ponad 1500 dni w drodze, ponad 1,5 tysiąca dni kamperowego życia

W połowie lutego minęło mi jakoś 1500 dni od momentu, gdy niemal 5 lat temu wyruszyłem na … 3 – 6 miesięczną podróż kamperem. A to znaczy, że podróżowanie kamperem, a właściwie kamperowe życie trochę mi się przeciągnęło. 🙂


Nie będę tym razem robił żadnego podsumowania, albo dzielił się planami na kolejne lata. Życie jak zawsze weryfikuje pewne plany i czasem można być z tego powodu złym, lub nie, ale gdy spojrzymy na całość z pewnej perspektywy, to okazuje się, że Czytaj dalej ponad 1500 dni w drodze, ponad 1,5 tysiąca dni kamperowego życia

kamper, przyczepa czy domek typu „tiny house”?

Tułając się od lat, spotykam ludzi, którzy podróżują i mieszkają w przyczepach kempingowych. Ba od lat mam też znajomych powiedzmy sąsiadów, bo czasem ich odwiedzamy, którzy takowe mają i w nich mieszkają niemal stacjonarnie.


Niedawno miałem okazję mieć za sąsiadów Niemców i gdyby porównywać wielkością ich „stodołę”, którą przyciągnęli do Szkocji, to Czytaj dalej kamper, przyczepa czy domek typu „tiny house”?

5 i pół tygodnia wyjęte z życia – jak zarabiam na podróże

No prawie, bo bez weekendów. I to chyba mój rekord, a może i nie. Dziś już nie pamiętam. W każdym razie jeśli chodzi o robienie tego, co się lubi, albo tego co się nie lubi, to ja bardziej wolę robić to co lubię, niż odwrotnie. Pewnie nie tylko ja.

No dobra, nie do końca nie lubię tego, czego nie lubię, bo nie jest to ekstremalne nielubienie. Czasem robię coś czego nie lubię trochę. Ale zacznijmy od początku…
Na początku była ciemność…
A to nie ta historia. 🙂
Dawno, dawno temu, Czytaj dalej 5 i pół tygodnia wyjęte z życia – jak zarabiam na podróże

czas pożegnać się z dziadowską siecią Three

Rok temu jeżdżąc po północy Szkocji zrobiłem test. Kupiłem 4 karty SIM w 4 brytyjskich sieciach aby przetestować jak sprawdzają się w górach na północy Szkocji. Zjeździłem Highlandy, wyspy i przy okazji trochę większych miast. Jeśli chodzi np. o Hebrydy to żadna sieć nie działała jeśli mowa o dostępie do internetu.

No może w porywach przy jakimś dużym mieście, jak Stornoway i kilka miejsc. Mowa o dostępie do internetu. Jeśli natomiast chodzi o samo dzwonienie czy SMS, to Czytaj dalej czas pożegnać się z dziadowską siecią Three

houseless not homeless – kamper drugi dom, a może pierwszy

Gdy zaczynałem przygodę z karawaningiem, spotykałem się z określeniem, że kamper czy przyczepka kempingowa to drugi dom. Oczywiście jest to logiczne, że ludzie tak nazywają swoje domki. Taki prawdziwy kamper ma praktycznie wszystko z wymaganego minimum, co mamy w domu. Nie będę wyliczał wszystkiego oczywiście, ale wiadomo, że chodzi o łazienkę, prysznic, kuchnię, łózko, jadalnię, ogrzewanie itd.

Różnica jest tylko w metrażu. Chociaż gdyby teoretycznie ktoś miał kawalerkę włoskiej wielkości czyli tzw. monolocale, które potrafią mieć np. 15 m2 i przez przypadek przyczepę kempingową z UK, które to potrafią mieć np. 16 m2, to co jest dla niego pierwszym, a co drugim domem? Czy Czytaj dalej houseless not homeless – kamper drugi dom, a może pierwszy

Złomek van Dakar – prawdopodobnie pierwszy na świecie kamper budowany dzięki energii odnawialnej

Złomek van Dakar – kamper budowany dzięki energii słonecznej.

Od kilku dni próbowałem sobie przypomnieć tytuł wpisu jakoś z 2016 roku, który napisałem wtedy na forum CT, ale niestety nie na blogu. BTW, dlatego wolę wszystko trzymać na moim blogu i mieć pod ręką. Ale o czym był ten wpis?
To o czym był i o czym pisałem, przypomniało mi się budując Złomek van Dakar. A dlaczego? No po pierwsze teraz buduję trochę innymi narzędziami, niż wtedy. Wtedy wszystkie narzędzia, poza wiertarką i wkrętarką pracowały na 230V. Teraz wszystkie pracują na bateriach litowych.

A wpis był właśnie o ekologicznym, zielonym kamperze, nie tylko samowystarczalnym ale i wspomniałem wtedy coś i o budowaniu. Pisałem wtedy Czytaj dalej Złomek van Dakar – prawdopodobnie pierwszy na świecie kamper budowany dzięki energii odnawialnej

you can’t buy time – nie możesz kupić czasu

Można kupić niemal wszystko, jeśli tylko mamy wystarczają ilość pieniędzy, ale niektórych rzeczy nie. Nie można kupić czasu.

No jeszcze w pewnym sensie zdrowia, ale można o mnie dbać kupując zdrowe produkty itp, więc dziś tylko popiszę o czasie. Czasu nie możemy kupić. Ostatnio wywiązała się taka rozmowa z moimi szkockimi znajomymi Czytaj dalej you can’t buy time – nie możesz kupić czasu

budowa kampera krok po kroku z praktycznego punktu widzenia

Zapada decyzja: chcemy zwiedzać świat kamperem. Od czego zacząć? No od tego, że trzeba kampera posiadać. Aby go posiadać jest kilka dróg. Można kupić nowy, używany, zbudować i tu też opcji jest kilka: baza nowa lub używana. Wyposażenie nowe lub przeszczep z np. starego kampera, przyczepy lub opcja łączona. Trochę starych gratów, trochę nowych. Na pewno nie ma sensu opcja: nowa baza i stare graty, ale odwrotnie już bardziej. Kamper nówka sztuka na iluś letniej bazie. Baza to przecież głównie trochę blachy i silnik, kółka. Wszystko da się naprawić wymienić, a używane łóżko czy toaleta jednak nie każdemu podejdzie.


No dobra, jeśli chodzi o zakup nowego kampera, to nie za bardzo doradzę. Nie interesują mnie, przynajmniej na razie takie opcje. Czytaj dalej budowa kampera krok po kroku z praktycznego punktu widzenia