czekoladowy raj, czyli pyszna, domowa czekolada w …trzy minuty

Czy czekolada może być zdrowa? Zdradzę Wam sekret, czekolada jest bardzo Zdrowa i daje duuużo energii 🙂


Oczywiście nie mam tu na myśli czekolady ze sklepowych półek, które są nafaszerowane głównie olejem palmowym, cukrem i innym gównem. Mam na myśli chyba najlepszą jaką można zjeść – zrobioną w domu. Dziś poznacie przepis na ulepszaną od miesięcy kamperową (bo w kamperze) wersję domowej czekolady. W sumie przygotowanie jest tak szybkie, że dłużej zejdzie Wam z czytaniem tego wpisu, niż jej przygotowaniem. Tak więc coby nie było tak, to szybciutko wyliczam co potrzebujemy…


Oczywiście jakieś naczynie, np. patelnię, masło, im lepsze tym smaczniejsza czekolada, prawdziwe kakao, które w składzie ma tylko kakao, bez jakiegoś syfu a’la wypełniacz, tłustą słodką śmietanę, najlepiej double, albo 30tkę, lub 40tkę. Im lepszej jakości produkty użyjecie, tym smak będzie lepszy. Z g…a bata nie ukręci niestety. Oszukiwanie samych siebie też nie ma sensu. Zwłaszcza w kuchni. To moja dewiza 🙂
Co jeszcze? No przydałby się cukier. Można zastąpić ksylitolem, ale dobrze go dodać pod koniec, bo czekolada wychodzi niby słodka, ale czuć jakąś lekką goryczkę. Alternatywnie Stevia. Chociaż stevia stevii nierówna. My mamy jeszcze zapasy z Hiszpanii, ale pomimo to czuć jakby się czekoladę z sianem wpierniczało. Ksylitol sobie odpuściliśmy, po chyba ponad roku stosowania. Logika podpowiedziała, że to jednak kolejna ściema. Dlaczego tak uważam?
A, bo… no właśnie. Zawsze trzeba sobie jakoś wytłumaczyć logicznie inaczej wydajemy pieniądze, bo zdrowe, a tu dupa. Co to jest ksylitol?


Teoretycznie jest to cukier brzozowy i ma dużo niższy wskaźnik glikemiczny od cukru białego. I niby fajnie. Ale nadal to cukier. Ale pomimo, że 250gram kosztuje ok 3£, to kupowaliśmy. Gdy się któregoś dnia bardziej wgłębiłem w lekturę, to co się okazuje? Ten teoretycznie brzozowy cukier, żeby był opłacalny w produkcji, to jest produkowany z… kukurydzy. Yyy? No tak. To jak to? No ok, myślę, ale z drugiej strony, czy jest jeszcze na świecie jakaś kukurydza niemodyfikowana genetycznie? Hmmm. :O
My sobie daliśmy spokój. Wracam do ograniczenia słodkości na max.
Ale na razie wracamy do czekolady. Żeby była pyszna, ja dodaję odrobinę cukru, ale dla odmiany trzcinowego. Taki ciemno-brązowy, lepiący się jak glina. Aha, no i bakalie. Można też zrobić czekoladę imbirową, ale o tym za chwilę.
Najpierw „baza”.


Na patelnię dajemy plasterek masła, ok. 5 mm grubości i na malutkim ogniu, gdy zaczyna się topić dosypuję 2-3 łyżki kakao. Duże łyżki, do tego trochę stewii, ksylitolu, cukru, tu do wyboru, a ilość do smaku. Lepiej zrobić mniej słodką, jeśli dorzucamy bakalie. Dosłownie w 2 minuty na małym ogniu, ciągle mieszając otrzymamy lekko lejącą się czekoladową masę. Ja lubię dodać trochę masła orzechowego. Można kupić takie, które ma w składzie 100% orzeszków. Zero palmowego, zero cukru itd. Mniam. Łyżkami mogę jeść 🙂


Aha i na koniec kilka wersji, np. imbirowa. Wrzucamy pokrojony w kosteczkę świeży imbir na patelnię plus odrobina cukru i wody. Gdy woda odparuje, a imbir „wciągnie” cukier, wrzucamy jako dodatek do czekolady. Można też dać skórkę z pomarańczy, papryczki chili, miętę, co tam chcecie.


Czekoladę w wersji bez bakalii, można użyć jako polewę, albo zostawić do zastygnięcia. Oczywiście nie będzie twarda jak sklepowa. Bardziej konsystencją przypomina taką belgijską, jaką jadałem w Irlandii.
Gdy mieszkałem tam dawno temu, na deptaku był taki sklep z belgijskimi słodkościami. Ta moja czekolada, ale w wersji bez masła i więcej śmietanki, przez przypadek przypomina mi tamten smak. 🙂
Tak, można zrobić w wersji sama śmietanka. Dajemy więcej i nie dajemy masła. Poeksperymentujcie z oboma wersjami. Mi ostatnio bardziej smakuje na samej śmietance. 🙂
A dlaczego czekolada jest zdrowa? Po pierwsze zawiera zdrowy rodzaj tłuszczu (masło, śmietana), kakao, które ma dużą zawartość magnezu. Oczywiście, żeby była zdrowa, nie można do tak dobrych tłuszczów „nawalić” dużo cukrów prostych, bo zdrowotność czekolady leci na pysk. Jeśli ilość cukru jest niewielka, to gwarantuję, że ta czekolada stawia lepiej na nogi niż podwójna kawa. 🙂 Aha, i w wersji mało cukru, jest też niezłym posiłkiem. Ja pół dnia chodzę najedzony, gdy zjem połowę, pomimo, że takiej małej patelni. 🙂

