czy nie lepiej kupić gotowego, fabrycznego kampera?

Rozważałem również kupno gotowego kampera, ale czemu np. 20 letnie mają przegnite różne rzeczy? Nie tylko blacharki, ale i podłogę czy inne miejsca.
Czemu jeśli my budujący samodzielnie źle robimy (bo niefabrycznie), a „firmy” robią dobrze, to ich kampery też gniją?
Kolejna sprawa czy da się znaleźć np. Ducato 10-12 letnie, które jest tylko blaszanką i nie ma przegnitej blachy, progów itp. Nie potrzeba im nawet wełny, ani pianki. Same gniją. To widać po zdjęciach gdy chce się jakiś kupić.

Różnica z markowymi kamperami jest tylko taka, że mają więcej miejsca i proste ściany, a szafki cięte na CNC. Do tego ściany to styropian pomiędzy drewnianymi listewkami, które są łączone… zszywaczem. Tak. Są filmy w necie i można zobaczyć, jak produkują te kampery od 300 tys. złotych wzwyż.
A my budujący mamy więcej roboty ale i frajdy. Ale jestem niemal pewien, że my przy budowie niejednokrotnie używamy lepszych materiałów niż firmy w których „budują” księgowi. Tak dziś samochody budują księgowi, a nie inżynierowie. Tak przynajmniej to wygląda.

Przykład mercedesa W123 czy W124, którego zbudowali inżynierowie, a W123 był na tyle bezawaryjny, że Mercedes o mało nie zbankrutował przez tą „pomyłkę”. A dzisiejsze plastikowe auta, które są „budowane” przez księgowych? Czytaj dalej czy nie lepiej kupić gotowego, fabrycznego kampera?

kamperowy prysznic – test zużycia wody na kąpiel

Dziś trochę zabawy poza kamperkiem. Jako, że u nas niemal armagedon, leje, burza i jakieś huragany i aż … +8C to postanowiłem się pobawić w domu w małego hydraulika.

Podłączyłem pompkę, zbiornik ciśnieniowy i niszcząc jednego węża prysznic. Jeszcze bez bojlera oczywiście. Oczywiście nie rozkuwałem ściany i nie miałem kranu przed słuchawką. Ale nie o to mi chodziło. No i co zaznaczam, wszytko totalna prowizorka tylko dla testu.  Na czym polega test? Chciałem sprawdzić ile litrów wody potrzeba na komfortowe wykąpanie się z założeniem, że woda nie leje się podczas namydlania.
Mi na komfortowe wykąpanie się spokojnie wystarczyło niecałe 10 litrów już odpowiednio ciepłej wody, więc rewelacja. To oznacza, że zbiornik 70 litrów wystarczy na 6-7 kąpieli. Dla 2 osób to 3 dni – minus to co na gary 🙂
Tak więc sprzęt działa. Przecieków też nie było.

kupowanie we Włoszech

Takie listewki można np. kupić i to nie w promocji. Z jednej to można nawet zrobić kosę. W sumie to nawet nie trzeba robić 😀

z życia we Włoszech i Toskanii

Do zwiedzania Włochy są ok. Pogoda latem ładna, widoczki śliczne, drogi może do du.. w niektórych regionach tragiczne, ale nikt się kamperem nie śpieszy.
Jeśli chodzi o kupowanie towarów, które potrzebne są do budowania kampera to masakra. Albo nie ma wyboru, albo ceny z kosmosu. Myślałem, że może uda się np. zamówić jakieś listewki w stolarni. Zapomnijcie.
Już nie raz chcialem coś kupić i nie. Oni np. tną i sprzedają gdzieś. Jedź i sobie tam kup, a jak pytasz gdzie to nie wiedzą, albo najprościej nie chce im się wyjaśniać.
Pomijam kwestię, żeby mi na zamówienie docięli na wymiar. Termin pewnie na za 2 miesiące. To są Włochy!! Oni szanują tu pracę.
Na zapłaconą kabinę prysznicową czekam już 3 tyg. Ale wymyśliłem sobie, że ma być taka i już.

