fotele do kabiny kampera, obrotowe czy nie oraz pozostałe fotele i łóżka

Jedna z ważniejszych rzeczy na tym etapie budowy. Dlaczego? Bo teraz jeszcze nie mamy wszystkiego zabudowanego i można bez najmniejszego problemu zrobić coś z naszymi fotelami w kabinie. W kabinie i nie tylko w kabinie. Bo mowa również o tych do podróży oraz innych, które muszą być przytwierdzone solidnie do konstrukcji samochodu.


Oryginalne fotele w vanach są z reguły, że tak powiem nieprzydatne. A przynajmniej jeśli planujemy powiększyć naszą chałupkę o wielkość samej kabiny. Oryginalne fotele z reguły są nieobrotowe, to raz, a dwa fotel pasażera to raczej fotel pasażerów, bo najczęściej mamy na tym miejscu dość niewygodną dwu osobową ławkę. Już teraz warto to przemyśleć, zwłaszcza jeśli przyłożyliście się, lub planujecie przyłożyć do porządnego zaizolowania kabiny. Ja moją zaizolowałem, fotele wymieniłem nie tylko na obrotowe, ale i przy okazji dorobiłem im podłokietniki, aby miały z obu stron. O ile podczas jazdy nie jest wymagany ten zewnętrzny, bo drzwi mają przynajmniej w trojaczkach po lifcie dość wygodną osłonę z miejscem na łokieć, o tyle po obróceniu ręka opada. Dobrze, że jedna. U mnie nie opada żadna. oba fotele mają po dwa podłokietniki. 🙂
Jakie fotele zastosowałem? Od Sharan/Alhambra rocznik 2000. Czy są wygodne? Do jazdy dość wygodne. Miałem też Alhambrę i tam, na tych samych fotelach było wygodniej. Niestety jestem dość wysoki i każda opcja to kompromisy. Przynajmniej w samochodzie, w którym siedzi się dość wysoko i kierownica jest regulowana tylko w jednej płaszczyźnie. Na szczęście fotel kierowcy ma kilka regulacji i udało mi się znaleźć taką dość wygodną dla mnie. Jeśli chodzi o drugi rząd, to u mnie go nie ma, a przy najmniej w miejscu, gdzie większość go ma. U mnie drugi rząd jest można powiedzieć trzecim, jeśli nie czwartym, bo jest na samym końcu kamperka. Takie łóżko – sofo – fotele. Jeśli chodzi o jazdę na tych miejscach, to nie miałem okazji, więc nie jestem nawet w stanie czegokolwiek napisać. Obstawiam, że na długich trasach mogą być niewygodne. Zresztą jak większość kamperowych drugich rzędów. Na szczęście w większości przypadków na takich miejscach siedzi ta młodsza część załogi, a ona z reguły nie ma za wiele do gadania i tak to się kręci. Zresztą jeśli ktoś wydał np. trzysta tysi na kampera, to nie może na niego narzekać.
Jeśli natomiast chodzi o siedzenie na postoju, to przednie są bardzo wygodne, a na tylnych z reguły się i tak leży. Przecież to kanapa 🙂
Czy dziś zastosowałbym te same fotele? Hmmm. Odpowiedź nie jest prosta. Na sto procent chciałbym obrotowe. Czy od Alhambry/Sharana? Nie wiem. Pewnie poszukałbym jeszcze wygodniejszych. Może z  większą ilością regulacji. A może od jakiegoś auta amerykańskiego? Lubię wygodę, w czasie jazdy również. Czy dziś bym robił drugi rząd z tyłu? Nie. Chciałbym mieć dwa rzędy z przodu i stolik pomiędzy nimi. Dlaczego? Hahaha, bo teraz mam z tyłu. Dziś zrobiłbym łóżko na stałe, a część dzienną z przodu. Może też z tego powodu, że składanie i rozkładanie łóżka od 4 lat mi się znudziło już. Opcja jest super, bo zyskujemy ogromną ilość miejsca i kamper, gdy łóżko w dzień znika staje się ogromny pomimo swoich małych rozmiarów, ale to rozwiązanie nie jest najlepsze, jeśli w kamperze chcemy podróżować długoterminowo. Dziś stawiałbym na wygodę. Wygodę posiadania łózka zawsze gotowego do spania.
Teraz już wiecie jak to jest z tymi fotelami i łóżkiem u mnie.
Ciekawi mnie jakie są rozwiązania u Was, jakie fotele zastosowaliście zamiast oryginalnych? Z jakich marek i modeli samochodów, jakiego rocznika? Czy były od razu z obrotnicami? Czy pasował rozmiar śrub? No i oczywiście opinie na ich temat, czyli wygody i zajmowania miejsca.
Zachęcam do komentowania. 🙂

4 odpowiedzi do “fotele do kabiny kampera, obrotowe czy nie oraz pozostałe fotele i łóżka”

