biblia vanlife,  filmy,  podróże,  z moich podróży

Zimowanie 2026 – Vanlife Grecja – legalny? Plaże, Gyrosy – Toscaner 2.0

Grecja vanlife 2026: Czy po panice 2025 to wciąż raj na zimowanie kamperem?
Cześć, tu Toscaner! Rozkładam na atomy prawo Grecja kamper 2026 – ustawa 5170 złagodzona 5209, mandaty? Zero z moich znajomych! Dziki kemping Grecja chill dla vanów <7.5m: parkuj legalnie na ulicach/plażach (max 24h, rotuj spoty, zero markiz). Kempingi opcjonalne, policja luz.

Zimowanie Grecja kamperem: Jestem 2+ miesiące na Peloponezie/Ewia – morze 19°C, opalaj się, gyros+tza tziki, . Reguła 180 dni/rok dla obcych pojazdów (konfiskata kary).. Triki 12 lat vanlife: parkuj mądrze.

Fora potwierdzają: Kreta/Peloponez chill, zero mandatów styczeń 2026. Grecja vanlife przepisy: <7.5m = ruch drogowy, prywatne grunty OK (1 van), unikaj archeo/plaż z majdanem.

Niespodzianka na końcu + darmowe miejscówki Toscaner (3-4k spotów Grecja/świat, blog). Sub za newsy zimowanie!

 

 

 

tekst z filmu (transkrypcja):

