w stronę Arras, Lens, Lille i Dunkierki

Dziś nie mam weny na relację, więc wstawię trochę fotek. Z drugiej strony, to już powoli koniec Francji. Za chwilę wjazd na prom i deszczowa wyspiarska pogoda.
Po 5 latach we Włoszech stęskniłem się za chłodem, ale teraz z punktu widzenia okresu, w którym piszę i nadrabiam tą relację, to trochę brakuje tych kolorów i tej czystości na ulicach czy ślicznych krajobrazów.
W każdym razie za kilka dni Wielka Brytania, a tam pierwszy przystanek: Dover i białe klify. No i jazda po drugiej stronie drogi, a ja trochę ponad 2 lata już nie byłem w UK. Pewnie będę potrzebował jakieś 0,15 sekundy na przestawienie się. Dawno za to nie jeździłem po wyspach autem z kierownicą po lewej. Ostatni raz z 14 lat temu. Później miałem tylko samochody z kierą po prawej, czyli po ichniemu. Takim anglosaskim autem po Europie też kilka lat w sumie. Czyli „no problem” jak mówią Rosjanie.  😛

Aha, jakieś fotki miałem wstawić…

I dalej w drogę…

miejscówka z takim widoczkiem, ale tym razem też nie pamiętam gdzie, jest w AM  😛

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.