ABC budowy całorocznego kampera – elektryka w kamperze, cz.1


PRĄD W KAMPERZE


Mając „jakieś” tam doświadczenie z prądem, będzie ze 30 lat 🤔 i do tego  teraz, przeszło 5 lat praktycznego doświadczenia w oparciu o instalację na bazie tylko akumulatorów, paneli solarnych, przetwornic i od ponad roku z agregatem, postanowiłem zebrać i opisać wszystko w jednym miejscu. W dziale elektryka w kamperze, ABC budowy całorocznego kampera 😁 Czytaj dalej ABC budowy całorocznego kampera – elektryka w kamperze, cz.1

prawdziwe włoskie cappuccino bez ekspresu w pięć minut

Mieszkając przed laty we Włoszech często odwiedzałem pobliskie bary aby napić się pysznej kawy. Potrafiłem wypić dziennie nawet i 6, a czasem więcej kaw. Pysznych kaw.


Najczęściej piłem Caffe Macchiato, lub Cappuccino. Cappuccino z reguły pije się do 13-ej. Oczywiście jeśli jest się Włochem. Później piją tylko turyści.
Muszę jednak zaznaczyć, że we Włoszech niemal nie znają Macchiato jakie znamy np. w Polsce czy UK. Poza nazwą, to kompletnie inna kawa. Prawdziwe włoskie Macchiato, to malutka kawa, wielkości Espresso z niewielką ilością pienionego mleka. W Polsce czy innych krajach Macchiato, to z reguły Czytaj dalej prawdziwe włoskie cappuccino bez ekspresu w pięć minut

kamper, przyczepa czy domek typu „tiny house”?

Tułając się od lat, spotykam ludzi, którzy podróżują i mieszkają w przyczepach kempingowych. Ba od lat mam też znajomych powiedzmy sąsiadów, bo czasem ich odwiedzamy, którzy takowe mają i w nich mieszkają niemal stacjonarnie.


Niedawno miałem okazję mieć za sąsiadów Niemców i gdyby porównywać wielkością ich „stodołę”, którą przyciągnęli do Szkocji, to Czytaj dalej kamper, przyczepa czy domek typu „tiny house”?

5 i pół tygodnia wyjęte z życia – jak zarabiam na podróże

No prawie, bo bez weekendów. I to chyba mój rekord, a może i nie. Dziś już nie pamiętam. W każdym razie jeśli chodzi o robienie tego, co się lubi, albo tego co się nie lubi, to ja bardziej wolę robić to co lubię, niż odwrotnie. Pewnie nie tylko ja.

No dobra, nie do końca nie lubię tego, czego nie lubię, bo nie jest to ekstremalne nielubienie. Czasem robię coś czego nie lubię trochę. Ale zacznijmy od początku…
Na początku była ciemność…
A to nie ta historia. 🙂
Dawno, dawno temu, Czytaj dalej 5 i pół tygodnia wyjęte z życia – jak zarabiam na podróże

Złomek van Dakar, czyli całoroczny kamper idealny do 3,5 tony?

Ponoć ani pierwszy, ani drugi dom nie jest idealny. Ponoć dopiero trzeci jest tym odpowiednim, idealnym. Obserwując świat kamperowy, a jakby nie było są to też domy, tyle, że na kołach, zauważam tendencję, że większość osób, które zbudowały same kampera, bardzo szybko się go pozbywa. Często po niemal pierwszym wyjeździe. Są oczywiście wyjątki, ale to jednak mała grupka, więc chyba coś w tym powiedzeniu chyba musi być.

Z reguły nawet po sprzedaniu pierwszego, jeśli budują kolejnego, to jest on zupełnie inny, jakby rozwiązania w pierwszym były lekkim niewypałem, jakby część rzeczy jednak nie była taka, jak chcieli, coś nie pasuje, nie gra, albo za ciasno, albo źle przemyśleli układ, okna nie tu, albo źle zaprojektowali pewne urządzenia, brak wentylacji, czy źle obliczyli aspekty energetyczne. Możliwe, że jedna lub kilka przyczyn sprawia, że już na pierwszym, czy drugim wyjeździe zapada decyzja o sprzedaży, z wizją budowy kolejnego, może już bardziej udanego, czyli w zamierzeniu lepszego. Czytaj dalej Złomek van Dakar, czyli całoroczny kamper idealny do 3,5 tony?

czas pożegnać się z dziadowską siecią Three

Rok temu jeżdżąc po północy Szkocji zrobiłem test. Kupiłem 4 karty SIM w 4 brytyjskich sieciach aby przetestować jak sprawdzają się w górach na północy Szkocji. Zjeździłem Highlandy, wyspy i przy okazji trochę większych miast. Jeśli chodzi np. o Hebrydy to żadna sieć nie działała jeśli mowa o dostępie do internetu.

No może w porywach przy jakimś dużym mieście, jak Stornoway i kilka miejsc. Mowa o dostępie do internetu. Jeśli natomiast chodzi o samo dzwonienie czy SMS, to Czytaj dalej czas pożegnać się z dziadowską siecią Three

houseless not homeless – kamper drugi dom, a może pierwszy

Gdy zaczynałem przygodę z karawaningiem, spotykałem się z określeniem, że kamper czy przyczepka kempingowa to drugi dom. Oczywiście jest to logiczne, że ludzie tak nazywają swoje domki. Taki prawdziwy kamper ma praktycznie wszystko z wymaganego minimum, co mamy w domu. Nie będę wyliczał wszystkiego oczywiście, ale wiadomo, że chodzi o łazienkę, prysznic, kuchnię, łózko, jadalnię, ogrzewanie itd.

Różnica jest tylko w metrażu. Chociaż gdyby teoretycznie ktoś miał kawalerkę włoskiej wielkości czyli tzw. monolocale, które potrafią mieć np. 15 m2 i przez przypadek przyczepę kempingową z UK, które to potrafią mieć np. 16 m2, to co jest dla niego pierwszym, a co drugim domem? Czy Czytaj dalej houseless not homeless – kamper drugi dom, a może pierwszy

Złomek van Dakar – prawdopodobnie pierwszy na świecie kamper budowany dzięki energii odnawialnej

Złomek van Dakar – kamper budowany dzięki energii słonecznej.

Od kilku dni próbowałem sobie przypomnieć tytuł wpisu jakoś z 2016 roku, który napisałem wtedy na forum CT, ale niestety nie na blogu. BTW, dlatego wolę wszystko trzymać na moim blogu i mieć pod ręką. Ale o czym był ten wpis?
To o czym był i o czym pisałem, przypomniało mi się budując Złomek van Dakar. A dlaczego? No po pierwsze teraz buduję trochę innymi narzędziami, niż wtedy. Wtedy wszystkie narzędzia, poza wiertarką i wkrętarką pracowały na 230V. Teraz wszystkie pracują na bateriach litowych.

A wpis był właśnie o ekologicznym, zielonym kamperze, nie tylko samowystarczalnym ale i wspomniałem wtedy coś i o budowaniu. Pisałem wtedy Czytaj dalej Złomek van Dakar – prawdopodobnie pierwszy na świecie kamper budowany dzięki energii odnawialnej