Pisa i ochładzanie kampera…

Wracamy do Pisa naprawić złomka a tu, no właśnie ZONK. Mechanik na urlopie, do drugiego, ten mówi ok, ale dopiero w przyszły wtorek. Tydzień czasu czekać? Łożysko umiera, co tu robić, znów w Apeniny? Pojechaliśmy na zakupy do Obi, bo przy okazji chciałem kupić aluminiową matę na przednią szybę. Lato, więc się przyda. Alufox od środka + taka mata od zewnątrz, no powinna być bajka. M. robi obiad, a ja wybrałem się na „poszwędanie” się pomiędzy półkami znajomego Obi. Maty oczywiście nie kupiłem, bo tylko do osobówek, a kamperek ma jednak kawał szyby. Wpadłem za to na szybki pomysł wręcz rewelacyjny. Mamy matę słomkowa na plażę 2mx1m. Na plażę już nie planujemy jechać w tym sezonie. Upały, których nie lubimy zniechęcają. No i kto by leżał na plaży? Tylko góry przed nami. Kupiłem najgrubsza folię aluminiową do kuchni, taśmy były + sznurek i wyczarowałem takie cudo. Oklejoną matę słomkową foliami alu, a do trzymania się tego na szybie wklejony sznurek. Koszt? Mniejszy niż najtańsza matka do pandy. Skuteczność? Niesamowita. Kuchenna folia jest rewelacyjna. Wada? Delikatna. Ale wytrzymała i tak z miesiąc codziennego zakładania zanim się rozleciała i się z nią pożegnaliśmy.
Miesiąc, a to znaczy, że jak ktoś jedzie tylko na 2-3 tygodnie na wakacje, to ma na rok. Można kopiować, praw autorskich żadnych. Projekt Open Source.  😛

Nadal jednak pozostał problem z naprawieniem zawieszenia i łożyska.  🙁
I teraz dziwny zbieg okoliczności… 😀
Wręcz 1/1000, ale o tym już za chwilę…

Tak wyglądał patent z podwójną folią, druga mata wewnątrz:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.