Tu nawet są bary dla „członków”. Jedziesz w niedzielę przez miasto wszystko pozamykane, widzisz bar, chcesz się kawy napić. NIE sprzedadzą Ci, jak akurat nie jesteś jego członkiem, nie płacisz składek i nie masz zameldowania w okolicy. Ja tego nie wymyślam. Tak jest. W opisie budowy wtrącam co jakiś czas jakieś ciekawostki z okolicy. 🙂
Z Irlandią czy UK, jest podobnie, mieszkałem tam też trochę lat. Nawet była swego czasu strona internetowa z absurdami irlandzkimi, typu 2 krany, ograniczenia prędkości do 80 na drogach gdzie więcej niż 20-30 by się zabił, okna otwierane na zewnątrz. Umyj sobie jak mieszkasz na 3-cim piętrze.
Co kraj to inna historia. Najciekawsze co nie uwierzycie – włoski sposób na kryzys?
Jest kryzys, to trzeba mniej pracować i krócej. 😀

budowanie we Włoszech, czyli puste półki i chore ceny

Znów fiasko. Pojechałem po listewki na ramę do okien. Jak ktoś tęskni za komuną i pustymi półkami to wystarczy przyjechać do Toskanii
A identyczną rurę z przejściem na elastyczną na portalu zwanym przez niektórych alledrogo znalazłem za ok 4,50 zł.
Wieczorem pojadę do innego „molocha” we Florencji. Tam raczej kupię te chol..ne listewki. Teraz szkoda dnia i lepiej coś dłubać. Na szczęście poza oknami jest jeszcze kupa innej roboty.

izolacja we włoskim domu i kamperze, aha i koszty

We Włoszech dom jak ma 5 lat to potrafi mieć pleśń na ścianach.
Przecież oni po zimie te do wynajmów wietrzą nawet po 1-2 miesiące przed sezonem, bo pierwsze dni smród taki, że się można wywrócić. Zero wentylacji w domach. Słownie – ani jednej kratki. Zero izolacji na ścianach. A po sąsiedzku budują dom to ściany wylewali z gruchy. Podłogę lali na piach. Pytałem o styropian to mówili, że to na północy EU. U nich nie ma śniegu to nie trzeba. Na wierzchu okleją ściany kamyczkami i będzie super toskański dom. Oczywiście okiennice pomalują w kolorze toskańskiej zieleni. Tak to tu wygląda.
Później są efekty. Temperatura w zimie np. +5, a na ogrzewanie płacimy po 600-800Euro. I co jest ciepło? Jest. Jak się siedzi w swetrze

A ja i tak większość materiałów ściągam z Polski, część z Niemiec i UK. O Włoszech już pisałem kiedyś, że i pod względem cen to chory kraj. A w Toskanii strzelam ~80% towarów jest w cenach od 2 do 15X droższych. Pozostałe ~20% jest w porównywalnych lub tańszych. Czasem opłaci się po coś większego już np. do Rzymu pojechać.
Czytaj dalej izolacja we włoskim domu i kamperze, aha i koszty

hawaje niekamperowo, ale na kołach

Był marzec, zimno, temperatury na minusie. Po przyjeździe pod lotnisko miałem zgryza, czy zostawić zimową kurtkę, czy zabrać ze sobą. To spory dodatkowy bagaż. Opierając się logice i patrząc na oblodzone chodniki z niechęcią pozbyłem się jej i w samym sweterku udałem się na lotnisko. Brrr. Jak zimno. No ale przecież lecę tam gdzie ciepło. Teraz trochę pomarznę i później już tylko wygrzewanie się na tych niebiańskich plażach, słońce, palmy, drinki.  Czytaj dalej hawaje niekamperowo, ale na kołach

ostatnie godziny we Lwowie

To już ostatnie godziny spaceru po ulicach Lwowa. Zostało jeszcze kilka rzeczy do zobaczenia w tym kościół Ormiański, a później tylko jeszcze zakupy, ukraińskie specjały jak np. chałwa, czy no niestety niewielka ilość ukraińskiego alkoholu i powrót do Polski.

 

Czytaj dalej ostatnie godziny we Lwowie