kamper, przyczepa czy domek typu „tiny house”?

Tułając się od lat, spotykam ludzi, którzy podróżują i mieszkają w przyczepach kempingowych. Ba od lat mam też znajomych powiedzmy sąsiadów, bo czasem ich odwiedzamy, którzy takowe mają i w nich mieszkają niemal stacjonarnie.


Niedawno miałem okazję mieć za sąsiadów Niemców i gdyby porównywać wielkością ich „stodołę”, którą przyciągnęli do Szkocji, to Czytaj dalej kamper, przyczepa czy domek typu „tiny house”?

ile kosztuje zbudowanie kampera i czy da się na tym zarobić

Gdy budowałem kolejnego kampera Złomka van Dakar, wiele osób pytało mnie, ile kosztuje zbudowanie kampera. Też chcieliby zapewne budować, ale nie wiedzieli ile to będzie kosztować.

Czy jest na to pytanie prosta odpowiedź? I tak i nie. Dlaczego? Bo wiele zależy na początku od rocznika bazy oraz standardu jaki chcemy mieć oraz efektu końcowego, czyli wykończenia. Jeden kupi starszą bazę, np. 15 letnią, ktoś inny 5 letnią, sporadycznie ktoś może chcieć na nowej bazie prosto z salonu. Czyli jeszcze nie zaczęliśmy budować, a już na starcie można wydać np. 10 tys. zł, a można wydać też ponad 200 albo więcej kupując np. Sprintera lub Iveco. A wersje 4×4 będą jeszcze droższe.
I co mamy? Na starcie różnicę rzędu np. 10-30x. No dobra, baza Czytaj dalej ile kosztuje zbudowanie kampera i czy da się na tym zarobić

elektryczny kamper na słońce, czy to ma już sens?

Przed laty interesowałem się sporo samochodami elektrycznymi. Wiem, wiem, dziś to norma, jeździ ich tysiące, dziesiątki tysięcy i niemal w każdym mieście są stacje ładowania. Ale ja mam na myśli czasy niemal dekadę temu. Jeszcze przed pomysłami z budową kampera rozważałem zbudować auto elektryczne. Tak, zbudować. Myśleliście, że chciałem kupić, ot tak, jak każdy? 😉


Nie, jako elektronik z wykształcenia, miałem ambicje zbudować sobie taki osobowy na bazie jakiegoś małego autka. Na tapecie miałem Matiza albo coś podobnych gabarytów. Wybebeszyć z niego wszystko, nawet część blach wymienić na kompozytowe i pustą puszkę napędzić 14kW elektrycznym silnikiem, plus oczywiście akumulatory, sterowniki itd. Czytaj dalej elektryczny kamper na słońce, czy to ma już sens?

postanowienia noworoczne są do bani

Rok się kończy, więc dobrze zrobić postanowienia noworoczne na kolejny. Nowy rok, nowe możliwości, nowy ja, bla bla bla. Czyli od stycznia zacznę oszczędzać, dbać o zdrowie, ćwiczyć, więcej podróżować 😀

Wiele osób robi listę rzeczy, których do tej pory nie zrobiło, łudząc, się, że gdy przeskoczy cyfra w kalendarzu, to zaczną je robić. Nic bardziej mylnego i zabawnego. No dobra. Może niektórzy mają tak silną wolę i coś z tego wychodzi, ale rzeczywistość jest z reguły taka, że wszelkie plany kończą się w pierwszych dniach, no w porywach tygodniach stycznia. Później, gdy szczęśliwie odnajdą takie zapiski w końcem kolejnego roku, to Czytaj dalej postanowienia noworoczne są do bani

zimowy objazd słynnej szkockiej trasy NC500 oraz polowanie na zorzę

Tak, wiem, mieliśmy jechać na południe. Ale postanowiliśmy odwiedzić …północ. Północ Szkocji i upolować zorzę. Z polowaniem na zorzę w Wielkiej Brytanii jest chyba trochę jak z tym potworem z Loch Ness (też po drodze znów odwiedzamy), czyli niby potwór jest, zorza też i niby ktoś widział a nawet zrobił jakieś fotki, ale jak się samemu chce zobaczyć, to jest z tym jak jest. Prognozy były obiecujące 🙂

a tu my na krańcach Szkocji i na grafice zorza, która niemal sięga północnych wybrzeży Szkocji… Czytaj dalej zimowy objazd słynnej szkockiej trasy NC500 oraz polowanie na zorzę

5 i pół tygodnia wyjęte z życia – jak zarabiam na podróże

No prawie, bo bez weekendów. I to chyba mój rekord, a może i nie. Dziś już nie pamiętam. W każdym razie jeśli chodzi o robienie tego, co się lubi, albo tego co się nie lubi, to ja bardziej wolę robić to co lubię, niż odwrotnie. Pewnie nie tylko ja.

No dobra, nie do końca nie lubię tego, czego nie lubię, bo nie jest to ekstremalne nielubienie. Czasem robię coś czego nie lubię trochę. Ale zacznijmy od początku…
Na początku była ciemność…
A to nie ta historia. 🙂
Dawno, dawno temu, Czytaj dalej 5 i pół tygodnia wyjęte z życia – jak zarabiam na podróże

ABC budowy całorocznego kampera – woda zimna i ciepła, cz.1

Idealny całoroczny kamper, który będzie dla nas domem na ileś miesięcy w przeróżnych warunkach, musi być nie tylko wygodny, ale i komfortowy pod względem zasobów. Jeśli chcemy beztrosko spędzać wakacje to nie możemy co chwilę patrzeć na wskaźniki z myślą, że jeśli nie dziś to jutro trzeba będzie uzupełnić to lub tamto.
Dziś będzie o wodzie. Głównie ciepłej, ale nie tylko.

CIEPŁA WÓDA, znaczy WODA i zimna też

Kamper służący do mieszkania na pełny etat powinien być w jakimś stopniu samowystarczalny.  Samowystarczalność energetyczna to jedno i o tym napiszę niebawem. Ale dobrze gdy kamper ma łazienkę oraz ciepłą i zimną wodę w odpowiednich ilościach. Czytaj dalej ABC budowy całorocznego kampera – woda zimna i ciepła, cz.1

ABC budowy całorocznego kampera – modyfikacje nadwozia, cz.1

„MODYFIKACJE NADWOZIA


Slide’a nie będzie, ale coś co bardzo by się przydało przy takim długoterminowym kamperowaniu. Coś czego nie da się mieć w kamperze. Niektórzy czasem nie mają w domach. Takie miejsce na zapasy, te np. w wekach.
Nie da się? A co mi tam. Już wiele rzeczy się miało nie dać, a są w Złomku. Ileż to osób wyśmiewało mnie gdy opowiadałem o elektrycznie wysuwanej umywalce? Jest, działa. Niektórzy oczy przecierają „że jak to? T
ak ze ściany?” edit: Tu można zobaczyć jak to działa: zapomniany filmek z moją elektrycznie wysuwaną umywalką w łazience

Czytaj dalej ABC budowy całorocznego kampera – modyfikacje nadwozia, cz.1