zwiedzanie Rouen, Normandia

Czyli już wiecie, że jednak nie będzie tym razem Le Mans. No jakoś tak wyszło, a Rouen już blisko, więc nie chce mi się wracać. Z Rouen planuję jechać do Paryża i Chartres. A z Paryża już prosto do Dunkierki. Hahaha. Chyba nie jedna osoba się teraz zaśmiała. Toscaner pojedzie prosto ileś set km. Set? Wiecie, nawet nie wiem ile. Kto by liczył…
Czyli z Paryża są dwie opcje:
1. Beauvais, Amiens, Boulogne sur Mer, Calais, Dunkierka
2. Compiegne, Saint Quentin, Arras, Lille, Dunkierka

Kto zgadnia, którą trasę wybierze toscaner? 😛

Sam nie wiem. Znaczy teraz jak piszę po 1,5 roku, to wiem, ale wtedy nie wiedziałem 😀

No dobra, ja tu piszu, piszu, a Rouen czeka…

W Rouen jest 2 miejscówki wg campercontact. Obie sprawdziłem i takie sobie. Znaczy trochę daleko żeby z buta do miasta, bo 1,5km jak pamiętam od tej bliżej centrum. No i jeszcze za rzeką, więc trzeba jakoś przedostać się na drugą stronę. Najszybciej byłoby po wodzie, ale chodzić po niej nie potrafię. Naokoło spory kawałek…
No dobra, zapłacę ten parking, coby nie łazić tylu kilometrów. Poza tym ta miejscówka też jakaś dziwna i lekko podejrzana. Trochę obawiałem się tam zostawić kampera na cały dzień. Pies niby jest, ale…

Czyli parkuję najbliżej jak się da i z kamerą wśród… ha, tym razem nie zwierząt. Tu też spokojnie na mieście. Spokojnie i bezpiecznie. No ale pamiętajcie cały czas, że to co opisuję to relacja gdy byłem we Francji jesienią 2015 roku !!!

już niedaleko… chyba, bo nie pamiętam kiedy tą fotkę zrobiłem  😛

takiego typu kampery na tej miejscówce… ale jakiś nowy też stał. 🙂

wolałem zaparkować wzdłuż tej ulicy, a pod spodem jeszcze jakieś tunele

no i zwiedzamy…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.