Kamperowanie w ciepełku – to ma sens

Trasa Alicante – Roscoff, marzec – czerwiec 2018:

Wiem, że żyć w w ciepełku jest milo i to żadne odkrycie. Poza pojedynczymi wyjątkami, niemal każdy lubi ciepło. Nie każdy może lubi upały, ale jednak gdy jest ciepło, słońce, to aż chce się żyć. To dotyczy ludzi, a co z kamperem i kamperowaniem?

Wiele osób nie posiadających kampera nie wie o tym, że kamperowanie w takich warunkach jest najtańsze. I najprzyjemniejsze 🙂

Różne modele kamperów są przystosowane do różnych temperatur. Są tylko letnie, ale są i wersje zimowe, czyli całoroczne.
Już wyjaśniam jak to jest z moim kamperkiem w praktyce. Kampera zbudowałem sam, to wiecie. Zaprojektowałem wszystko tak, aby było komfortowo od temperatur -15C do +45C. I w takich skrajnych go testowałem. Ale poza pewnym zakresem temperatur trzeba albo chłodzić albo grzać. A to kosztuje.


Te powyższe to skrajne w jakich miałem okazję kamperować. Bezkosztowy zakres temperatur w przypadku mojego kampera to przedział +5C do +30C. Czyli zimować trzeba tam gdzie dużo słońca.  Co też w tym roku znów robię. A latem spadać od upałów bardziej na północ. 🙂
Opcji „spadania” jest aktualnie kilka, bo mamy kraje Irlandia, Szkocja, Norwegia. Norwegia jest zbyt odległa, bo chcę być w Szkocji w połowie lata. I znów NC 500, ale w drugą stronę. 🙂
Aktualnie jesteśmy w okolicach Alicante i stąd wyliczam dalsze etapy trasy.

oczywiście Bretania jest w planie, ale nie chciało mi się już poprawiać mapki po zrobieniu printscreen – ok. 5 tys km. przed nami + letnie tourne po Szkocjii 🙂

Maroko na 99% wyleciało w tym roku z planu, bo nie zrobiłem badania krwi dla czterołapa i poza tym jest sporo rozbieżności w informacjach na temat tego badania. Czyli dajemy sobie spokój i leniuchujemy w Hiszpanii i Portugalii powoli je objeżdżając, aż zrobi się tu gorąc nie do wytrzymania.
Zakładam, że ok. końca maja dotrzemy do miejscowości Santiago de Compostela objeżdżając półwysep jak na mapce. To daje ok. 2 tys. km + to co pojeździmy poza trasą z mapki. 🙂


Ale, ale. Skoro Skandynawii nie damy rady „zaliczyć” przed latem, bo to byłby spory wyścig, to może …Irlandię? 🙂
Czyli jedziemy do Bretanii, gdzie powinniśmy być powiedzmy ok. 15-20 czerwca (2 tyg dla zachodniego wybrzeża Francji wystarczą) i w Roscoff mamy 2 opcje:

– standardowo, czyli nuda, do Calais i promem/tunelem do UK, a dalej do Szkocji.


– płyniemy do Cork i robimy objazd zachodniego wybrzeża Irlandii, w tym Ring of Kerry, Moherowe klify, Klify Donnegal, i północ. W sumie wszędzie byłem, ale z 10 lat temu. Wtedy w Irlandii były tylko ze dwie autostrady i dróżki na jeden samochód. Na moherowe klify można było wchodzić wszędzie, gdzie się chciało. Ciekawi mnie ile się przez te lata zmieniło. 🙂

ta opcja nam bardziej pasuje – oczywiście google znów sobie coś narysowało, a my i tak pojedziemy naszym szlakiem  🙂

Jeśli chodzi o ilość kilometrów do połknięcia, to wychodzi podobnie. Różnica tylko w ilości promów i czasu na morzu. W kosztach wyjdzie podobnie. No drożej przez Irlandię, bo 2 droższe promy niż jeden z Calais.

Czyli plany do wakacji: Alicante – Malaga – Gibraltar – całe wybrzeże Portugalii – zach., wybrzeże Francji – Bretania – Irlandia – Szkocja – NC500.
Na najbliższy sezon jesień/zima mamy przynajmniej dwie opcje. Ale to nie dziś  😀

Jeśli są chętni do spotkania się w trasie to piszcie i dawajcie znać.

4 odpowiedzi do “Kamperowanie w ciepełku – to ma sens”

  1. W Galicji z miejscowości Vigo płynie stateczek na wyspy Cies. Polecam! To wycieczka na 1 dzień. I polecam tez polazic po Pirenejach. Jedno szczególne miejsce to Park Narodowy Aiguestortes. Jak znajdę namiary o które miejsca mi dokładnie chodzi, to dorzucę.

  2. Jeszcze kawałek drogi przed nami. W maju będziemy w okolicy, to sobie wrzucę na listę 🙂
    Dzięki, pozdrowienia

  3. Witam Robercie,
    wczoraj zacząłem czytać Twój blog (wcześniej czytałem Twoje rady na forum „Klubu Miłośników Turystyki Kamperowej). Noszę się z myślą budowy kampera od ponad roku, ale jakoś nie mogę rozpocząć budowy (zawsze coś…). Wcześniej śledziłem budowę Milki i Milki2, teraz szukam rozwiązań i pomysłów w Twoim blogu. W tym roku (za miesiąc może dwa) rozpocznę swoją przygodę z budową kampera (pewnie na wakacje nie zdążę, ale… czas zacząć. Mam nadzieję, że w przypadku pytań wspomożesz mnie swoją radą i doświadczeniem (jesteśmy kolegami po fachu 🙂 )
    PS. Dzięki za przyjęcie do znajomych na FB.
    Andrzej

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.