120 kg w akumulatorach do kampera, znów nowy pakiet

Temperatury na minusie niemal co noc. A nawet i w dzień, a czasem pół. No różnie. Zimowanie w złomku to bajka. Mam jak pączek w maśle. Ale niestety zostałem oszukany. Znaczy w kwestii akumulatorów. No były tanie i od razu spodziewałem się, że nie będzie może aż tyle Ah, co na naklejce. W każdym razie kupione akumulatory AGM w tutejszej brytyjskiej firmie, to taki trochę szmelc. One nie mają 440Ah, ostawiałbym nawet tak bezpiecznie, że połowy z tego ledwo, gdy kupiłem.
Pierwszy pakiet 240Ah akumulatory rozruchowe to była bajka. Wytrzymały najdłużej, bo 1,5 roku w kamperze, a miały ponad 2 lata. Obecne chu.. wie co po ok. 1,5 mies zachowują się jak drugi pakiet 222Ah po 8 miesiącach. Masakra.
Znaczy nie mówię, że AGM do dupy, bo pewnie nie, ale to, co ja kupiłem może być albo nie. W ogóle nie wiem co to jest.
Czyli co zrobię? Jestem w UK, tutaj się odsyła wadliwy towar i dostaję nowy albo zwrot kasy. Czyli poza kosztem wysyłki „no problem”.

Ale nie do końca „no problem”, bo …potrzebuję aku. No i rzuciłem hasełko Mariuszowi na hangu, że kupuję Lifepo. A co. Znów będę testerem se pomyślałem. Oczywiście przegląd neta i… lipa kur..a jego mać. Nie ma. Znaczy znalazłem w UK 200Ah, za ponad 2 tys £.  Równie dobrze mogli se dać cenę 20 tys £, bo i tak bym za tyle nie kupił.
Jeszcze ktoś sprzedaje jedną celę 100Ah, ale potrzebne 4 do szeregu. No masakra. Z Czech? Ponoć na 2017. Potrzebuje najlepiej na dziś rano. No może być na pojutrze. Ale po co czekać.

Dobra szybka decyzja. Biorę co pod ręką w promieniu do 50 mil. No 100 też obleci. Pojeżdżę sobie. Znalazłem takie cuś. Wywalam moje pseudo imitacje 440Ah (odeślę) i biorę takie 2 sztuki:


Myślałem nad jednym, bo jak zmierzyłem miejsce na akumulatory, które zaprojektowałem 3 lata temu, to wyszło mi co? A to, że taki jeden wchodzi na kuźwa styk. Dosłownie będzie ledwo 1 cm luzu. No jakby projektował pod taką Vartę dosłownie idealnie. Z jednej 6 mm luzu, z drugiej 5 mm, i 1 cm. Szok. Mierzyłem 6 razy, bo nie wierzyłem. Sprawdzałem na stronie też 6 razy bo też nie wierzyłem. Wejdzie. 

Problemem będzie z zamontowaniem drugiego. A bo chce 400Ah i już. No ale to nie problem. Znów coś przebuduję. Mam przecież prąd, piły, nawet jakieś kleje da się tu kupić, czy śrubki. Wszystko obmyśliłem. Chociaż… chwilami myślę, czy może te 200Ah nie wystarczy. Aku markowy, więc może? No nie wiem. Jak raz pojadę i przepalę z 50 funtów na paliwo, to chyba lepiej brać dwa.

No dobra, zna ktoś ten akurat aku? Koszt ok. 320-340£ za 400Ah. To nadal 1/4 tego co zapłaciłbym za 200Ah Lifepo. I od ręki. No prawie.
Ciut taniej mógłbym kupić jakieś pingpongi, chociaż wielkości tej samej co do milimetra. To może też mają po 200Ah każdy. Oszczędzę na …paliwo, bo wyślą i jeszcze raz na paliwo, o ok. pół stówki £ taniej wyjdzie. Mam wtedy 400Ah przywiezione pod nos. Razem około 100£ taniej za takie. Ale Varta to jednak jakaś tam marka. Nie to co chawieco. Sam nie wiem… 🙁

Jedna odpowiedź do “120 kg w akumulatorach do kampera, znów nowy pakiet”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.