Tu jeszcze w wersji zastygnięta. Można kroić nożem 🙂

Ciekawe, jak Wam będzie smakowała taka domowa czekolada. Dajcie znać gdy zrobicie, bo jeśli nie piszecie żadnych komentarzy, to skąd mam wiedzieć, czy warto wrzucać kolejne przepisy? 😛

6 odpowiedzi do “czekoladowy raj, czyli pyszna, domowa czekolada w …trzy minuty”

  1. Fajny przepis. Dotąd robiłam na oleju kokosowym. Teraz spróbuję z masłem. Trzeba pamiętać, że śmietanka ma być bez katagenu. A zamiast cukru daję miód.

  2. Widzę, że masz wiedzę w temacie co zdrowe, a co nie, super. Dziwi mnie fakt, że tak chętnie pochłaniasz golonki, boczki itp? Jeżeli sam hodujesz świnki, to ok ( choć dla mnie i ta wersja przerażająca, nie jem nic, co miało oczy…), ale kupne mięso to sama chemia, antybiotyki i hormony, przy tym ten pseudo ksylitol to mały pikuś 😉 A przepis super, na bank wypróbuję, ale z miodem 🙂

    Pozdrawiam 🙂

    1. Dziś nie tylko mięso to sama chemia czy antybiotyki. Warzywa, zboża (niemal każde modyfikowane), owoce to dopiero pędzony syf. Z reguły ci co przy takich uprawach pracują chwilę, przestają je jeść. Opryski, Roundap to dopiero początek. Zrywane niedojrzałe i dojrzewają przy pomocy chemikalii, gazu w transporcie. Na koniec często są jeszcze nabłyszczane przed dostarczeniem do sklepu, żeby ładnie wyglądały oświetlone specjalnymi sklepowymi lampami. Łatwo to sprawdzić myjąc kombinacją roztworu kwaśnego i zasadowego i zobaczyć co zmyjemy z warzyw. A to i tak nie zmieni warzywa na takie z ogródka, gdy zostało wyhodowane na plantacji ze sztucznego nawozu, i dodatkowo jest modyfikowane genetycznie. Niewiele tam zdrowia. Ze dwie dekady patrzę na naklejki, skład, pochodzenie itd.
      Z mięsem masz rację, ale co kraj to inne mięso. Są różne hodowle. Różne podejście, różne odmiany. Z zamkniętymi oczami wyczuję różnicę w np. wołowinie z UK a Hiszpanii. Niestety polskiego mięsa nie dotykam, bo to najgorszy syf. 🙁
      Ale żeby być szczerym, to w skali miesiąca, roku nie jemy dużo mięsa. Wrzucony przepis na coś, nie świadczy, że jemy to codziennie 😉
      Dużo więcej wcinamy jaj. Jaja ale praktycznie tylko kupowane od brytyjskich chłopów z tzw. „honesty box”. Czyli bierze się samemu i zostawia pieniądze w jakimś kubeczku. Ostatecznie certyfikowane organiczne. W UK łatwe do kupienia, w innych krajach różnie.
      Natura tak stworzyła jajo, że takie jaja mają niemal komplet witamin, potrzebnych mikroelementów, jako bonus komórki macierzyste. Niektóre firmy stosują do produkcji kremów, np. Charismon. Oczywiście te organiczne. No i na uspokojenie, jaja nie mają oczu, są pyszne i można je przygotować na setki sposobów i są pyszne 🙂
      Dziś np. na śniadanio – obiad będzie jajecznica z karczochami i mozarellą 🙂
      Zdradzę jeszcze, że szykuję cykl przepisów „jajecznych”

      1. Czyli praktycznie robisz keto. Jaja to podstawa mojego jadlospisu od dobrej dekady i dobrej jakosci mieso i tluszcze, o owocach i warzywach mam podobne zdanie. Kilka miesiecy temu dowiedzialem sie ze to sie nazywa dieta ketogeniczna a ja w sumie naturalnie doszedlem do tego co jesc bo po tym lepiej sie czuje i mi to smakuje 😉

  3. Z tym Ksylitolem to jest tak, że w Finlandii firma Danisco produkuje go z brzozy . W hurcie ok. 25zł/kg . Natomiast ten produkowany w Francji lub Chinach to już z kukurydzy i tu już cena ok. 7zł niższa.
    Zawsze można zastąpić Erytrytolem, ale ten chyba tylko Chińczycy robią:)

    Mi rodzynki osłodziły życie i już nie muszę niczego dosypywać.

    Na drugim zdjęciu widzę chyba stevię 🙂 Jedyną prawdziwą, czyli zieloną , a nie przetworzoną białą.

    Popieram podejście do żywienia i produktów ekologicznych. Lepiej teraz wydać więcej na żywność, niż za 20 lat na onkologa.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.