naprawa łożyska i zawieszenia…

…pierwszy raz u mechanika 😛

No to kontynuuję…
Stoimy sobie na parkingu centrum handlowego w Pisa. Duży na ileś tysięcy samochodów, tyle, że my na skraju przy OBI i M. w pewnym momencie mówi: „patrz jakaś babka pcha samochód”, może trzeba pomóc. Faktycznie pchali, ale główną alejką. Całą długość parkingu. Na parkingu z 1000 aut, zgadnijcie gdzie go dopchali?
Do nas. Skręcili pchając i wychodzi z samochodu Marokańczyk jak się okazało. Pyta, czy użyczę mu prądu, bo rozładował turystyczną lodówką akumulator. No tak te lodówki to szmelc, to wiem nie od dziś.
Żaden problem, rozwinąłem kable, podłączam ładujemy jego aku i gadamy. Aku faktycznie zdechły, miał z 9V, 15A ładowanie. Od słowa do słowa, mówi, że jest mechanikiem, ale nie tu, tylko kawałek od Pisa. Mówię, co mam do naprawy i że każą czekać trochę dni w Pisa, a my jechać chcemy. Zgadujcie, może ktoś zgadnie. 😀
Miejscówki z okrągłym Lidlem nikt jak dotąd nie odgadł. 😛

Tak 😀
Następnego dnia oczywiście mieliśmy już naprawiony samochód. 🙂
No może nie do końca, bo trochę nie dokręcił jednej śruby, ale sam to zrobiłem dzięki telefonicznych konsultacjach ze Zbyszkiem, a finał taki, że ja mu jeszcze prze diagnozowałem auto komputerem (taki usługowy barter) i naprawa kamperka kosztowała …zero. Nic. On zadowolony, ja też.  😀 😀
Trochę mu głupio było za tą śrubę, ale na szczęście wykryłem to dosłownie w pierwszych kilometrach jazdy.
Przy okazji poznaliśmy chyba pół miasta jego kuzynów, kolegów i rodziny. Fajni ludzie. No ale to Marokańczycy i sami mówili, że nie mają nasrane na ich religię, tylko traktują ja dość luźno.

Jeśli chodzi o naprawę, to z lokalizacją usterek pomogły mi dwie osoby. Zbyszek.

A poza Zbyszkiem muszę podziękować również Adamowi, bo to on mi „sprzedał” sposób na sprawdzenie łożyska.
 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.