darmowe miejscówki i prom z Dunkierki do Dover

Dojechałem do Dunkierki i mam sporo czasu na zwiedzanie, ale co tu zwiedzać w Dunkierce? Poszwędałem się po ulicach, pokręciłem kamperem po mieście i postanowiłem, że trzeba jechać na ten darmowy parking dla kamperów.
Tu podaję namiar na ten na którym ja stałem:
N 51.05298,  E 2.41425
N 51°03’11”,  E 2°24’51”

Pewnie będą inne kampery i się z kimś wreszcie pogada.

No a jutro rano prom, czyli warto pojechać wcześniej. Namiarów na miejsce gdzie są promy podawał nie będę, bo przecież każdy wie gdzie jedzie. 😛

Włócząc się po Dunkierce natrafiłem na takie cacko, szkoda, że przerobione na jakąś garmażerkę czy coś. Jak można tak zbeszcześcić Airstream

Tankowanie wody przy plaży. Na mapach w UK nie ma za wielu kranów. Lepiej mieć na full.  Przy okazji można było spotkać kate surferów i jakieś pojazdy z żaglami

to wygląda na wypożyczalnię, ciekawe czy też można wykupić lekcje

No i dojazd na wspomnianą miejscówkę. Ciasno

Jest wolne miejsce, a z boku ustawił się Niemiec z kamperem na autobusie

Czytaj dalej darmowe miejscówki i prom z Dunkierki do Dover

parada w jakimś mieście…

W tej Francji to ciągle jakieś parady. Przez przypadek wykopałem te zdjęcia, ale nie pamiętam z jakiego miasta. Obstawiałem Watten, ale to nie to miasto.

Aha do Lille nie dojechałem, ale po co. Byłem 3 lata temu, więc ile można 😛

Teraz te fotki z parady, fajne autka, i jeszcze jakieś budynki i już prościutko do Dunierki, a tam nocleg i następnego dnia prom do Dover.

 

Czytaj dalej parada w jakimś mieście…

w stronę Arras, Lens, Lille i Dunkierki

Dziś nie mam weny na relację, więc wstawię trochę fotek. Z drugiej strony, to już powoli koniec Francji. Za chwilę wjazd na prom i deszczowa wyspiarska pogoda.
Po 5 latach we Włoszech stęskniłem się za chłodem, ale teraz z punktu widzenia okresu, w którym piszę i nadrabiam tą relację, to trochę brakuje tych kolorów i tej czystości na ulicach czy ślicznych krajobrazów.
W każdym razie za kilka dni Wielka Brytania, a tam pierwszy przystanek: Dover i białe klify. No i jazda po drugiej stronie drogi, a ja trochę ponad 2 lata już nie byłem w UK. Pewnie będę potrzebował jakieś 0,15 sekundy na przestawienie się. Dawno za to nie jeździłem po wyspach autem z kierownicą po lewej. Ostatni raz z 14 lat temu. Później miałem tylko samochody z kierą po prawej, czyli po ichniemu. Takim anglosaskim autem po Europie też kilka lat w sumie. Czyli „no problem” jak mówią Rosjanie.  😛

Aha, jakieś fotki miałem wstawić…

Czytaj dalej w stronę Arras, Lens, Lille i Dunkierki

szkockie klimaty we Francji, czyli jeszcze Amiens…

No ale mi się trafiło, jak ślepej kurze…
Łażę sobie po Amiens, robię fotki, a tu taka parada. Po flagach widać, że nie tylko Szkoci. 😛
Oczywiście zrobiłem trochę zdjęć, które właśnie możecie zobaczyć. Ale …no właśnie, nakręciłem film z tej parady i jego też umieszczę, gdy wgram go na serwer. Chwilę to zajmie, bo film jest w HD, ale w końcu zawsze to jakiś początek z wideofilmowaniem przez toscanera.
Można powiedzieć, że w relacjach z podróży kamperem jest to pierwsze wideo z podróży we Francji  😛
Znaczy będzie. Znaczy już jest. No jest, ale tu będzie. Dobra czas na te fotki, bo zapętlenie wychodzi. 😀