  1. Sharan/Alhambra również Galaxy.. to chyba najtańsza opcja z wygodnych foteli z obrotnicami. Trochę przeczesałem dostępne opcje i przy kurczącym się budżecie stanęło na galaxy.
    🙂

    A odnośnie 2 rzędu to z Małżonką również doszliśmy do wniosku ze sypialnia i łóżka muszą być oddzielne i niezależne od reszty kamperka. Bezcenna jest możliwość wypicia kawusi o 6 czy 7 rano jak reszta załogi jeszcze smacznie śpi 🙂

    Toscaner możesz napisać co robisz zawodowo ?? z czego żyjesz ? Może juz odpowiedź gdzieś jest ale jeszcze całości witrynki nie przejrzałem. 🙂

  2. Oddzielne, stałe łózko i osobno „salon” jest wygodnie mieć. Ale składane łózko daje niesamowite wrażenie jeśli chodzi o odczucie ilości miejsca. I tu nie żartuję, bo nie raz ktoś wchodził i wychodził kilka razy do kampera, bo na pierwszy rzut oka wizualnie w środku jest więcej miejsca, niż wydaje się z zewnątrz, że może być. Wszystko dzięki temu, że z tyłu jest podkowa, a przednie fotele się obracają. No i dochodzi jasne wnętrze. Wizualnie jest komfortowo. Czy jest to złe rozwiązanie? W tak małym autku jak moje właśnie nie. Ale to rozwiązanie ma inną wadę.
    W Polsce w starszym budownictwie nie było salonu osobno i często ludzie mieli wersalki składane na dzień. Jeśli w domach ludzie tak żyli przez dziesiątki lat, to w malutkim kamperze też to rozwiązanie ma tym bardziej sens z uwagi właśnie na malutki metraż.

    No ale jakbym teraz budował, to raczej stawiam na stałe łózko. Zwłaszcza przy moim długoterminowym podróżowaniu. Ja po prostu przez te 4 lata złożyłem i rozłożyłem to łóżko ponad tysiąc razy. To bym określił jako wadę. Niby mogę nie składać, bo z przodu też mam te obrotowe i stoliki, ale podkowa z tyłu jest wygodniejsza. Kolejny będzie dla odmiany miał stałe. W jeszcze następnym pewnie znów składane, albo jakieś podnoszone. 🙂

  3. Witam!Ja mam z tylu łózko składane o wymiarze 125×190///miało byc 140×190,alle inne + od zmniejszenia przekonały do wystarczających do naszych gabarytów 125).Fotele obrotowe z przodu niestety nie ratują,bo 2j rzad jest za blisko pierszego i niema miejsca na stolik(przy wersji busa L3 miało bym sens). Przednie zastosowane od kia carnival 99r z 1 podłokietnikiem.Drugi rzad chyba(nie jestem pewien) od opla sintry.Po złożeniu łózka robi sie spora przestrzeń,żebym umieścić przy stole 6-7 osob!

  4. W trojaczkach łatwo uzyskać długość łóżka w poprzek >190cm (szerokość bazy 2 metry). I to na plus dla tych aut. Pozostaje zmienna długość „paki”, w zależności od modelu. Od zdaje się 310cm (L2), 370cm (L3) do 406 cm (L4) po 2007. W starszych L3 ma 336 cm. L2 nie pamiętam, ale jedni znajomi mają z przodu w L2 dwa rzędy foteli wraz ze stolikiem oraz łazienką za drugim rzędem. Do tego pełnowymiarowe łóżko. Nie pamiętam, która firma zrobiła tego kampera, ale zastosowali patent, który i ja chciałem w moim kamperze zastosować. Chodzi o kiblo-szfę, czyli szafę, która, gdy nie jest używana łazienka, wjeżdża do jej wnętrza. Aby skorzystać np. z prysznica, szafa wyjeżdża na suwnicach w miejsce drugiego rzędu. Niestety u mnie ten patent nie przeszedł, bo kaseta od toalety wychodziła w moim L3 akurat na środku pionowej belki. Nie chciałem jej ciąć i osłabiać konstrukcji auta, no i zamieniłem miejscami toaletę z kabiną prysznicową. Wyjeżdżanie szafy nie miało sensu na stronę łóżka u mnie i zrezygnowałem z tego rozwiązania. Teraz po latach może bym tak zrobił, no ale w tym kamperze nie chce mi się już robić aż tak dużych modyfikacji.
    Myślę, że to jakie będziemy mieli łóżko, ile siedzeń, stoliki czy wielkość łazienki, zawsze wszystko zależy od projektu jaki sobie zrobimy i jak rozplanujemy wnętrze. Może czasem coś kosztem czegoś, ale to nie chałupa 100 m2, gdzie możemy nie dbać o jakąś przestrzeń. Budując kampera, każdy centymetr i każdy kilogram jest na wagę złota. 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.