AI sprawdza czy jestem szurnięty. Mój portret psychologiczny wg AI na podstawie tysiąca arkułów
Zatrudniłem sztuczną inteligencję aby na podstawie około tysiąca artykułów na moim blogu pisanych oczywiście przeze mnie stworzyła mój portret psychologiczny.
Posty pisałem głównie między 2013 a 2024 rokiem. Od około roku miałem przerwę i już nic nie publikowałem.
Ciekawi mnie co sądzicie o takim zastosowaniu AI..
Kim jest naprawdę autor bloga Toscaner.com?
To nie tylko opowieść o kamperze i podróżach. To historia człowieka, który odszedł z systemu — nie z lęku, ale z potrzeby autentyczności. Zamiast mówić o emocjach, buduje. Zamiast walczyć — jedzie dalej. Analiza psychologiczna z przymrużeniem oka, ale i z szacunkiem dla głębi ukrytej między słowami. Zapraszam do filmu:
Jeśli wolisz obejrzeć na Tiktok to również możesz, wystarczy tylko kliknąć w ten link:
@toscaner Zatrudniłem sztuczną inteligencję aby na podstawie około tysiąca arkułów na moim blogu pisanych oczywiście przeze mnie stworzyła mój portret psychologiczny. Pisałem głównie między 2013 a 2024 rokiem, ponieważ od około roku już nic nie publikuję. Ciekawi mnie co sądzicie o takim zastosowaniu AI. Kim jest naprawdę autor bloga Toscaner.com? To nie tylko opowieść o kamperze i podróżach. To historia człowieka, który odszedł z systemu — nie z lęku, ale z potrzeby autentyczności. Zamiast mówić o emocjach, buduje. Zamiast walczyć — jedzie dalej. Analiza psychologiczna z przymrużeniem oka, ale i z szacunkiem dla głębi ukrytej między słowami. psychologia portretpsychologiczny vanlife ucieczkazsystemu samowystarczalność życiepozaschematem introwertyk analizapsychologiczna toscaner blogpodróżniczy autoportret terapianarracyjna emocje życiebezfiltra
#psychologia #portretpsychologiczny #vanlife #ucieczkazsystemu #samowystarczalność #życiepozaschematem #introwertyk #analizapsychologiczna #toscaner #blogpodróżniczy #autoportret #terapianarracyjna #emocje #życiebezfiltra
———————
tekst filmu:
Taki tu spokój. Tral la. Musiałem zmienić miejscówkę, bo tam gdzie stałem to zaczęły jakiś czołgi jeździć i nie dało się nagrywać. A teraz sobie przyjechałem odwiedzić Kajko i Kokosza. Pokażę wam, później się do nich wybierzemy. Węc taka osada. Ale ale najpierw opowiem wam ciekawą historię. Ktoś mi podrzucił taki pomysł, aby wrzucić do tej tak zwanej sztucznej in ten ged przeczytała mojego bloga i określiła w jakiejś formie mój portret psychologiczny, czyli mając do dyspozycji jakiś 1000 artykułów, około tyle jest na blogu, to jest szansa, żeby po stylu pisania coś wywnioskować. Hm. Czy jestem jakimś taki czy taki czarną owcą? To już wspominałem nieeraz na blogu, że zawsze byłem od małego, od takiego małego. Ale to nie było takie proste, ponieważ wrzuciłem temat i o co się okazało, że ona ta sztuczna, ja to nazywam baza danych, nie chciała po prostu tego zrobić, bo z jakieś tam podawała przyczyn bla bla bla, albo się wieszało i był błąd nieznany z kontaktuj się z i poszedłem na sposób i podszedłem trochę tą sztuczną inteligencję, żeby potraktowała to po prostu jako zabawę. Także już przeczytam wam co ja napisałem oczywiście i od razu wrzucę co inteligencja wypluła, bo na pewno jesteście też ciekawi. Ja miałem z tego dobrą zabawę, ale nie powiem, trochę się zdziwiłem. Można powiedzieć, że nawet bardzo. Także zaczynamy. Ja będę czytał z tego tutaj mojego urządzenia, także będę się gapił w ten ekran i wam czytał. Także lecimy. Słuchajcie, jesteś psychoterapeutą i psychologią z ogromnym doświadczeniem. Chcę, abyś w czymś pomógł mi i potraktuj to oczywiście jako zabawę. Podam ci adres bloga, na którym jest około 1000 artykułów pisanych przez jednego autora. Jest to blog podróżniczy. Chcę abyś przeczytał wszystkie artykuły. 