Złomek van Dakar – podłoga niemal gotowa

Nie chciało mi się już w nocy pisać. Za to dziś przy kawie ja piszę, a Wy przy kawie sobie przeczytacie. Skrót relacji z wczorajszych zmagań.


Podłoga skończona. Kratownica z listewek, styropian w kwadracikach pomiędzy. Styrodur jest w tym kraju za drogi, a baza nie jest najnowsza żeby w nią inwestować krocie. Co innego Złomek pierwszy, którego budowałem lata temu, gdy te bazy były nowsze. No i był pierwszy. Czyli mamy styropian, ale mamy też aluminium. Takie zastąpienie alufoxa, w którym jest mniej aluminium niż w foli kuchennej. Efekt może będzie podobny. Ktoś musi sprawdzić.


Co dalej. No dalej to już podłoga czyli sklejka. Ja zastosowałem, jak oni tu nazywają „żeglarską”. Czyli można po niej lać wodą. Pewnie po brzegach nie, ale i tak na sklejkę pójdzie wykładzina PCV. Ale nie dziś.


Brodzik też dostał wzmocnienie w postaci mini kratownicy, bo obawiałem się, że ten plastik połamie się pod moim ciężarem. Pewnie by się połamał jak w wielu kamperach, które mają oryginalne brodziki. Ten teraz nie powinien. Skakałem po nim i jest ok. Pod kratownicę brodzika pójdzie piana, bo jeszcze ta część nie jest skończona. Chcę zrobić taką wytłoczkę z piany w ten sposób, żeby w razie W, gdyby kiedyś, w przyszłości jednak coś się brodzikowi stało, to wystarczy tylko usunąć silikon na brzegach i będzie do wymiany na zasadzie jak się wymienia koło. Teraz nie chcę go zniszczyć, więc zamontuję z kibelkiem później. Brodzik oczywiście musiałem wycelować w takim miejscu, żeby odpływ nie wychodził np. tam gdzie belka podłogi. No ale to było jeszcze na etapie projektowania. No i trzeba pamiętać, zamawiając brodzik, żeby kibelek również nie wychodził na belce, tym razem np. pionowej. Po co osłabiać konstrukcję budki. Z kilku wersji brodzików, tylko ta pasowała u mnie bezkolizyjnie. Bo po co sobie utrudniać życie. 🙂

Kolejna rzecz. Zostało mi trochę styropianu, w sumie dokupię jeszcze żeby dać go na sufit. zrobiłem już częściowo szkielet do mocowania. niektórych rzeczy, w tym samego sufitu. Oczywiście folia aluminiowa. A co. Kupiłem tą lepszą. 🙂
Aha, no i na koniec taka przymiarka gdzie się kończy łazienka i gdzie by się kończyła kuchnia. To wszystko z tyłu to wielkie łózko „double” a pod spodem garaż. Dziś pewnie będę kończył sufit. Ale muszę też zrobić trochę zakupów.

Czyli do później. 🙂

6 odpowiedzi do “Złomek van Dakar – podłoga niemal gotowa”

    1. Aha, no dach tak tylko na próbę kilka plasterków, żeby zobaczyć jak to się trzyma. I chyba będzie ok. Dokupię więcej styropianu tylko. Boczne ściany na 90% wełna, bo chcę go wytłumić przy okazji. Ale to pisałem już o tym. 🙂

    1. Ja kupiłem w B&Q w Szkocji. Kolega, który łódź remontował podpowiedział mi którą brać. Mają też zwykłą.
      Ta niby lepsza stosowana jest też do łazienek w domach, na podłogę, a w łazienkach wiadomo woda się leje po wszystkim. U innego kolegi leży kilka arkuszy tej sklejki na ogródku już drugi rok, a deszcz ciągle na nie pada. Jak będę to mogę pstryknąć fotkę, wyglądają nadal normalnie. Czyli chyba czymś to nasączają może. Nie wiem. Zauważyłem, że sporo drewna w B&Q leży na zewnątrz i też deszcz na to pada. To budowlane. To jest już jakoś zabezpieczane już w fazie produkcji. Pewnie pod działaniem wody w końcu wszystko szlak trafi i tak, ale zawsze to może lata a nie tygodnie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.