wifi w kamperze, czyli złomeknet

Dziś uruchomiłem drugie WiFi. W kamperze. Już na stałe. Oczywiście trzeba było kupić drugiego sima. Niestety w IT to jedyna opcja.
Ale na plus, że teraz możemy ściągać i wysyłać 2x więcej danych w miesiącu. 7GB na miesiąc, to było zdecydowanie za mało. Teraz szaleństwo, możemy ściągać aż 14 GB/ na miesiąc. Już nie braknie do pierwszego.  😀

Pobór prądu przez mój router Wifi 3G TP-link to ok. 0,42A, więc żeby rozładować moje akumulatory do połowy potrzeba około pół miesiąca. Oczywiście w założeniu, że nie miałbym paneli na dachu.

super lekkie, odsuwane drzwi do łazienki

Zrobiłem sobie drzwi. Odsuwane. Do łazienki. Znaczy już niby są, ale jeszcze nie ma. Trzeba je przykręcić. Ale musiałem wywalić poprzednią ścianę, bo uwidziało mi się, aby prowadnice odsuwanych umieścić wewnątrz ściany. A co mi będą jakieś prowadnice wystawać. Ma być super profesjonalnie, a nie spartańsko. No i jeśli wewnątrz, to starą ścianę, musiałem zdemontować, wywalić i zrobić ją od nowa. Ehh. Dla wzmocnienia węższych miejsc, tych gdzie są prowadnice użyłem płaskowników metalowych. Niestety chiński gwintownik poległ na pierwszym otworze. A miało być tak pięknie. Musiałem tymczasowo użyć nakrętek. I czas kupić lepsze gwintowniki.

Do tego drzwi będą super lekkie. Całe ważą 1,88kg. To mniej niż przeciętny laptop 13 cali.
Do wypełnienia ramy użyłem styroduru. Domyślnie na zewnątrz będzie okleina, tapeta itp. Z obu stron. Ale czy nie lepiej byłoby jeszcze czymś wzmocnić zewnętrzną stronę, przed ostatecznym oklejeniem? Chodzi o to, że styrodur łatwo uszkodzić. Na pewno coś jeszcze dam. Sklejka 4mm to ostateczność bo coś tam waży no i pogrubi mi drzwi (tym samym zmniejszy przejście) o 8 mm.
Więc czym?
Co może być lekkie, cienkie (np. 0,5-1mm) i w miarę wytrzymałe na wgniecenia? Może fornir?
Jak się sprawdzi, to w kolejnym kamperze już myślę zrobić tak całe ściany.
Szkielety wypełnione styrodurem lub czymś podobnym i zewnątrz oklejone.

samo odgwintowujący się gwintownik 🙂

rama drzwi łazienki

 

automatyczne włączanie przetwornicy przez lodówkę

Dziś trochę elektryki, ale nie będę Was zanudzał podłączeniami jakiś światełek itp. Zrobiłem coś ciekawszego. Jako, że mam lodówkę kompresorową, która potrzebuje prąd z 230V i mam dwie przetwornice postanowiłem się pobawić.

Mała przetwornica lodówki nie ruszy, duża znowu ma tą wadę, że gdy lodówka nie potrzebuje prądu, jej prąd jałowy jest zbyt duży. Duży czyli w tym przypadku ok 1,8A. To ponad 40Ah z akumulatorów. A wliczając sprawność ładowania i rozładowania akumulatorów ołowiowych na poziomie 60%… Uuuu. Po co tracić niepotrzebnie drogocenną energię?
Sama lodówka jest bardzo ekonomiczna, bo pobiera zaledwie 60W i to tylko w czasie, gdy pracuje kompresor. No plus straty na sprawność przetwornicy. Niechby było 66W dla 12V. Ale to ok 6,5-7A w zależności od aktualnego napięcia na aku.
No i właśnie dochodzimy do meritum…
A gdyby lodówka informowała mój energoblok i przetwornicę o tym, że już chce się włączyć?
No nic prostszego. Trochę zabawy i oto jest.
Dziś lodówka zyskała trochę nowej elektroniki i dodatkowo steruje wentylatorkiem do wewnętrznej cyrkulacji. Taki chłodzący obieg powietrza wokół kompresora, jako, że lodówka jest w dość ciasnej wnęce. A nie jest to lodówka do zabudowy. Całość pobiera ok. 0,12A. To o rząd mniej niż przetwornica. Przekaźniki biorą po ok. 40 mA. Czyli jak nic.
Jak dokupię moduł GSM, to lodówka będzie mogła mi wysłać SMS, że właśnie skończyła schładzać piwo. A co.