Czytaj dalej szkockie klimaty we Francji, czyli jeszcze Amiens…

Amiens i katedra …Notre Dame w Amiens

No tak, znów Notre Dame. Ale to jeśli czegoś nie pomyliłem to znaczy po prostu „Nasza Pani”. A żabojady po prostu nazwali nie jedną a wiele innych również tak samo. Czyli po prostu jest więcej niż jedna katedr naszej pani. Pewnie chodzi o Maryję. Templariusze się w grobach przewracają, ale cóż, niewielu ich pozostało do dzisiejszych czasów. Znaczy nie ich, ale ich przodków. A może? Cholera wie. Może znaleźli tego świętego gralla i żyją sobie do dziś? No właśnie, kiedyś oglądałem Monty Python i święty grall. Tak król Artur też poszukiwał tego Gralla. W Indiana Jones też go szukali. Coś z nim musi być. Ciekawe czy ktoś kiedyś odnalazł? I jak to naprawdę było z tymi Templariuszami. To czemu ich wyrżnęli to można się domyślać, ale tak naprawdę to pewnie jest kilka wersji.

Ok dojeżdżamy do Amiens, a w Amiens czeka mnie i nie tylko mnie, bo i Was jeszcze jedna niespodzianka, ale o tym na razie cicho szaaa. Albo… no dobra zdradzę 😛

W Amiens nakręciłem film. Chyba pierwszy w podróży. Taki kamerą. Muszę go tylko wrzucić na Youtube i udostępnię. No ale to nie dziś. Czytaj dalej Amiens i katedra …Notre Dame w Amiens

w stronę Beauvais i dalej na północ

Tak, ciekawe kto zgadł, którą z dwóch podanych wcześniej tras wybrałem?

W Beauvais jest niesamowita katedra, a ja lubię katedry. Sporo katedr znajdujących się we Francji budowali Templariusze. Niektóre jak dobrze pamiętam były budowane nawet po kilkadziesiąt lat. No ale wyobraźcie sobie już pomijam samo zbudowanie takiej ogromnej budowli, ale wyprodukowanie później do niej iluś tysięcy rzeźb i płaskorzeźb. No niesamowite przedsięwzięcie. No ale dali radę. A może ktoś im pomagał? A może ci co pomagali są na tych płaskorzeźbach? Ktoś wie? Bo to mnie ciekawi…

Tu zaparkowałem. Za darmo, ale nie pamiętam namiarów.  😛
Poznacie po tym kościele, a to łatwo znaleźć w obrazkach google  😀

Niestety centralny plac w remoncie, no ale to już po sezonie, to chyba trzeba wybaczyć. Pewnie śpieszą się na kolejny sezon w 2016  😛

Jakoś tak znajomo jakby…  😀

takiego mieć i nie trzeba z buta po miastach  🙂

Czytaj dalej w stronę Beauvais i dalej na północ

znów zmiana planów, ale strat większych nie będzie…

Miało być Chartres, ale nie będzie. Znaczy będzie, ale w innej wersji. Starszej, bo nie dojechaliśmy, a już byłem kiedyś. No to mogłem sobie odpuścić. Dlaczego warto jechać do Chartres? Odpowiedź: niesamowita katedra i niesamowite rzeźby i płaskorzeźby. Jedna uwaga, jeśli ktoś jest katolikiem, to lepiej niech ich nie ogląda, bo czacha dymi od tego, co tam umieścili.
O Chartres napiszę osobno bo warto. Obiecuję, bo mam sporo zdjęć z tego ciekawego miejsca.  😛

Tym razem jednak kierunek Dunkierka. A, zaraz hehe, jaka Dunkierka? Najpierw…

 

toscaner w Paryżu, Notre Damme i inne z bucika

Niewątpliwie jest to jedno z najbardziej znanych miast turystycznych na świecie. Gdy byłem w USA i pytali mnie skąd jestem, to odpowiadałem, że z Polski. Y? A gdzie ten stan leży. Kur… w Europie. Później mówiłem, że z Europy. Tu już coś kojarzyli, ale gdy wspomniałem Europa, Paryż, Roma, Londyn. Aaaha. No coś więcej. Czyli Paryż zna chyba każdy na ziemi.

O Paryżu można przeczytać tak wiele, że w sumie nic nowego nie wniosę. W sumie, to nawet zdjęć jest miliony. Ale te, które publikuję są moje, więc mogę je wstawiać do woli.

 

Paryż odwiedziłem wiele razy, więc nie odwiedzam tych samych miejsc za każdym razem. No chyba, że jestem z kimś, kto w Paryżu nie był, to pewne sztandarowe miejsca trzeba znów zobaczyć. Tak było i podczas tego zwiedzania. Czyli znów zrobiłem fotki wieży, Notre Dame i innych miejsc. Zresztą sami zobaczcie.

Czytaj dalej toscaner w Paryżu, Notre Damme i inne z bucika