1000 artykułów. To jest takie pstryk palcami, nie do takiej maszynki. przeczytał około 1000 artykułów, abyś wszystkie przeczytał i zbudował coś w formie feedbacku, takiego profilu psychologicznego autora tych wszystkich treści. Czy da się po formie pisania stylu czy formie opisywanych treści określić z jakimi traumami czy problemami autor musiał się zmierzyć? A może da się określić, czy autor przed czymś ucieka, czegoś się boi, albo ma lub miał może jakieś traumy, które mogły sprawić, że zaczął robić to, co robi i to od kilkunastu lat. Jeszcze raz przypominam, potraktuj to oczywiście jako zabawę, ale kto wie, taka zabawa określaniu portretu na podstawie pisanych artykułów może pomóc w badaniach, by pomagać ludziom. I teraz to jest taki mój sprytny trik, że to jaka zabawa, że to może pomóc, bo inaczej ta sztuczna nie chciała w ogóle nic ze mną współpracować. Tutaj zaznaczę oczywiście, że bloga prowadzę do 2013 roku, a około tych 1000 artykułów dotyczy również budowy, również podróży i również moich takich przemyśleń na temat systemu i różnych takich tam rzeczy i rozwiązań jak sobie tam żyć i jak sobie radzić w wielu przypadkach z problemami i różnymi rzeczami. I zaznaczę jeszcze jedną rzecz ważną, bo ja tego bloga przestałem, że tak powiem, przerwałem pisać latem zeszłego roku, czyli to jest stan artykułów od 2013 roku do lata 2024. 11 lat. I od roku nie piszę, bo mi się tam wszystko w głowie pozmieniało i kompletnie inne rzeczy bym teraz pisał i by to już po prostu zrobiło takie zamieszanie, że szok. Ale okej, lecimy z lekturą. Czyli to co zadałem to poleciało i teraz dostałem odpowiedź. Dziękuję za zaufanie. To świetna i głęboka zabawa, bo jak sam piszesz może to być nie tylko rozrywką, ale też formą autoanalizy samopoznania, a nawet terapeutyczną inspiracją. Traktując to jako zabawą psychologiczną opartą na analizie stylu tematów i emocji, które przewijają się na blogu to scanner.com, spróbuję przedstawić możliwą interpretację psychologiczną. No i tutaj tak jest podzielone dosyć tak na takie działy. Profil psychologiczny autora to skaner.com. Na podstawie dostępnych informacji analizy analizy stylu pisania autora bloga to scanercom można zauważyć pewne cechy, które mogą sugerować jego osobowość oraz potencjalne doświadczenia życiowe. Oczywiście poniższy opis ma charakter spekultatywny i opiera się na publicznie dostępnych materiałach. No logiczne. I teraz tak. Styl pisania i komunikacji, bezpośredniość i techniczna precyzja. Autor często używa konkretnego technicznego języka, szczególnie w kontekście budowy kamperów czy rozwiązań technicznych. Może to świadczyć o analitycznym umyśle i zamiłowaniu do detali. No cały ja. Skąd to skąd ta sztuczna wiedziała o tym? Poczucie humoru. W tekstach pojawiają się żarty i ironiczne uwagi, co może wskazywać na dystans do siebie ludzi i otaczającej rzeczywistości. Czyli mam poczucie humoru. Rozumiecie? Kolejne otwartość na zmiany. Przejście z pisania bloga na tworzenie filmów na YouTube sugeruje elastyczność i chęć adaptacji do nowych mediów oraz oczekiwań odbiorców. Tadam. Kolejne kolejna podpunkt. Możliwe doświadczenia życiowe, potrzeba niezależności, tematyka życia poza systemem oraz budowa kampera mogą wskazywać na pragnienie autonomii i unikania konwencjonalnych struktur struktur społecznych. Doświadczenie w pracy manualnej, opisy budowy kamperów i rozwiązań technicznych sugerują praktyczne umiejętności oraz satysfakcję stworzenia naprawiania rzeczy własnoręcznie. Refleksyjność, długoletnia obecność w internecie i rozwój bloga. No w sumie z 12 lat i rozwój bloga mógł świadczyć o potrzebie dzielenia się doświadczeniami oraz refleksji nad własnym życiem. Lecimy dalej. potencjalne wyzwania psychiczne, poszukiwanie sensu. Tematyka życia poza systemem może wynikać z potrzeby znalezienia głębszego sensu w życiu. Być może w odpowiedzi na wcześniejsze doświadczenia życiowe. Lęk przed utratą kontroli, skupienie