you can’t buy time – nie możesz kupić czasu

Można kupić niemal wszystko, jeśli tylko mamy wystarczają ilość pieniędzy, ale niektórych rzeczy nie. Nie można kupić czasu.

No jeszcze w pewnym sensie zdrowia, ale można o mnie dbać kupując zdrowe produkty itp, więc dziś tylko popiszę o czasie. Czasu nie możemy kupić. Ostatnio wywiązała się taka rozmowa z moimi szkockimi znajomymi Czytaj dalej you can’t buy time – nie możesz kupić czasu

budowa kampera krok po kroku z praktycznego punktu widzenia

Zapada decyzja: chcemy zwiedzać świat kamperem. Od czego zacząć? No od tego, że trzeba kampera posiadać. Aby go posiadać jest kilka dróg. Można kupić nowy, używany, zbudować i tu też opcji jest kilka: baza nowa lub używana. Wyposażenie nowe lub przeszczep z np. starego kampera, przyczepy lub opcja łączona. Trochę starych gratów, trochę nowych. Na pewno nie ma sensu opcja: nowa baza i stare graty, ale odwrotnie już bardziej. Kamper nówka sztuka na iluś letniej bazie. Baza to przecież głównie trochę blachy i silnik, kółka. Wszystko da się naprawić wymienić, a używane łóżko czy toaleta jednak nie każdemu podejdzie.


No dobra, jeśli chodzi o zakup nowego kampera, to nie za bardzo doradzę. Nie interesują mnie, przynajmniej na razie takie opcje. Czytaj dalej budowa kampera krok po kroku z praktycznego punktu widzenia

plany na kolejny rok kamperowych podróży na pełny etat

Można powiedzieć, że mamy lato już pełną gębą, bo i kalendarzowe się wreszcie też zaczęło. Nic oczywiście nie trwa wiecznie, więc i ono przeminie. Nastanie jesień, później zima. To znaczy, że dalsze podróżowanie na pełny etat za słońcem będzie oznaczało ruszenie na południe. Tym razem na zimowanie planujemy udać się na Bałkany ale nie tylko. W planach jest również Turcja, Gruzja, ale nie tylko te kraje. Sporo przed nami, a więc czas podzielić się naszymi planami i z Wami. Może ktoś będzie chciał dołączyć swoim kamperkiem, ktoś się z nami spotkać po drodze… 🙂

Skellig Michael – wyspa w Irlandii, gdzie kręcili ostatnią część Gwiezdne Wojny: The Last Jedi 🙂

Kilka dni temu, uciekając przed południowymi upałami dotarliśmy do Irlandii. Irlandia, a później Szkocja. Tak, takie były zeszłoroczne plany, które właśnie się realizują. A jakie są te dalsze? Na kolejne miesiące?  Czytaj dalej plany na kolejny rok kamperowych podróży na pełny etat

nie ma lepszej opcji niż moja, koniecznie zrób tak jak ja :)

Mówi się, że pierwszy dom buduje się dla wroga, drugi dla przyjaciela, a dopiero trzeci dla siebie. Ta sama opowiastka powtarzana jest wśród właścicieli kamperów, a zwłaszcza wśród tych, którzy budują. Tylko czy na pewno…

…kamper czy przyczepka?


A skąd mam to wiedzieć? 🙂

No ale ok, zacznijmy od początku. Cztery lata temu zbudowałem mojego pierwszego kampera. Nie tylko ja, bo budujących są setki, jak nie tysiące. Przecież nie tylko w Polsce budujemy. No w sumie ja w Polsce nie budowałem 🙂
Czy powyższe powiedzenie ma jakikolwiek sens w 100% przypadków? Czy da się zbudować coś porządnie za pierwszym razem? Nie wiem jak inni, ale ja w moim mieszkam 4-ty rok i Czytaj dalej nie ma lepszej opcji niż moja, koniecznie zrób tak jak ja 🙂

czy podróżowanie na pełny etat jest dla każdego?

Spotykając wiele osób zastanawiam się czy kamperowanie długoterminowe i podróżowanie na pełny etat jest dla wszystkich?


Od razu odpowiem, żeby nie przeciągać, że NIE!.
No niestety nie. Może to być zaskoczeniem dla niektórych, ale już przecież patrząc z samej perspektywy, że różni ludzie mają różne marzenia, oznacza to, że no nie każdego marzeniem są podróże czy takie życie. No nie tak? Bo jakie to życie? Znaczy to też wiele zależy od punktu widzenia. Nawet mój się przez lata zmienił co najmniej kilka razy. Kiedyś nie do pomyślenia było dla mnie, że można tak mieszkać w ciasnej budce. Przecież lepiej wynająć hotel. 🙂
Czyli podróże na pełny etat tak, ale kamperem nie. Albo kamperem  Czytaj dalej czy podróżowanie na pełny etat jest dla każdego?

dlaczego płacimy za to, że żyjemy?

Dziś nie będzie widoczków czy opisu wyprawy, albo naprawy czy tam tuningu kampera. 
Dziś będzie o …mrówkach, krowach, baranach itp.


Nieraz widuję spacerując w różnych miejscach całe kolumny mrówek. Spacerują sobie tu i tam, ale często w jakimś uporządkowanym rzędzie. Takiej mrówczej autostradzie. Jakby coś przynosiły, ale są i takie, które w małych grupach chodzą „na dziko”, na zwiady, aby znaleźć coś, co się im przyda. Może jakąś lepszą miejscówkę? Zastanowiło mnie jedno. Czy mrówki płacą w swojej kolonii podatki, czy płacą czynsz za jakieś tam miejsce w kopcu czy gdzie tam sobie mieszkają? Czytaj dalej dlaczego płacimy za to, że żyjemy?

80 inspirujących ekip podróżników na pełny etat

Niedawno dostałem link do ciekawej stronki z listą podróżników na pełny etat, ale nie znalazłem Polaków. A przecież jest wielu Polaków, którzy podróżują swoimi domkami po świecie. Mam na myśli takich ludzi, którzy przesiedli się do swoich domków na kółkach, żyją w nich i nimi podróżują. Takie życie vanlife. Postanowiłem zrobić małą poprawkę i tak oto zamiast 79 jest 80 ekip na poniższej fotce 🙂
Okazało się, że jednak jest jedna ekipa, a teraz to w sumie już dwie.
Jak Wam się podoba moja szybka aktualizacja poniższej listy? 🙂 Czytaj dalej 80 inspirujących ekip podróżników na pełny etat

zakupy na hiszpańskim bazarze, taniej, ale nie zawsze

Ostatnio pisałem o miesięcznym koszcie wakacji w Hiszpanii. Dziś postanowiłem napisać coś o cenach w hiszpańskich sklepach oraz na tutejszych targach.


Niejednokrotnie wiele produktów taniej kupimy na targu. Gdybym miał oszacować, to ceny przeciętnie 2/3 tego co w sklepach. Ale bywa, że i drożej. Dobrze jest znać ceny. No i nie wszystko kupimy na targu.

Trzeba się też pilnować, bo oszukują jeszcze bardziej niż w sklepach. Dziś nas też oczywiście oszukali. Czasem przymykam na to oko, a czasem Czytaj dalej zakupy na hiszpańskim bazarze, taniej, ale nie zawsze