projekt: anty rajd Paryż – Dakar, część 2

Paryż – Dakar. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planami, to jest spora szansa, że w tym roku jesień i zimę spędzimy na afrykańskim kontynencie. Jest kilka spraw, które muszę już teraz zaplanować. Na pewno finanse. Spora część to paliwo. Tu cudów i tajemnic nie ma. Szacunkowo to będzie ok. 15-16 tys km. Z czego ok. 6 tysięcy po aktualnie drogiej Europie. Na afrykańskim kontynencie wychodziłoby nam ok. 8 tys. km.

Koszt paliwa może sobie każdy policzyć wiedząc ile pali średnio kamper i znając ceny paliw w poszczególnych krajach. Z tego co na dziś się orientuję, to w UK litr ropy kosztuje średnio ok. 1,30£, we Francji ok. 1,50 euro, w Hiszpanii ok. 1,20 euro. Nie wiem ile w Maroko itd. Średnie spalanie przyjmuję 10-11 litrów. Tak mi wychodzi od tysięcy kilometrów w zależności czy zima czy lato i czy jeździmy po górach czy płaskim. Tak mniej więcej. No i sobie policzcie. Na jedzenie nie wiem ile wydamy, ale zakładam, że średnio 400 euro miesięcznie na 2 osoby i psa. Pozostałe koszty? No jeszcze ich parę będzie. Jakieś wizy, jakieś łapówki w Afryce jeśli trzeba będzie, jakieś wydatki na kampera. No bo co bym chciał aby kamper na Afrykę miał? Chciałbym mieć filtry osmozy. Mam filtr stały Brita, ale osmoza wydaje się sensowniejsza. Po prostu lubię niezależność, a latające butelki z wodą pitną po kamperze mnie wku… Od lat pijemy wodę z głównego zbiornika, tyle, że filtrowaną. Ostatecznie mogę pić piwo lub wino, jeśli nie mam pewnej wody. Osmoza przyda się też na Azję czy gdzie tam pojedziemy w kolejnych latach.
Temat pies, to też coś co ostatnio zawaliłem. Aby czterołap mógł z nami zwiedzać świat, niestety muszę ponosić koszty związane i z nim. Szczepienia i inne pierdoloty i udziwnienia w zależności od odwiedzanych części świata. Przyznam, że nie wiem co jeszcze poza jakimiś badaniami typu miareczkowanie. Muszę odwiedzić moją „weterynarkę” i niech weźmie psa na warsztat i powie co i jak, żeby mógł jechać i nie tylko jechać, ale i wrócić.
Kolejna rzecz to klimatyzacja. Średnie temperatury w Senegal w grudniu to 25-30C na plusie. To oznacza upał dla mnie. Rozważam klimę i 750-900W paneli. Klima malutka, coś w okolicach 400-500W. Czyli zadziała ze słońca, ostatecznie z mojego malutkiego agregatu 800W. W sumie tyle. Aha, no i pasuje popracować jeszcze nad zawieszeniem, no i wziąć ze sobą zapas części. Jakieś tulejki i inne pierdoły, które padają. Aha, na koniec nowe, duże opony. I tak muszę wymienić po ostatnich wojażach, więc zmieniając rozmiar na większy, minimum 225 chcę kupić 5 opon.
Mam jeszcze w planach zrobić zewnętrzny filtr powietrza, taki „rasowy” jak w terenówkach. Myślę, że może się przydać na drogi gdzie nie będzie asfaltu tylko piach, piach, piach. Coby mi filtra za szybko tego oryginalnego nie zapchało obmyśliłem sobie, że taki patent się przyda. Pewnie odwiedzę jakieś fora 4×4 i coś zmałpuję. 🙂
Czy to już wszystko? Pewnie nie i pewnie będzie kolejna część o anty rajdzie Paryż – Dakar. Zapraszam.

Subskrybujcie i bądźcie na bieżąco, bo coś mi mówi, że będzie ciekawie 🙂

2 odpowiedzi do “projekt: anty rajd Paryż – Dakar, część 2”

  1. Myślałeś kiedyś kolego o zakupie w Irlandii takiego domku na strzeżonym kempingu gdzieś na spokojnym zachodnim brzegu oni to nazywają mobile home albo static caravan można to kupić w super stanie za 15000 eur z pełnym wyposażeniem i podłączeniem do wszystkich mediów a wynajęcie roczne miejsca kosztuje 2000 eur czyli jakieś 160 eur miesięcznie widziałem kilka takich firmy swift wyglądają super i przy okazji mieć kampervana na wycieczki 🙂 ale taka stała strzeżona baza była by fajna

    1. Kowal:
      Nie wiem co autor wpisu na to ale odpowiem za siebie 🙂
      Pomysł może i fajny ale moim zdaniem to głównie na późną emeryturę, kiedy większości ludzi już nie bardzo się chce cokolwiek, wtedy ok, można osiąść, i w miarę spokojnie spędzić ostatnie lata życia w fajnych warunkach.
      Ale poza tym to mobilność to podstawa inaczej wieje nudą, przynajmniej ja tak mam 🙂
      Ale co kto lubi.

      toscaner:
      Nadal jestem w trakcie wybierania bazy na kampera, oraz projektowania układów i elektroniki. Elektronika gotowa w 50%, układ wodno grzewczy zaprojektowany cały.
      Wczoraj jakiś….. ktoś sprzątnął mi spod nosa idealną bazę, podwójnie podwyższane iveco, max długie, w środku 6 foteli, okna, na dodatek stan idealny, zero rdzy, jeszcze w rozsądnych pieniądzach 🙁
      No cóż będę polował dalej, podobno na jesień ilość ogłoszeń sprzedaży zwiększa się lawinowo, a ilość chętnych do kupna niekoniecznie, wtedy może będzie łatwiej coś sensownego znaleźć, ale o wyjeździe w te wakacje raczej mogę już zapomnieć. Ale co tam będzie wersja zimowa, to się jeszcze pojeździ 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.