Fotek lodówki po raz kolejny już nie będę wstawiał. Z zewnątrz wygląda tak samo jak przed zmianami. 😀

różne prace wykończeniowe

Jeszcze jest na parkingu jeden Golf z tego roku, którego nie było akurat gdy robiłem fotki. Imbecyl sąsiad rozwalił przód dosłownie tydzień po odebraniu funkiel nówki z salonu. Oczywiście lampa wisi i świeci sobie gdzieś. Ale ten szarą taśmą lampy nie przykleił. Oj nie, bo pewnie szary kolor nie grał z ciemnym granatem.
Pomyśleć, że te złomy przechodzą jakoś badania techniczne. Mój kamper jest na szczęście bezpieczny na końcu parkingu, bo jest osłonięty naszymi dwoma osobówkami.  🙂

Dziś finalnie podłączyłem wszystkie odpływy wraz ze zlewem. Woda się leje, wszystkie syfony działają. Kuchnia już prawie skończona. Musiałem jeszcze wyrzeźbić dojścia serwisowe do drzwi odsuwanych, bo nie chcę, zdzierać całej sklejki z obiciem gdyby coś w nich zaniemogło. Udało mi się zrobić mini klapy serwisowe i przy okazji dwie półeczki na drzwiach odsuwanych. Oczywiście w dolinach. Będzie na jakieś butelki i apteczkę. Jak nie możecie sobie tego wyobrazić, to jutro zrobię zdjęcia.

Ale mam fotkę wykrojonego poszycia drzwi odsuwanych wykonanym na moim „ręcznym CNC”.  Tak, chciało mi się bawić. Pierwsza wersja była z 2 części. Ale w jednej to jakoś lepiej wygląda.

montaż pieca Webasto pod podwoziem kampera

Pompka od webasto ciągnie jak złoto. Przecież to pompka. Jak robiłem testy z boilerem to nawet nie odpowietrzałem wężyka, bo nie wiedziałem, że trzeba (jak się nie wie, to zawsze działa). Wsadziłem drugi koniec w pół litra paliwa w słoiku i klik, klik i piec chodził aż zagrzał bojler.
Druga sprawa, że wszystko zależy też od tego, jaki silnik. Jakbym miał pompę pod maską, to wpiąłbym się trójnikiem. A tu jak wepnę się na wąż za pompą główną, to ciśnienie na logikę będzie za wysokie to na webasto. Wchodziła by jeszcze opcja wpiąć się trójnikiem na powrotny. Ale jak się to sprawdzi przy zgaszonym silniku. Nie jestem mechanikiem, więc nie wiem którędy faktycznie to paliwo webasto sobie zassie. Czy przez cały obieg przez silnik, czy krótszą drogą powrotnym z baku w górę. Po za tym tu nie kupię takiego trójnika do webasto ot tak w sklepie. Może jakiś specjalistyczny w Mediolanie lub Rzymie?
Czyli zamawianie trójnika z Polski. Jak tak, to może prościej dziura, poxipol i heya. I tak dziurę będę wiercił w górnym deklu, tej pokrywce, więc jak miałoby to przeciekać? Przecież nie wywiercę na dnie baku.

Sam nie wiem, dziś dzień przemyśleń, bo sąsiedzi rasiści w domach, a przeszkadza im nawet jak idę odsunąć drzwi do kampera i już chcą dzwonić na policję. Nieroby pier…ne. Toż to naukowy dowód i potwierdzenie w praktyce , że jedzenie non stop makaronu szkodzi na mózg.

jedna z opcji podpięcia pompki paliwa – fotki kolegi Grzegorza

Jakby ktoś był ciekawy gdzie zamontowałem webasto, to podrzucam fotkę. Osłona jeszcze nie przykręcona, bo nic by nie było widać. 

A tak przy okazji „mania” aparatu przy sobie, nie mogłem nie uwiecznić paru aut tutejszych „miszczóf” kierownicy. Aż strach parkować przy tych imbecylach. I nie, to nie są fotki ze szrotu opla, tylko z mojego parkingu  😀

 

gdzie podłączyć pompkę paliwa do pieca Webasto?

