przyszedł czas na Złomka Domka

Od niedzieli leje, albo pada, jeśli w ogóle można rozróżnić. Gdy ciągle leje, to patrząc na to co za oknem dochodzi się do wniosku, że deszcz deszczowi nierówny. Raz jest go dużo i wyjście na zewnątrz oznacza momentalne przemoknięcie do suchej nitki, a innym razem tak niby pada, ale się szybko nie moknie. Jest jeszcze deszcze zacinający, dość nieprzyjemny, albo taki sobie kapuśniaczek, który nie zrobi dużej szkody. Ale jakby nie było, deszcz to deszcz, a jako, że znów buduję pod chmurką, to w takie dni nie za bardzo da się cokolwiek zrobić z większych prac. Zwłaszcza takich, gdzie muszę wycinać coś z dużego arkusza sklejki, a to mi blokuje kolejne prace. Z reguły cały arkusz sklejki kładę na listwach, na ziemi przed wejściem kamperka, bo w środku się nie mieści i sobie wycinam. Gdy leje to logiczne, że nie da się tego zrobić. No chyba, że oleję to, że wszystko zamoknie, ale do tego nie mogę dopuścić, no albo kupię wreszcie jakąś plandekę i rozwieszę pomiędzy Złomkami. Ostatecznie wynajmę jakiś garaż czy halę, bo zaczynam o tym coraz poważniej myśleć. No przeje…ne. 🙁


Ale czy roboty stoją? Nie do końca. Wreszcie odebrałem moje zamówione opony do Złomka Domka, czyli Złomka Pierwszego i przy okazji Czytaj dalej przyszedł czas na Złomka Domka

cieknący kran Brita, przyszła i na niego kolej

W grudniu zaczął cieknąć kran do wody filtrowanej Brita. Nie chciało mi się go naprawiać, zamówiłem sobie na Ebay pojedynczy kran do osmozy za 11£, ale nie przewidziałem jednej rzeczy. Kran przyszedł, ale nie miałem jak go podłączyć. Potrzebowałem jeszcze czegoś.

cieknący kran Brita:

Był na szybkozłączkę i przewód 1/4″. Ja takiego króćca nie miałem, rurki 1/4″ też. A święta tuż, tuż. Zamówiłem, ale niestety przyszedł po świętach, więc nie wymieniłem. Kapał tak prawie miesiąc, aż w końcu go tydzień temu wymieniłem. Wrócił stary kran, który był od nowości w kamperze, z przełącznikiem rodzaju strumienia. Dużo wygodniejszy, bo elastyczny.

i po wymianie:

Czytaj dalej cieknący kran Brita, przyszła i na niego kolej

problemy z agregatem, stary zdechł i kupiłem nowy

Kupiony na allegro agregat za 450zł przepracował dokładnie 53 godziny w 16 dni i …zdechł.
Tego samego postanowiłem od razu kupić w sklepie nowy. Jak to mówią „tanio kupisz, dwa razy kupisz”.
W sumie udało mi się znaleźć identyczny model 800W. Tak chciałem najmniejszy i najlżejszy jaki jest na rynku. I akurat był. Fakt, że ok. 2x drożej niż używka z allegro, ale nowy to nowy. 🙂


Pomimo, że kupiłem nowy, to chciałem znaleźć przyczynę problemu z rozruchem tego starego. Może odpali i go sprzedam 🙂
Przez kilka dni na CT i równolegle jednej grupie na FB próbowaliśmy znaleźć przyczynę problemu. Problem był taki, że nie dało się odpalić agregatu. Coś blokowało szarpanie sznurkiem. Czytaj dalej problemy z agregatem, stary zdechł i kupiłem nowy

kuchnia na kartusze po raz drugi – naprawa po 2 latach

Tak to już niemal 2 lata jak moja kuchenka na kartusze pracowała bezawaryjnie. Niestety pewnego dnia zakładając kartusz usłyszałem syk, myślałem, że źle go zamontowałem. Niestety po rozebraniu i diagnozie okazało się, że to uszczelka. Po prostu wyrobiła się. 2 lata to sporo czasu używania takiego chińskiego urządzenia.

Kto nie pamięta, może wrócić do wpisu z dnia przeróbki na kartusze:
Amica na gaz z puszek czyli gotujemy na kartuszach

I jeszcze tutaj moje wcześniejsze rozważania na temat tej przeróbki:
a gdyby tak pozbyć się butli i zasilić kuchenkę Amica z kartuszy

Postanowiłem nie kupować nowej, a użyć do przeróbki moją starą około 6 letnią kuchenkę z opcją podłączenia butli 2-3kg. Idealnie na Maroko gdzie może być problem z dokupieniem kartuszy. Kuchenka ta ma przykręcany króciec na wąż do małej butli. Czyli idealnie. Czytaj dalej kuchnia na kartusze po raz drugi – naprawa po 2 latach

awarii kilka i to naraz

Życie kamperowe to sielanka, ale w kamperze, jak w domu czasem coś potrafi się zepsuć. Czasem jest kumulacja, jak teraz i zepsuło się w sumie kilka rzeczy. Fakt, niektóre odkładałem, no i się nazbierało.
Ok, to co się zepsuło i co się nazbierało? Po pierwsze zdechła kamerka cofania, ale o tym już pisałem. PWM się w niej sfajczył. Od jakiegoś czasu nie mam. Po drugie po prawie roku zaczął przeciekać kran Brita. Ten oryginalny z zestawu z filtrem. Kapie powoli z tego kurka od filtrowanej. Zaczyna mnie to wkurzać, bo nie mam pojęcia jak go rozebrać i jak naprawić. A powoli zaczyna pojawiać się brzydki zaciek na zlewie.

