ABC budowy całorocznego kampera – ochładzanie, cz.1

Z reguły zimą nie myśli się o klimatyzacji w kamperze, zwłaszcza, gdy mieszka się w nim cały rok. Bardziej o ogrzewaniu. Ale jeśli projektujemy kampera i ogrzewanie w nim, to warto od razu pomyśleć również o ochładzaniu. A gdyby tak użyć układu do ogrzewania kampera i latem jakoś w te rurki w podłogówce i „ścianówce” pompować zimną wodę, lub płyn chłodzony klimatyzacją. A gdyby jeszcze tak…

No dobra, o czym to już kiedyś rozmyślałem, a staje się to dość realne, bo rozważam właśnie budowę kolejnego kampera, czyli powiedzmy Z03 i może już nie byłby to złomek, tylko całkiem nowa seria 🙂

Cytat z 2015:

„OCHŁADZANIE

Jak ogrzewanie, to od razu i w drugą stronę. Wyobraźcie sobie, że latem ten sam płyn krążyłby jakoś przez układ klimatyzacji (jakiś wymiennik) i pompka pompowałaby w ścianowe i podłogowe wężownice taki zimny płyn wychładzając ściany.
Co z tego, że za izolacją jest piekło i np blacha ma +75C, od strony wewnętrznej ściany byłyby chłodne. Chłodne ściany to chłodne meble, a od tego i powietrze. W tym wypadku, nawet otwieranie drzwi nie robiłoby wielkiej różnicy na ogólny komfort, bo powietrze najszybciej się wymienia, a więc po ich zamknięciu (przewietrzenie) dość szybko powinno pobrać chłód ze ścian, czy raczej oddać ciepło.

No dobra, a teraz zaszaleję. A gdyby tak puścić taką sporą wężownicę przez styrodurowe pudło? Tak, tak, taka lodówka, ale z ekstra zimną wężownicą. 

No dobra teraz już na prawdę wystarczy na dziś.”

Po 3  latach od powyższych rozważań, czas chyba napisać trochę więcej na temat chłodzenia kampera i pomysłu z lodówką chłodzoną tym samym systemem co cały kamper. O lodówkach zrobię osobny wpis i napiszę więcej niebawem, ale chodziło mi wtedy po głowie, aby zbudować lodówkę na wzór tej, jaką zbudował kolega Mariusz. Użył do budowy jej ścianek stryroduru i co ciekawe, owa lodówka nie miała żadnego zasilania. Ani gazem, ani prądem. Zasilana była …lodem. Dzięki bardzo dobrej izolacji oraz rzadkiemu otwieraniu lód trzymał dość długo chłód. Testy praktyczne, jak dobrze pamiętam, to tydzień przy +40C. Tutaj więcej o wspomnianej lodówce Mariusza:
Korpus lodówki

Jednak do takiej lodówki potrzebowalibyśmy lodu. A może właśnie nie? Bo chłodzona by była jedną z wężownic z układu chłodzącego klimatyzacją? Na tą chwilę to nadal rozważania teoretyczne, ale jest to 1 część „Ochładzania”, a jako, że chciałbym połączyć jakoś układ chłodzenia kampera z lodówką, to przy okazji jest o lodówce. 🙂
Chłodzenie ścian, a w sumie całego kampera, bo można by pomyśleć również o suficie. Chociaż na sufit, pomimo, że latem teoretycznie dostaje najbardziej po dupie od słońca, mam sposób – dach z paneli. Przetestowałem ten sposób osobiście i jest to chyba najlepsze rozwiązanie jakie może być. O tym jak zrobić sobie dach z paneli pisałem już nie raz. Wystarczy wpisać w okienko szukaj hasło „panele” na moim blogu i dostaniecie listę wszystkich tematów z tą frazą.
Wracając do chłodzenia ścian i podłogi jest pewna analogia, której oczywiście jeszcze nie przetestowałem w tą stronę, ale w drugą, czyli grzanie działa dość dobrze. Chodzi o akumulacyjne ogrzewanie czy chłodzenie. Wiele osób chwali się często tym, jak to szybko w kamperze temperatura rośnie, po włączeniu piecyka. Ale jest to temperatura powietrza oczywiście. W garażu, szafkach zimą jest wtedy nadal zimno. To samo latem. Pewnie nie raz zauważyliście, że gdy samochód stoi w cieniu i do niego wsiadamy, odpalamy silnik, klimatyzację i jedziemy nawet w upale, to jest w samochodzie dość chłodno. Jednak gdy samochód postoi nam w pełnym słońcu cały dzień, to już efektu zimna nie uzyskamy tak szybko. Teraz wykorzystując ten fakt ja planuję zrobić tak: Kamper dostaje na całej długości dachu panele, które będą zamontowane powyżej dachu np. ok. 40-50 mm i one będą robiły cień dla kampera. Dodatkowo kamper byłby chłodzony od wewnątrz poprzez te wbudowane w ściany i podłogę rurki. Wracamy do kampera, a tam chłodek. No bo jak inaczej?
Tak podpowiada logika. Aż mam ochotę już to przetestować. No ale jest za zimno. Teraz mogę tylko Wam po raz kolejny napisać, że pomimo, że na zewnątrz jest teraz +2,3C, a ma być -2C, to piec nie pracuje w ogóle, a w kamperze mamy +21,5C. Tak działa ogrzewanie akumulacyjne. Piec nagrzewa podłogę i meble plus oczywiście powietrze i po wyłączeniu podłoga nadal jakiś czas ciepła. Meble również. O izolacji nie będę w tym temacie pisał, ale dobra izolacja to podstawa oczywiście. Zimny kamper może się dłużej nagrzewa, ale jak już się nagrzeje, to piecyk włącza się np. co 1,5h na 20 minut 😉

