naprawa zawieszenia, opony i wymiany płynów nieustrojowych

Ostatnie 2 tyg były lekko zwariowane. Jeden problem to sprawa amortyzatora, który chyba miał wadę fabryczną, bo po wymianie na nowe jeden zaczął wyciekać, więc znów wymiana. Na szczęście już mam nowy dostarczony do rąk własnych przez jednego z kolegów z CT.

Druga sprawa to wymiany oleje, filtry, paski i całe to cholerstwo co trzeba co jakiś czas robić. No i najbardziej na końcu wkurzająca rzecz, jaka przytrafiła mi się, to 4ty (jak nie 5-ty) raz przebita opona w Szkocji. Niestety tym razem nie było totalnie możliwości stanąć od razu i po zredukowaniu prędkości i jeździe nawet na 2ce do najbliższego poszerzenia drogi oponę szlak trafił. Dosłownie z pół mili i taki efekt:

Rozważałem ściągać z Polski bo chciałem 4 sezonowe, a tu nie do dostania od ręki. Ha od ręki mam na myśli na za 1-2 dni. Kupiłem co mieli. Nowe to nowe. Pewnie i tak zimą nie będę jeździł. 😛
Czyli oponki nowe, amortyzatory nowe, filterki nowe, oleje itd też. Można wyruszać na wyprawę. No tak, tym razem dla odmiany będę pisał w miarę na bieżąco, czyli to co planowałem od dawna.

Oczywiście nikt nic nie straci i te zaległe 1,5 roku Anglii, Walii i Szkocji postanowiłem, coby była jednak jakaś hierarchia, a nie bałagan upchać w okresie luki blogowej czyli od kwietnia do czerwca. Po prostu będą nowe wpisy, ale po jakimś czasie upcham je w ten okres żeby była kolejność w podróży. Lepszej opcji nie widzę  😛

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.