kamper, przyczepa czy domek typu „tiny house”?

Tułając się od lat, spotykam ludzi, którzy podróżują i mieszkają w przyczepach kempingowych. Ba od lat mam też znajomych powiedzmy sąsiadów, bo czasem ich odwiedzamy, którzy takowe mają i w nich mieszkają niemal stacjonarnie.


Niedawno miałem okazję mieć za sąsiadów Niemców i gdyby porównywać wielkością ich „stodołę”, którą przyciągnęli do Szkocji, to trzeba przyznać, że swoją wielkością przyćmiła nawet największe przyczepy kempingowe. 🙂


Z domkami typu Tiny House nie mam zbyt dużego kontaktu. Kilka razy spotkałem je podczas moich podróży, ale z reguły stoją miesiącami w jednym miejscu. Trochę jak duże domki holenderskie. I raczej to nie dla mnie. No może kiedyś. Na pewno nie teraz. Jednak od jakiegoś czasu rozważamy czy nie po bujać się trochę autkiem z napędem 4×4 + przyczepa. Z kampera bym nie rezygnował. Przynajmniej jeden by został, bo nigdy nie wiadomo jak to się sprawdziłoby w naszym przypadku. Cały czas mowa o podróżowaniu na „dziko”.
Czyli przyczepa tak na testy. Możliwe, że jakaś lekka. Jako holownik dwie opcje – sporadycznie obecny kamper i terenówka 4×4.

Czy ma sens iść w tą stronę? Z reguły większość przesiada się z przyczep do kampera. W drugą stronę rzadziej? No ale znów nie chodzi mi o przesiadkę, a bardziej wykorzystanie zalet osobnego 4×4 holownika. Czyli dojazd do jakiejś dziczy, odpinamy przyczepę, a po okolicy autkiem 4×4. Czy to ma w ogóle sens? Jeep’a Grand Cherokee już miałem.

A może rozważany już od dawna kamper 4×4. Ale to znów ograniczenia do 2 opcji: albo ciężkie Iveco, albo Sprinter. Do tego jeśli chcę zmieścić się w 3,5t to maksymalnie średni, czyli gabarytami wewnątrz raczej mniejszy niż obecne złomki. Może jednak ten kamper 4×4 i wolność. Hmmm.

Teraz co Wy o tym myślicie?
Doradzicie coś?
Holownik 4×4 mamy. Właśnie przeglądam ogłoszenia z przyczepami, ale większość na pierwszy rzut oka wydaje się, że się rozleci poza asfaltem.

11 odpowiedzi do “kamper, przyczepa czy domek typu „tiny house”?”

  1. Jeździłem kilkanaście lat z przyczepką, na pewno było wiele ograniczeń w parkowaniu na dziko i poruszaniu się, chociaż komfort mieszkania duży.
    Od 2 lat jeżdżę niskim transitem – minikamperem teraz planuję L2H2.
    Bardzo rzadko miałem chęć jeździć po bezdrożach. Czy w Europie ma to sens?
    Zobacz filmiki z Maciusiem 4 x4 – zabudowę zrobił sam : https://youtu.be/juRwuVj7scY
    Czyli co kto lubi.

  2. Chciałem jeszcze uzupełnić
    Jeśli jeździsz 5-ty rok kamperem to normalne, że chciałoby się spróbować czegoś nowego.
    Każdy zdrowy i aktywny człowiek potrzebuje zmian, może przyczepa, a za jakiś czas np. jacht, czy domek na wodzie…To dopiero wolność, przecież wody to 3/4 globu.

    1. Jacht od dawna mi chodzi po głowie, ale to znów i zalety i wady. Może gdy już ogarnę te elektryczne rowery, które teraz planuję budować, żeby mieć możliwość zapuszczać się w ląd. Skuter też ok, ale to problemy typu: rejestracja, OC itd. Rower to rower. Większe litowe aku i zasięg kilkadziesiąt kilometrów wgłąb lądu by był. No ale najpierw 4×4 🙂

    1. No sam jeszcze nie wiem. Terenówkę 4×4 mamy. W tej opcji brakuje tylko przyczepy.
      Do kampera 4×4 brakuje bazy i no całego kampera, którego muszę zbudować. Patrząc na koszty to druga opcja jest wielokrotnie wyższa niż przyczepa, bo sama stara baza np. 15 letni Sprinter to ok. 50-60 tys złotych. A gdzie zabudowa? kolejne kilkadziesiąt tysięcy. Stąd taki pomysł z tą przyczepą jako alternatywa. Znaczy kamper też jeden by został. Ale tylko 2×4. Który? Nie wiem. Jednego sprzedam. No chyba, że dwa sprzedam i jednak ten 4×4. 🙂

  3. Też rozważałem terenówkę ( z tych prawdziwych) i przyczepę z tych mocniejszych. Ale taki skład w 3.5t się nie zmieści. Już lepiej przerobić blaszaka z tylnym napędem i zakupić do tego dobre łańcuchy . Auto tylnonapędowe na dobrych łańcuchach po błocie i piachu idzie lepiej jak terenówka , używałem to wiem.

    1. Na tą chwilę mam przedni napęd, podniesioną budkę o ok. 10cm (4 cale), większe opony. Zjeżdżam ile się da poza asfalt, ale z głową. Napęd na tył możliwe, że jest lepszy. Chociaż z przednim też dawałem radę bo to kołami w prawo, to lewo i jakoś wygrzebałem się. A może nadal na jedną oś i te kotwice. Hmmm.
      Czy kotwice sprawdziłyby się z napędem na przód? Ciasne te Sprintery i rozmyślam, jak tu ugryźć Ducato 4×4.

      1. Poszukałem z ciekawości blaszaków 4×4 w ogłoszeniach, oj ciężko, strasznie ciężko cokolwiek znaleźć, bardzo ich mało na rynku używanych, a przecież jeszcze trzeba jechać, zobaczyć i nierzadko na miejscu zobaczyć zmęczonego trupa, eeh.

        Btw, udało mi się w końcu kupić bazę, Jumperek L4H3, teraz dopiero zaczyna się prawdziwa zabawa 🙂

        1. No wiem, że nie jest łatwo. Alternatywnie mam czym podróżować. Może przerobi się małe 4×4 na wyprawówkę i będzie na takie kraje jak Islandia albo weekendowe wypady po Szkocji czy gdzieś. A z kamperami zostanę przy normalnym gabarycie i napędzie na przód. Z bazami zawsze jest dylemat. Nic nowego 🙂

    1. Dla mnie priorytetem jest wysokość, abym mógł stać w pozycji wyprostowanej gdy np. gotuję czy się kąpię. To jest priorytet przy pełnoetatowym życiu i podróżowaniu w kamperze. Nawet ważniejszy niż cały napęd 4×4. Muszę znaleźć bazę która ma min. ok. 190 cm wysokości. Jeszcze lepiej więcej, np. 217, które mają trojaczki, ale to wyższy środek ciężkości. Generalnie nie planuję topić kampera w błocie, więc wyższy środek ciężkości nie jest problemem. Ideał dla mnie to by było np. Ducato L3H3 z 4×4. Ale taki to chyba tylko na zamówienie z salonu 🤣 bo jeszcze nie spotkałem.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.