izolowania dachu ciąg dalszy

No i sufit zaizolowany. Słońce zaszło. Koniec prac.

Niby tylko sufit zrobiony, ale już wytłumienie jest znaczne i nie ma typowego echa blaszanki.

Jutro jak nie będzie padać to mata termoizolacyjna i sklejka. I biorę się za ściany.
No i muszę przygotować zaczepy pod instalację elektryczną.
Oj kabli trochę będzie, więc musi z niby być porządek od razu.
Kable będą puszczane wiązkami w ilości potrzebnej plus wolne jako zapas. Dodatkowo planuję puścić z nimi cienki peszel z linką wewnątrz to ewentualnych dodatkowych, gdyby zabrakło wolnych. Znając prawo Murpiego pewnie minimum jednego braknie.

Zdjęcia jutro 😀

izolowanie dachu w kamperze – postęp prac

Siesta niby zaczęła się 1,5 h temu, ale izolowanie mi się tak spodobało, że tylko szybka kawka i wracam. Jak doprze pójdzie to dziś trochę zaizoluje.
A to pierwsze foty z obecnego toku prac:

Czytaj dalej izolowanie dachu w kamperze – postęp prac

izolowanie kampera, jaka izolacja do kampera

Mata termoizoacyjna – wg producenta zastępuje 10cm styropianu. Nauczony doświadczeniem, nie wierzę w reklamy i postanowiłem dołożyć warstwę wełny mineralnej owiniętej w strech lub szczelnie zamknięte woreczki.
Czyli blacha – wełna w folii – mata termoizolacyjna (słynny muzimer czy tam alufox) – sklejka – dekoracja (tu są nadal 3 opcje w zależności czy sufit, ściany, bo podłoga wiadomo wykładzina PCV)
Dodatkowo podłoga może dostanie jeszcze już całkiem pod spodem styrodur 2-3cm. Nie lubię upałów, ale zimnej podłogi też nie.

Kibelek już jest na pierwszych fotkach go widać Thetford C200.

Kable też już niebawem….

A oto jak wygląda przyszła izolacja:

co z oknami? jakie okno dachowe?

Planuję zakupić Fiamma 40×40 z moskitierą, ale doczytałem, że ma mikrowentylację. Czy to nie będzie „świstać” podczas jazdy?
Jak się sprawdza dokładnie takie okno jak na zdjęciu w kamperach blaszakach?
I czy koniecznie musi mieć spojler czy bez też nadal każdy je nadal ma

28×28 na 100% za małe. To 40×40 ma z tego co doczytałem od ramki do ramki prześwitu 32,5×32,5, więc też nie za wiele. Poprawcie mnie jak toś ma takie okno i metr pod ręką.

Sprawa do przemyślenia. Spojler zrobiłbym sam, ten oryginalny wg mnie jest brzydki i nie pasuje do blaszanki, która ma dach „pofałdowany”. Ale o gustach się nie rozmawia podobno.
Czytaj dalej co z oknami? jakie okno dachowe?

izolowanie kabiny i pomysł na okna

Na moim etapie prac mam idealny dostęp do gołej blachy i zastanawiam się, aby wywalić część oryginalnych plastików z tymi gąbkami i dać maty wygłuszające + maty termoizolacyjne.
Minus – zapewne podłoga w kabinie podniesie się o powiedzmy 1-2 cm. Oczywiście w tylnej części. Przy pedałach musi zostać oryginalnie.
Druga opcja ta przednia plastikowa połowa podłogi na teraz zostaje jak jest. Zawsze jest możliwość późniejszego kiedyś tam zdemontowania deski rozdzielczej i tej części podłogi aby dokończyć wygłuszanie i izolowanie.

Na tą chwilę zamierzam pozostać przy tym, aby już odsłoniętą część kabiny dobrze zaizolować i finalnie może dam tam część tej samej wykładziny, która będzie w części mieszkalnej. Byłoby optycznie więcej m2.

Na okna powycinam idealnie do kształtu maty termoizolacyjne i na zimne albo gorące pory będą po prostu jakoś mocowane. Wydaje mi się to niezłym rozwiązaniem. Zobaczymy. Nic innego zresztą już nie wymyślę. Ewentualnie wewnątrz będzie dodatkowo, ale taka mini kotara, już za obrotowymi fotelami i na bocznych szybach. Odcinałaby deskę rozdzielczą od części mieszkalnej, ale raczej chodzi mi tu a aspekt estetyczny, a przy okazji byłby dodatkową izolacją, w razie potrzeby. Czytaj dalej izolowanie kabiny i pomysł na okna

zabezpieczanie przed korozją – ciąg dalszy

Teoretycznie postęp prac niewielki, ale wielki krok dla złomka. Co było „niebiałe” na blachach wróciło do koloru białości. Podkład epoksydowy i lakierek.
Lakier oryginalny to nie jest, ale i tak wszystko będzie pod izolacją, więc odcień teoretycznie nie przeszkadza. Ma tylko dobrze zabezpieczyć.
Farba to jakiś antykorozyjny wynalazek, którym wg producenta można malować nawet zardzewiałe skrzynki pocztowe, bez usuwania korozji. Ja jednak wolałem wyczyścić wszystko do gołej blachy.

Z nadkolami trochę musiałem popracować z młotkami, bo też miały wgniotki. Teraz świecą białością.
Sikaflex sobie schnie…. do jutra powinien wyschnąć to zamaluje już całość.

Od niedzieli znowu ma lać. Oby nie 😕
Mam nadzieję, że pomylą się z prognozami jak ze śniegiem w tamtym roku. 😀

szlifierka i druciak w ruch, czyszczenie z korozji

Jaki rocznik trzeba kupić, żeby nie było grama korozji?
Pewnie prosto z fabryki, bo jak dojedzie do salonu to już pierwsze oznaki są?
ehhh…

A teraz wracam do walki z tym, dużo tego nie ma, ale trzeba porządnie wyczyścić i pociągnąć antykorozyjnym, bo później dostęp już nie będzie taki łatwy. 

rozkład wnętrza – łóżko

Łóżko planuję z tyłu, więc spał będę z tyłu – szerokość 125cm albo 130 cm.
Jako, że będzie na wysokości ok. 55-60cm nad podłogą wykorzystam te wnęki, które są i poszerzają budkę od wysokości 63cm bez izolacji do 193cm. To minus izolacje da mi ok 185-188cm długości łóżka w poprzek. A może ciut więcej. Łóżko wg planu ma na dzień stawać się taką sofą o kształcie podkowy ze stolikiem po środku. Szkoda miejsca, aby całymi dniami leżała tam pościel i miejsce było niewykorzystane.

Dobrze mieć auto 15 metrów od domu. I ta pogoda dziś +14 i pełne słońce.

Akumulator wymieniony – idę dalej robić, makita powinna do wieczora przeżyć.

Poza tym jakiś postęp prac, fotek nie ma na razie. Korozje wydarte do gołej blachy, dodatkowo tylne nadkola wymagały uwagi.
Były trochę poobijane i podrapany lakier, dodatkowo uszczelnienie w 3 miejscach było jakieś kiepskie, więc wydarłem wszystko. Uszczelnione sikaflexem.
Malowanie jak wyschnie sikaflex.
Ale resztę można już malować antykorozyjnym.