Nie ma możliwości, żeby nie działało to w drugą stronę  😀

4 odpowiedzi do “ABC budowy całorocznego kampera – ochładzanie, cz.1”

  1. Pomysł z chłodzeniem w podłodze i ścianach ciekawy, ale może mieć pewną wadę, podejrzewam że coś takiego spowoduje szybkie gromadzenie się sporych ilości wody w podłodze i ścianach. Klimatyzacja taka zwyczajna powietrzna ma tę zaletę że wyciąga wilgoć z powietrza ( nie wiem czy każda tak robi czy to dodatkowa funkcja).
    Z ogrzewaniem nie ma problemu bo ciepło usuwa wilgoć i jest fajnie, ale chłodzenie może narobić szkód, stęchlizna, ukryty w ścianach grzyb, który negatywnie wpływa na zdrowie itp.

    1. Też biorę pod uwagę taką możliwość. Stąd na razie moje rozważania na ten temat. Możliwe, że latem skropliny od klimy następują od jednak dużej różnicy temperatur w środku klimatyzacji. A już na szafkach w domu chłodzonym klimatyzacją skroplin nie ma. Możliwe też, że gdyby ta różnica nie była duża, a jedynie stopniowo o kilka stopni mniejsza, to nie wystąpiłyby w ogóle. Fakt, że nie planowałem pompować w ściany wody o temperaturze np. +5C gdy na zewnątrz jest +40C. Bardziej chodziło mi o takie obniżenie temperatury mebli o dosłownie kilka stopni. Gdybym stał w cieniu cały dzień, to kamper też będzie chłodniejszy niż stojący w słońcu. Różnica w aucie osobowym potrafi być spora. W kamperze, jako, że ma izolację mniejsza, ale też jest.
      Na pewno temat do przemyślenia. A jeszcze bardziej na pewno nie chciałbym pomagać wilgoci w ścianach. W drugą stronę czyli z grzaniem np. podłogi czy bagażnika widzę pozytywne efekty. Z chłodzeniem faktycznie może przedobrzyć czasem 🙂

  2. Zasada jest taka że grzeje się podłoga a chłodzi sufitem.
    Chłodzenie podłogą jest nieefektywne, chłodne powietrze utrzymuje się przy podłodze i wymiany ciepła w zasadzie nie ma.
    Ściana jest pośrednia i działa dość dobrze jako jedno i drugie. Ale ile ścian niezabudowanych jest w kampie ??
    Dodatkowo dojdzie problem z wkraplającą się wodą na chłodnych powierzchniach.

    1. Generalnie jest to oczywiste, ta podłoga to po prostu już by był jeden układ żeby go nie komplikować zaworami na latoi zimę. Ale tak zimą nie ma sensu grzać sufitua latem chłodzić podłogi. Fakt że skropliny to jest coś czego można się obawiać i możliwe że jednak najlepsze opcja pozostaje standardowy klimatyzator.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.