zimowy objazd słynnej szkockiej trasy NC500 oraz polowanie na zorzę

Tak, wiem, mieliśmy jechać na południe. Ale postanowiliśmy odwiedzić …północ. Północ Szkocji i upolować zorzę. Z polowaniem na zorzę w Wielkiej Brytanii jest chyba trochę jak z tym potworem z Loch Ness (też po drodze znów odwiedzamy), czyli niby potwór jest, zorza też i niby ktoś widział a nawet zrobił jakieś fotki, ale jak się samemu chce zobaczyć, to jest z tym jak jest. Prognozy były obiecujące 🙂

a tu my na krańcach Szkocji i na grafice zorza, która niemal sięga północnych wybrzeży Szkocji… Czytaj dalej zimowy objazd słynnej szkockiej trasy NC500 oraz polowanie na zorzę

Kamperowanie w ciepełku – to ma sens

Trasa Alicante – Roscoff, marzec – czerwiec 2018:

Wiem, że żyć w w ciepełku jest milo i to żadne odkrycie. Poza pojedynczymi wyjątkami, niemal każdy lubi ciepło. Nie każdy może lubi upały, ale jednak gdy jest ciepło, słońce, to aż chce się żyć. To dotyczy ludzi, a co z kamperem i kamperowaniem?

Wiele osób nie posiadających kampera nie wie o tym, że kamperowanie w takich warunkach jest najtańsze. I najprzyjemniejsze 🙂

Różne modele kamperów są przystosowane do różnych temperatur. Są tylko letnie, ale są i wersje zimowe, czyli całoroczne.
Już wyjaśniam jak to jest Czytaj dalej Kamperowanie w ciepełku – to ma sens

w stronę ciepła, czyli opuszczamy Szkocję

W stronę ciepła? Trochę to naciągane na razie będzie, ale jakby nie było, przynajmniej teoretycznie 🙂
Ponad pół roku jeżdżenia tylko po Szkocji. Wystarczy. Czas opuścić tą piękną, ale kur…wsko zimną krainę. Maroko czeka, ciepła woda czeka, słońce, kwiaty i pomarańcze w Hiszpanii, słodziutkie pomarańcze. A później daktyle. Wystarczy, trzeba odpalać silnik i gnać, gnać. Dziś postanowiliśmy dojechać do Lake District, a właściwie do jednej fajnej miejscówki wśród górek i ciszy. Ale przedtem kilka miejsc, w tym New Abbey, gdzie już byłem …kiedyś tam.
Czyli ruszamy.

Po drodze odwiedzamy znaleziony przez przypadek ekologiczny sklep i robimy małe zakupy. Gdyby ktoś był w okolicy, nie że polecam, ale…
Szerokość geograficzna: 54° 55’ 58,998” N
Długość geograficzna: 3° 49’ 10,002” W

Czytaj dalej w stronę ciepła, czyli opuszczamy Szkocję

trzynastowieczne opactwo w szkockim New Abbey

Przekraczając granicę Szkocji w zachodniej części wyspy zapewne będziemy przejeżdżali niedaleko miejscowości Dumfries. Około 10 km na południe od Dumfries ulokowana jest mała, urocza wieś New Abbey, w której znajdują się ruiny XIII wiecznego opactwa ufundowanego przez Czytaj dalej trzynastowieczne opactwo w szkockim New Abbey

ze wschodu na zachód i dalej w stronę ciepła

Postanowiliśmy odwiedzić znajomych w okolicach Lake District, kolejnych w okolicy Liverpool a następnie na południe od Bristol. A przy okazji wcześniej zahaczyć o Walię i tam wpaść pod jedną katedrę, o której zapomniałem będąc w Walii wiosną 2017. To wymusiło jakby wybór trasy zachodniej. A to z kolei znaczy, że przed nami nie ok. 800km przez UK, a niemal 1400.


No ale nie po to mam kampera, żeby wybrzydzać. Zresztą czy ktoś mnie goni?
Poza tym wschodów słońca zobaczyliśmy ostatnio wiele. Czas obejrzeć jakiś zachód. A nad morzem można to zrobić tylko na zachodniej stronie wyspy. Tak. Czyli jedziemy w stronę hrabstwa Ayr. Czytaj dalej ze wschodu na zachód i dalej w stronę ciepła

urocze North Berwick

North Berwick. W tym miasteczku można by zamieszkać. Jest naprawdę urocze.

Byłem tu chyba z 20 razy i za każdym razem wracam z radością. Mili ludzie, prześliczne widoczki i kilka miejsc, gdzie można za darmo stanąć kamperem, w tym również przy samym morzu.

Czytaj dalej urocze North Berwick

spadamy na południe

Czas spadać na południe. Nowy rok w Szkocji, polowanie na zorzę też zaliczone. Czas spadać tam gdzie ciepło. Hiszpania i Maroko czekają.
Plan taki: Edynburg, North Berwick – naprawdę urocze miasteczko, Dunbar i tu podejmujemy decyzję, czy spadamy na południe trasą wschodnią, czy M6, czyli zachodnią, a przy okazji Lake Districkt, Liverpool, Walia, Kornwalia i południowym wybrzeżem do Dover. Różnica w trasie dość znaczna, bo z Dunbar zaledwie ok. 800km i jesteśmy w Dover. Opcja druga to 1300-1500km. Zadecydujemy w Dunbar. Chociaż Lake District jest zawsze warte odwiedzenia. 🙂
Później się zobaczy. Wiele zależy od tego jak zmieni się pogoda. I gdzie będzie cieplej. Czy przez Paryż i w dół w stronę Marsylii, czy odbijemy w stronę Normandii i Bretanii. Jeśli wybrzeżem będzie znacznie cieplej, to zdecydowanie lepiej wybrać tą trasę. Zobaczmy 🙂

Miejscówka przy morzu w Fife
Szerokość geograficzna: 56° 13’ 45” N
Długość geograficzna: 2° 40’ 46,998” W

Coś czego niedługo nie będziemy oglądać – wschód słońca nad morzem

Czytaj dalej spadamy na południe

polowali, polowali i upolowali, czyli polowanie na zorzę

Początkiem stycznia udało nam się wreszcie coś upolować. To była kolejna noc, gdy była wysoka aktywność zorzy. Do łowienia używałem aplikacji AHUK czyli Aurora Hunters UK.

Aplikacja ułatwia w pewnym stopniu takie polowanie. Czyli przewiduje gdzie i czy w miejscu gdzie jesteśmy będzie szansa na jej zobaczenie. W sumie do końca nie byłem pewien czy uda się coś zobaczyć, bo była to kolejna noc, a i tak pogoda była licha, znaczy i chmur sporo i do tego jasny księżyc. Do północy nie udało się nic, a nic. Czekaliśmy chyba do 1 w nocy i dupa. Czytaj dalej polowali, polowali i upolowali, czyli polowanie na zorzę