Co jeszcze? Zdechła mi kuchenka, znaczy kuchnia, znaczy no… nie kuchnia Amica, tylko ta przerobiona część na kartusze, która w sumie przepracowała niemal 2 lata. Co zdechło? Zużyła się na moje oko uszczelka uszczelniająca kartusz, bo po zamontowaniu kartusza jest nieszczelność. Tak być nie może. Muszę dopasować jakąś nową uszczelkę. Na razie gotuję na kuchence na kartusze.

Aha, to nie wszystko… Zaczyna też zdychać nadmuch w kokpicie. Czyli idzie zima i nadmuchu nima. Wieje ledwo co i coś tam rzęzi. Czyli czeka mnie kilka napraw przed moim zimowym wyjazdem do Hiszpanii, Maroko i kto wie gdzie jeszcze 🙂 Czytaj dalej awarii kilka i to naraz

przegląd i naprawa centralnego ogrzewania z webasto

Przez ostatnie 2 tygodnie moje kamperowe centralne ogrzewanie zaczęło coś szwankować. Poprzednie problemy jak dotąd, to był z reguły cyrk z pękającym gdzieś wężem w pobliży pieca i spadek poziomu czynnika grzewczego i zapowietrzanie się układu.

Cały piec wygląda trochę jak takie mechaniczne serce dające ciepło 😀

Co tym razem? Grzać grzało, ale komputer resetował się co jakiś czas. Dzieje się to w przypadku błędu np. braku wzrostu temperatury w układzie. I nie chodzi tu o moduł sterujący, który znajduje się w piecu, ale dodatkowy mikro kontroler w postaci Arduino. On nad wszystkim czuwa jak gospodarz domu i nie da zrobić krzywdy nikomu.  😀 Czytaj dalej przegląd i naprawa centralnego ogrzewania z webasto

PWM prawdopodobnie spaliłby mi kampera


Po przemyśleniach powinienem wymyślić nowe przysłowie łączące dwa:
elektryka prąd nie tyka i szewc w dziurawych butach chodzi, bo chińska elektronika, chińską elektroniką, ale było też i trochę mojej winy.
Potrzebowałem kilku godzin, na poskładanie faktów i przeprowadzenie śledztwa, stąd lekkie zmiany w treści tego wpisu, jeśli ktoś już czytał wcześniej.
Ale od początku.
Padł mi MPPT Tracer 40A. O tym pisałem. Dałem zamiennie PWM 30A 12V/24V, o tym też pisałem. Gdy przyszedł nowy Tracer 40A, oczywiście postanowiłem od razu zamienić z gównianym PWM. Odłączyłem bezpieczniki ale niestety jeden obwód jeszcze został. Mój błąd. To prawdopodobnie uszkodziło elektroniczne lusterko i o czym jeszcze nie wiedziałem, kamerę cofania, lub jakąś elektronikę w niej. Nie będę się rozpisywał jak działa PWM, ale w skrócie impulsowo. Nie mając monitora, nie mogłem widzieć czy kamerka działa, czy też umarła od impulsów. A jest na 12/24V. Czyli teoretycznie wszystko ok, nawet jeśli panele by miały 24V. To też w teorii. Pół roku tak miałem, zanim wymieniłem starego Tracera 20A na nowego Tracera 40A i działało.
Cała elektryka u mnie, to taka trochę bardziej skomplikowana sprawa. Ciut bardziej bo przecież na elektronice się znam. No więc, o co chodzi? Czytaj dalej PWM prawdopodobnie spaliłby mi kampera

tuning kampera toscanera – teraz wyższy kamper

Jak wspomniałem w poprzednim wpisie, kamper miał być wyższy. To oczywiście wymagało ingerencji w zawieszenie.

Tuning zawieszenia
Z tyłu poduszki pneumatyczne, to pamiętacie. Tu link do relacji z montażu: zawieszenie pneumatyczne Intrak do kampera
Zostało tylko coś zrobić z przodem. Baza ma 11 lat, więc sprężyny zapewne nie są nowe z fabryki. Postanowiłem użyć KYB z modelu 18. Ja mam 14. Amortyzatory też z 18. Oczywiście wcześniej potwierdziłem czy na 100% można zrobić taki manewr. Twardsze i nowiutkie, markowe sprężyny musiały się mniej ugiąć, a tym samym, no unieść przód. No nie? Logiczne. Efekt? Uuuu. Prawie 7 cm w górę. Spodziewałem się 3-4. Tył? Od 3-11 cm, porównując z okresem z przed zamontowania pneumatyki. Zależy od ciśnienia. Przy 2 barach ok. 6 cm. Przy 4 barach to już 9 cm. Czytaj dalej tuning kampera toscanera – teraz wyższy kamper