I tu nie mam pomysłu. Zrobić dziurę w górnej pokrywie? Może są jakieś sprytne króćce? Nie chcę wpinać się na wężyku paliwowym.
Planuję umieścić pobór paliwa dla webasto trochę wyżej niż dno baku. Z prostej przyczyny. Ma być głupoto odporne i nie wypalić całego paliwa.
Więc jak? Może jednak na wężyk? Wolałbym nie.
I czy dawać jakiś filterek paliwa dla webasto, jeśli ma zasysać bezpośrednio z baku?Podobno piec przepali wszystko, to może niepotrzebny.

Trochę poczytałem w internetach o Webasto i Eberscpracher. Jeden z tematów np. tu: elektroda.

No właśnie wersje bez pompy paliwa w baku, gdzie pompa jest pod maską mają pompkę webasto podpinane na trójnikach. Starsze Ducato (nie HDI) też ma wpinanie na trójniku na wężu paliwowym. Patrząc po fotach na znajomym portalu aukcyjnym (szybciej niż wykręcać u siebie) wychodzi, że ten model ma pompkę w baku pod deklem:
http://allegro.pl/pompa-p…4623736953.html
Czyli i tak czeka mnie wykręcanie dekla i jakieś czary mary. Raczej nie planuję montować osobnego zbiornika dla webasto. Choć byłoby wygodnie – dla informacji ile żre na ogrzewanie zimą. Kolejny plus, paliwo dla webasto nie zamarzałoby nawet przy -50C, bo zbiornik byłby gdzieś wewnątrz. Ale wolę nie trzymać zbiorników z paliwem wewnątrz kampera. Już nie chodzi o palność, bo to diesel, ale o zapachy.
Doczytałem, że Iveco ma zaślepione wejście dla wężyka paliwa do webasto.
No dobra wykręcę, a może już jest coś gotowego i u mnie w tym deklu, a ja nawet nie wiem.

Fotka pompki.

A może ten 3ci „kutasik” to będzie króciec pod wężyk do webasto? Poczekam z wykręcaniem, może ktoś już podłączał sam i ma jakiś patent i mi napisze 🙂
Ale na innej fotce z boku widać, że tam jest …nic.

 

lakierowanie lusterek w kolorze nadwozia

Webasto zamontowane pod samochodem. Zostało tylko zalać płynem i podłączyć wężyk paliwowy do baku. Z tym mam mały problem, ale o tym za chwilę.

A przy okazji dorzucę zaległe fotki lusterek. Takie śliczne sobie zrobiłem. Lusterka, nie fotki 🙂
Jakby ktoś planował też lakierować, to musi pamiętać o podkładach, na plastik, i wypełniający dla wygładzenia struktury. Później polerka na mokro. Aha ewentualne rysy po poprzednim właścicielu szpachlą elastyczną do plastików. Na koniec wisienka na torcie – biały lakierek 😀

wieszak na pranie okazuje się być doskonały również dla lusterek

montaż zbiornika wody szarej w kamperze z …kumplem

Ktoś mi pisał, że grzejąc tymi matami wychoduję w zbiorniku jakąś Ebolę. Ebole szlak trafi jak sreberkiem podleje. Jakim sreberkiem? O tym zrobię osobny wpis, ale oczywiście chodzi o pewien rodzaj srebra koloidalnego.
Już się produkuje. Na użytek własny 5-7 ppm, w celach dezynfekcyjnych 30 ppm. Dobre jak cholera. Nawet grzyba na włoskiej ścianie szlak trafił jak popryskaliśmy tym cudem. To eboli nie da rady?

Czas zamontować zbiornik pod kamperem. Zbiornik tym razem będę montował z kumplem.

Maty grzewcze są dwie. Ale z tą izolacją połączę w szereg i będzie 85W, to wystarczy. Samo się będzie włączać, jak będziemy śmigać na deskach na Paganelli. Prądzik ze słoneczka. Paneliki podniosę. 😀

Dobra koniec pieprz..nia. Tak wygląda to na gotowo. I nie, nie wyprowadzałem kabli do kamery, żeby widzieć, co się hoduje w zbiorniku. Kamera będzie tylko z widokiem na zawory.
Długi szary to komputerowa skrętka do sondy. Mam tego jeszcze z pół kilometra ,to prawo Murpiego nie zadziała. Uciąłem tyle, że wskaźnik mogę zamontować 2 samochody dalej.  Pozostałe kable to maty i elektrozawór.
No i na finał tak to pod autkiem sobie wisi. Obok zeżartego przez rdzę tłumika. Też go kiedyś wywalę. Jak sam nie odpadnie 🙂
Bez błysku lampy nie wyglądał tak źle. Jutro testowo poleci woda.