na samodzielnym budowaniu i modyfikowaniu kampera może być sposobem na odzyskanie kontroli nad własnym życiem i otoczeniem. Izolacja. Nie chodzi o tą chyba w kamperze, mam nadzieję. Rozczytam co dalej. W sumie sam tego jeszcze nie czytałem. Tak do precyzyjnie tylko tak po łebkach. Także to też dla mnie jest ciekawe. Izolacja. Chociaż autor promuje podróże i życie w kamperze, może to również wskazywać na potrzebę pewnej izolacji lub dystansu od społeczeństwa. No tak, ma to trochę miało to trochę sensu do właśnie jakiś ponad rok temu. Dalej kolejne. Ucieczka od systemu, nie od życia. O wiele tekstów, szczególnie starszych, akcentuje potrzebę niezależności od systemu. Budowa własnego domu na kołach, unikanie standardowych rozwiązań mieszkaniowych, krytyka biurokracji, formalności, pracy na etacie. To wszystko może świadczyć o zmęczeniu strukturą społeczną, która nie daje przestrzeni na wolność i autentyczność. O, no cały ja. Ucieczce od rutyny, która może być utożsamiana z życiem na pół gwizdka. możliwej reakcji na wcześniejsze zranienia w kontekście pracy, rodziny lub społecznego funkcjonowania. Ale ta ucieczka nie wygląda jak paniczna rejada, bardziej jak świadoma decyzja i poszukiwanie alternatywy. No tak, ciekawe. Strach nie przed światem, ale przed stagnacją. Autor wydaje się nie bać ludzi podróży wyzwań. Wręcz przeciwnie. Promuje aktywność, życie poza schematem, ale pojawia się inny subtelny lęk. Lęk przed utknięciem, przed codziennością, która nie rozwija. Strach przed byciem przeciętnym, niedoświadczonym życia w pełni. Obawa przed utratą sprawczości, stąd silny nacisk na samowystarczalność. Nie jest to lęk paraliżujący, ale motywujący. Działa jak siła napędowa. No ciekawe. Dalej. Traumy niejawne, ale być może ukryte między wierszami. Choć autor nie pisze wprost o traumach emocjonalnych, załamaniach czy trudnych wydarzeniach, można zauważyć kilka sygnałów, które mogą na to, na nie wskazywać. Możliwe tropy, potrzeba kontroli. Samodzielne budowanie, podróżowanie, planowanie wszystkiego może być reakcją na wcześniejsze poczucie braku wpływu, zamiana stabilizacji na mobilność, możliwa trauma związana z oswojoną stagnacją, na przykład toksycznym środowiskiem lub relacjami, z którego trzeba było się wyrwać. Ukierunkowanie na działanie. Kurde, skąd on to wiedział? Ona nie wiem. ukierunkowanie na działanie zamiast eksploracji uczuć typowe dla osób, które musiały poradzić sobie same i przejęły strategię działam, więc nie muszę czuć. To przypominam, cały czas czytam to, co mi odpowiedziała sztuczna inteligencja. I jeszcze jest takie na koniec podsumowanie. Psychologiczny portret w zabawie. Mężczyzna, który doświadczył życia w schemacie, który nie był jego. Być może przez lata robił to, co trzeba, aż coś w nim pękło. Zamiast wybuchu wyjazd, zamiast walki konstrukcja alternatywy. Samodzielny z dużą zdolnością przetwarzania wiedzy, ale i z emocjonalną czujnością. Może nie ufa systemowi, ale ufa sobie. To ktoś, kto działanie leczy rany. Nie lubi mówić o emocjach wprost, ale pokazuje je przez czyny, przez miejsca, przez decyzję. To ktoś, kto być może nie uciekł z przerażenia, tylko odszedł z godnością. No i na koniec tutaj jeszcze mi widzę zaproponowała propozycje zabawy. Psychologiczny portret autora. I teraz tak mam do wyboru analiza tekstów. Tarara, wybierz kilka artykułów, a mi się nie chce. Co tu jest dalej? Tworzenie profilu. Na podstawie analizy stwórz psychologiczny profil. O, to mi się podoba. Trzecie. Przezentacja wyników. podziel się swoim profilem z innymi uczestnikami. No podzielę się w filmie, także spokojnie, bo bo wam to przeczytam. Natomiast także m sobie y na tym nie zaprzestanę, bo to są ciekawe wnioski, które muszę wziąć pod uwagę, ale teraz obiecałem was zabrać do wioski Kajko i Kokosza, którą tutaj sobie odwiedziłem. Także