San Nazzaro, Tortona, Alessandria

Niedaleko Cremona jest fajna miejscówka nad rzeczką, opodal krzaczka w malutkiej miejscowości San Nazzaro. Jak zwykle trafiliśmy przypadkiem.
W Cremona oczywiście jest darmowy parking w centrum miasta i można zostawić kamperka i sobie pospacerować po mieście. Jednak my cały czas myślimy już o Francji. Północne Włochy są inne, jeśli chodzi o porównanie, to ludzie, szczególnie w górach są milsi, sympatyczniejsi. Ale to chyba jakaś taka zasada już jest, że górale zawsze są bardziej otwarci. Czy to surowszy klimat sprawia? A może trudniejszy dostęp do wszystkiego, co w dużych miastach jest na wyciągnięcie ręki? Nie wiem. W Polsce zawsze miło wracałem w Tatry. Zawsze wolałem góry niż morze. Morze też lubię, a najlepszy układ to góry nad morzem, albo morze przy górach. Albo szum morza w górach hmmm. Tylko jak?


W Polsce to niemożliwe, ale w wielu krajach mamy i góry i morze. Gdzie najładniej? Hmmm. trudno powiedzieć. Bardzo mi się podoba takie miejsce, które w relacji kiedyś może się pojawi, gdzie byłem wieeele razy, ale nie kamperem. Chodzi o zachodnią część Irlandii, konkretnie dwa miejsca: Ring of Kerry i Donnegal. Kiedyś pojadę tam znów, tyle, że kamperem.
We Włoszech jest też wiele ślicznych miejsc. Z takich bardziej podobających mi się to np. okolice Sorrento, Amalfi, Positano. Byliśmy tam wiele razy, ale nie kamperem. Może też dorzucę kiedyś fotki w formie uzupełnienia. Capri też jest śliczne. Nic tylko tam jechać.

Kolejny parking dla kamperów i znów sami, pomimo sezonu. Pewnie nadal wszyscy moczą tyłki w jakimś jeziorze zamiast zwiedzać. Mnie się podoba,  ale ja dziwny jestem 🙂

 

Z tego byłby całkiem fajny klimatyczny kamperek

kolejne opuszczone miasto

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.