czas pożegnać się z dziadowską siecią Three

Rok temu jeżdżąc po północy Szkocji zrobiłem test. Kupiłem 4 karty SIM w 4 brytyjskich sieciach aby przetestować jak sprawdzają się w górach na północy Szkocji. Zjeździłem Highlandy, wyspy i przy okazji trochę większych miast. Jeśli chodzi np. o Hebrydy to żadna sieć nie działała jeśli mowa o dostępie do internetu.

No może w porywach przy jakimś dużym mieście, jak Stornoway i kilka miejsc. Mowa o dostępie do internetu. Jeśli natomiast chodzi o samo dzwonienie czy SMS, to Czytaj dalej czas pożegnać się z dziadowską siecią Three

houseless not homeless – kamper drugi dom, a może pierwszy

Gdy zaczynałem przygodę z karawaningiem, spotykałem się z określeniem, że kamper czy przyczepka kempingowa to drugi dom. Oczywiście jest to logiczne, że ludzie tak nazywają swoje domki. Taki prawdziwy kamper ma praktycznie wszystko z wymaganego minimum, co mamy w domu. Nie będę wyliczał wszystkiego oczywiście, ale wiadomo, że chodzi o łazienkę, prysznic, kuchnię, łózko, jadalnię, ogrzewanie itd.

Różnica jest tylko w metrażu. Chociaż gdyby teoretycznie ktoś miał kawalerkę włoskiej wielkości czyli tzw. monolocale, które potrafią mieć np. 15 m2 i przez przypadek przyczepę kempingową z UK, które to potrafią mieć np. 16 m2, to co jest dla niego pierwszym, a co drugim domem? Czy Czytaj dalej houseless not homeless – kamper drugi dom, a może pierwszy

street art in Edinburgh – festiwal graffiti w Edynburgu

Niedawno mieliśmy okazję załapać się na małą imprezę, w której uliczni artyści tworzyli dzieła przy pomocy farb w spray’u, czyli tzw. graffiti. W Edynburgu są 3 takie miejsca, gdzie miasto zezwala na legalne malowanie ścian. Jedno z nich znajduje się w dzielnicy Leith, niedaleko supermarketu Asda.


Na początku myślałem, że cała impreza to będzie kilka czy tam kilkanaście osób, które będą robiły jakieś swoje bohomazy przy pomocy sprejów. Jednak na miejscu okazało się, że była to całkiem spora impreza. Agregat zasilał nagłośnienie, ludzie rozpalali grille, a sami twórcy malowanych dzieł również przygotowali się dość dobrze. Nie tylko Czytaj dalej street art in Edinburgh – festiwal graffiti w Edynburgu

projekt: anty rajd Paryż – Dakar, część 2

Paryż – Dakar. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planami, to jest spora szansa, że w tym roku jesień i zimę spędzimy na afrykańskim kontynencie. Jest kilka spraw, które muszę już teraz zaplanować. Na pewno finanse. Spora część to paliwo. Tu cudów i tajemnic nie ma. Szacunkowo to będzie ok. 15-16 tys km. Z czego ok. 6 tysięcy po aktualnie drogiej Europie. Na afrykańskim kontynencie wychodziłoby nam ok. 8 tys. km.

Koszt paliwa Czytaj dalej projekt: anty rajd Paryż – Dakar, część 2

projekt: anty rajd Paryż – Dakar, część 1

Anty rajd? I do tego Paryż – Dakar? O co chodzi? Co ten #toscaner znów wymyślił? No więc jeśli pamiętacie, rok temu wymyśliłem plany na zimowanie 2017/2018, w których to były kraje jak Maroko, Sahara Zachodnia, Mauretania, Senegal i jeszcze coś tam. Tu jest link do tamtego wpisu z plany na najbliższe miesiące

Z czasem trochę te plany się nam zweryfikowały i dotarliśmy jedynie na krótko do Maroko. Można powiedzieć liznęliśmy Afrykę i przydałoby się więcej. Więcej przypraw, więcej daktyli, więcej słońca, piasku i cieplejszej wody.
No ale dobra, przecież Afryka, to były zeszłoroczne plany, a zimowanie 2018/2019 przecież już niby mamy zaplanowane. Tu zresztą pisałem o nich 23 czerwca:
plany na kolejny rok kamperowych podróży na pełny etat Czytaj dalej projekt: anty rajd Paryż – Dakar, część 1

plany na kolejny rok kamperowych podróży na pełny etat

Można powiedzieć, że mamy lato już pełną gębą, bo i kalendarzowe się wreszcie też zaczęło. Nic oczywiście nie trwa wiecznie, więc i ono przeminie. Nastanie jesień, później zima. To znaczy, że dalsze podróżowanie na pełny etat za słońcem będzie oznaczało ruszenie na południe. Tym razem na zimowanie planujemy udać się na Bałkany ale nie tylko. W planach jest również Turcja, Gruzja, ale nie tylko te kraje. Sporo przed nami, a więc czas podzielić się naszymi planami i z Wami. Może ktoś będzie chciał dołączyć swoim kamperkiem, ktoś się z nami spotkać po drodze… 🙂

Skellig Michael – wyspa w Irlandii, gdzie kręcili ostatnią część Gwiezdne Wojny: The Last Jedi 🙂

Kilka dni temu, uciekając przed południowymi upałami dotarliśmy do Irlandii. Irlandia, a później Szkocja. Tak, takie były zeszłoroczne plany, które właśnie się realizują. A jakie są te dalsze? Na kolejne miesiące?  Czytaj dalej plany na kolejny rok kamperowych podróży na pełny etat

śladami templariuszy, katedra w Chartres we Francji

No więc odwiedzamy to niezwykłe miejsce. Ja tu jestem nie pierwszy zresztą już raz. Co wiemy o tej katedrze? Poza niesamowitą konstrukcją z punktu widzenia architektonicznego, niezwykłą ilością rzeźb i płaskorzeźb, których w tylko tej jednej katedrze jest, wliczając te na szkle, ponad 10 000. Tak, słownie: ponad dziesięć tysięcy. Zastanawiająca jest również jej historia. A co mówi i tym ciocia G.


Podobno historia sięga już III wieku naszej ery i zaczęła się od znalezienia w jakiejś grocie czegoś niezwykłego. Była to rzeźba brzemiennej kobiety. Jeśli brzemiennej, to pewnie dało się podciągnąć ją pod wiadomą, właśnie powstającą w obecnych czasach religię. Czytaj dalej śladami templariuszy, katedra w Chartres we Francji

czy podróżowanie na pełny etat jest dla każdego?

Spotykając wiele osób zastanawiam się czy kamperowanie długoterminowe i podróżowanie na pełny etat jest dla wszystkich?


Od razu odpowiem, żeby nie przeciągać, że NIE!.
No niestety nie. Może to być zaskoczeniem dla niektórych, ale już przecież patrząc z samej perspektywy, że różni ludzie mają różne marzenia, oznacza to, że no nie każdego marzeniem są podróże czy takie życie. No nie tak? Bo jakie to życie? Znaczy to też wiele zależy od punktu widzenia. Nawet mój się przez lata zmienił co najmniej kilka razy. Kiedyś nie do pomyślenia było dla mnie, że można tak mieszkać w ciasnej budce. Przecież lepiej wynająć hotel. 🙂
Czyli podróże na pełny etat tak, ale kamperem nie. Albo kamperem  Czytaj dalej czy podróżowanie na pełny etat jest dla każdego?