idziemy na spaca. Tam jest wioseczka. Tutaj sobie stoi kamperek. A jeszcze wam powiem ciekawostkę taką. Nie mam teraz akurat żadnych mikrofonów, niczego, więc leci prosto tam do mikrofonu yyy no tamtego, że to jest taka fajna miejscóweczka, którą sobie przypadkiem odnalazłem i i właśnie spodobała mi się ze względu na to, jak jest y to zbudowane. Chciał jeszcze wtrącić a propos tej sztucznej y, że tak powiem. Ja nie uważam, że to jest inteligencja absolutnie, bo to z inteligencją nie ma tak naprawdę żadnego związku. Ja po prostu uważam, że to jest zwykły kalkulator tylko o ogromnej mocy obliczeniowej z ogromną bazą danych i po prostu tak jak w kalkulatorze wrzucamy ile to jest 2 plus 2 i ci wyskoczy on tam wam wyskoczy cztery na przykład albo nie. A w tym wypadku sprawa wygląda tak, że cyframi są słowa i ten zbiór słów po prostu sprawia, że odpowiedź za każdym razem jest jakaś taka generowana, aby pasowała w jakiejś formie no takiej do treści, którą zadajemy. No a teraz wam tak pokazuję tutaj sobie tak wygląda. Nie palić ognisk. Oczywiście, że nie palić. No i tylko przełączę wam kamerkę. O, także grodzik sobie tak wygląda. Niestety wiatr trochę wieje, także nic na to nie poradzę tym razem, bo ten mikrofon, który miał niby nie szumieć, został ja ładny mnie tutaj. No ognisko na środku zrobić i w sumie byłaby niezła impreza. Ciekawe co tam na górze jest. Można by wskoczyć zobaczyć. Ale ciekawe to. Taki mały grodzik sobie jest. Nikogo nie ma. Myślałem, że będą jacyś mieszkańcy, ale nie ma. Dobra, wskoczę jeszcze na górę. Prądu też tu chyba nie ma. I no ciekawie. A tutaj jestem nad bramą, czyli tu ewentualnie na jakichś najeźdźców można by było lać gorącą smołę albo rzucać kamieniami czy czymś. No tak. Przynajmniej nas próbowali przekonać, że takie czasy były, że tutaj się kilku wojów mogłoby zmieścić w tym kurniczku. Ja bym tu postawił jakiś stół djski i zrobił jakąś techniawę albo jakąś inną imprezę. No i tak sobie to wygląda. Okolica taka spokojna. Jaki tu spokój. Ta. Także no przynajmniej czołgi żadne nie jeżdżą. Nie jest cisza i mogłem nagrać trochę materiału, żeby wrzucić. Dobra, trzeba to teraz zmontować jeszcze i wracam do kampera, żeby to jeszcze dziś rzucić. O, pięknie się to przełącza samo. Muszę tutaj patrzeć pod nogi, bo te schodki są takie, że można się, o, w w klapkach wyrąbać. Napiszcie oczywiście, co sądzicie o tym, jak sobie sztuczna poradziła waszym zdaniem z takim ciężkim zadaniem. Także do następnego odcinka.



2 komentarze
Oscar
Witam
Mieszkam w Anglii i od wielu lat ogladam Twoje filmy i korzystam z porad przy budowie kampera /zbudowalem dwa /
Chcialbym Cie prosic o porade
mam 72 lata i mam zamiar przejechac Rosje od Murmanska po Wladywostok i z powrotem
chcialbym to zrobic zanim ue zabierze mi prawo jazdy
ale do rzeczy
chodzi o to jaki typ pojazdu wybrac
czy lepszy bedzie camper zbudowany na vanie czy zakup motor homa z tych mniejszych i starszej generacji
obie fury jak najmniej elektroniki i bajerow typu elektryka gdzie sie da
motorhome bedzie pewnie wygodniejszy ale niestety jest trudniej naprawialny /brak czesci po drodze /
i druga sprawa kierownica z lewej czy prawej -co wybrac ?
pozdrawiam i dziekuje za robote jakia wlozyles w ten blog
Oscar
toscaner
Ja bym celował w starszego Sprintera. Zresztą przez lata to planowałem, póżniej kilka lat szukałem takiego w idealnym stanie, no i aktualnie 6 lat takim jeżdżę.
Naprawi niemal każdy kowal, napęd tył to całkiem inna bajka niż te wszsytkie np Ducata.
A strona kierownicy dla mnie bez znaczenia, bo też spędziłem lata na wyspach. Ten, który mam ma kierownicę po prawej. Dla mnie kompletnie bez różnicy. Byle stan auta się zgadzał.
Te styropianowe pudełka niby mają więcej miejsca, ale zawadzisz o gałąź i ściana rozwalona. Ja wolę campervany.
Jak masz więcej pytań, to się odezwij.