Czy Grecja po problemach w zeszłym roku to dobry kierunek na zimowanie Ivan life? W tym odcinku rozłożę ten temat na atomy. Aha. I na końcu będzie jeszcze bajka. Cześć, Tuto To Scaner. Pamiętacie tą wielką panikę z maja? Wszędzie pisali: &quot;Koniec Oneel w Grecji, tylko kempingi, ponoć mandaty nawet były i po 3000 €. Ja akurat rok temu byłem we Włoszech, czyli jak zawsze best peck&quot;. No a za dziki kemping straszyli, że można było nawet trafić do więzienia. Ludzie się przerazili i większość, przynajmniej Niemców opuściło kraj. Niektórzy znajomi też uciekli, a inni zostali nawet do wakacji. Czy tylko straszyli, czy faktycznie dawali mandaty, albo zamykali w więzieniu? Z moich znajomych nikt mandatu nie dostał. Ale dziś w styczniu 2026 wszystko jakby wróciło do normy. Jestem tu już ponad dwa miesiące i nie zauważyłem nawet śladowo problemów, o których było głośno w zeszłym roku. Różne fora kamperowe jak i na grupach jasno mówią. Panika była przesadzona. Ustawa to akurat z neta mam numer 5170 czy coś takiego została złagodzona przez nowszą 5209 z 2025 roku. A my stoimy po staremu, tylko trochę mądrzej i z większą ostrożnością. Nie wjeżdżam na plażę oczywiście, jeśli jest miejsce, gdzie można zaparkować koło plaży. No i nie rozbijam całego obozu. Co właściwie się wydarzyło w 2025 roku? Na początku maja zeszłego roku Grecja wprowadziła naprawdę surowe przepisy. Dziki kemping był całkowicie zakazany. Można było parkować tylko w licencjonowanych na licencjonowanych kempingach z własnymi sanitariatami i WC. Plaże czy lasy i jakieś takie tereny archeologiczne, wszystko kompletnie aut zakazane. Kary były wysokie, ponoć 300 do 3000 EUR grzywny. No i w skrajnych przypadkach podobno nawet do trzech miesięcy więzienia. Tak przynajmniej pisali. To odstraszyło oczywiście sporo turystów kamperowych, ale stowarzyszenie greckie Elat czy jakoś tak, które reprezentuje kamperowiczów zaczęło protestować i negocjować. No bo tak zresztą no Grecja szybko zdała sobie sprawę, że turystyka dla nich to ogromna kasa. No i złagodzili prawo i w lipcu zeszłego roku weszły poprawki. Jak wygląda prawo w Grecji w 2026 roku? Aktualne zasady. Dobra, przejdźmy do konkretów. Co jest dozwolone, a co nie? Na podstawie forów i aktualizacji z obecnego roku przede wszystkim jeżeli macie wana krótszego niż 7,5 m, tak jak na przykład mój sprinter czy inne na przykład jakieś Iweka Ducata, to jesteście w domu. Parkowanie jest legalne w obszarach zabudowanych, na ulicach, parkingach. miejskich. Nie ma limitu czasu. No pod warunkiem, że nie rozkładasz oczywiście namiotu, marki, grilla i jakiegoś tam innego ekwipunku, bo to już jest kemping, a nie postój. A bez rozbijania obozu jesteśmy traktowani jak normalny ruch drogowy według kodeksu. I tak mija pracowicie ten dzień dzisiejszy. A wy jak tam się bawicie? Dla postojów na plażach czy promenadach poza terenami chronionymi teoretycznie maksymalnie dobę. >> A tak sobie wygląda po zachodzie słońca. Na prywatnych gruntach jeden van jest okej, ale więcej to już nielegalny kemping. Dziki kemping z rozkładaniem sprzętu nadal zakazany, ale zwykły postu jest tolerowany, jeśli rotujecie miejsca. Kempingi licencjonowane z sanitariatami pewnie nadal funkcjonują. Ja nie korzystam. Poza sezonem cisza i spokój. No i tak egzekucja jakieś policja jak już mówi, jak już oczywiście wiemy, jest poinstruowana. Mandaty, no ja praktycznie nie słyszałem, a rozmawiałem z ludźmi, żeby chociaż jakiś jeden przypadek, no nic nie słyszałem. A regiony, które odwiedziłem, jest wszędzie luz. Co piszą ludzie na forach, prawdziwe opinie. sprawdziłem najnowsze wątki na niektórych grupach, forach i co piszą ludzie, że na krecie spokój, kampery po staremu, nikt nie przegania, zero paniki, no tylko ta 24godzinna rotacja, no i oczywiście unikać tam miejsc zakazanych jak we Francji na jakimś angielskim forum jeszcze było tam info, że ta ustawa ta pięć, ta już tam numer pi ileś tam poniżej parki parkowanie dotyczy kamperów poniżej 7,5 m. No jest okej, czyli praktycznie, no oczywiście zakaz dzikiego kempingu, ale w praktyce luz. A u mnie taki widoczek, tadam. To dosłownie z balkonu, z łóżka. Nawet niemieckie fora potwierdzają, że tam po negocjacjach zeszłego roku chill na prywatnych grupach jeden van bez stresu. To mi trochę zepsuło plany, bo chciałem kupić kawałek plaży i zrobić parking dla znajomych, ale jak już Niemcy się przestali bać przyjeżdżać do Grecji, to znaczy, że jest plus. W listopadzie, grudniu i teraz w styczniu 2026 cisza, zero jakichkolwiek problemów. Moje triki z 12 lat One Life, w tym też po Grecji są takie. Z doświadczeń mogę dodać, jak jest parking, to parkuj, a nie rozkładaj cały majdan z krzesełkami i stolikiem i żyrandolem. Po prostu trzymajcie się tych zasad. W Grecji ten limit kampery poniżej 7,5 m to niby okej, ale nikt tu z metrówką nie chodzi. Ja przynajmniej nie widziałem. Używajcie oczywiście legalnych miejscówek i rotujcie co 24 godziny, powiedzmy, przynajmniej w teorii. Zimę w Grecji ja planuję dookoło kwietnia i mam nadzieję, że będzie cały czas luz. Jak ktoś tu jedzie, to pamiętajcie izolacja najważniejsza i paneli ile zmieścisz. Budując kampera, bierzcie póriolację i panele słoneczne na cały dach, bo jednak niecodziennie jest słońce i nie zawsze jest fajnie gorąco, zwłaszcza zim w nocy, a jest zima. Podsumowanie: Grecja 2026 jest chill dla Onef. Nie ma dramatu. Prawo złagodzone, tolerancja wysoka. Wszyscy stoją po staremu. Parkuj mądrze, rotuj, szanuj przepisy. A kto zimuje w Grecji 2026? Dajcie znać w komentarzach. Aha, na moim blogu w zakładce darmowe miejscówki to skanera jest ze trzy albo 4000 moich miejscówek, które odwiedziłem i sprawdziłem i są też aktualnie z Grecji, też wrzucam w miarę na bieżąco. No to sobie można je klik, klik i sobie dorzucić do swojej nawigacji. Także subskrybujcie, bo newsy za każdym w każdym filmie za każdym razem będą. Jak wspomniałem ja oczywiście w Grecji, jak mówiłem, już jestem już ponad dwa miesiące. Wyjechałem na zimowanie końcem października, ale po drodze zatrzymałem się ze znajomymi na trochę w Rumunii, bo akurat była ładna pogoda. No ale po tygodniu zimno dogoniło nas i w Rumunii, więc odpaliliśmy nasze kamperki i oczywiście strzała na strzała, no strzała w stronę Grecji. A znajomi nie mogli akurat jechać, bo musieli wyskoczyć jeszcze do Turcji, bo tam poprzednie zimowanie gdzieś tam nie minęło im 180 dni poza Grecją. No a zasada jest taka, że lepiej nie przekraczać tych 180 dni na rok w Grecji i dotyczy to bardziej pojazdu niezarejestrowanego w Grecji niż tego ludzia, który ma pojazd, bo można za to zgarnąć niezłe bonusy nawet w postaci konfiskaty pojazdu. No i jakiś kar oczywiście standardowo teoretycznie vanliferom się to nie zdarza, ale Polacy mieszkający w Grecji jakiś jedni znajomy czy tam inni muszą się tego trzymać, bo to od nich mam informacje. No a konfiskaty nie należą do przyjemności i kary. A paru właśnie znajomych miało te problemy. Ja staram się nie przekraczać magicznych 180 dni na rok w tym kraju. Dlatego moje zimowanie, a właściwie wiosnowanie będę już kontynuował we Włoszech. A na razie cieszę się nadal niezłą pogodą w kraju greckich sałatek, grosa i sosu caciki. A no tak, jeśli chodzi o pogodę, to w ciągu dnia słoneczne dni można się nawet opalać i pływać w morzu. Przeciętne temperatury aktualnie nie przekraczają 20 stopni, no ale słońce jest tutaj znacznie wyżej, nie tak jak w Polsce nisko i za chmurami. No i to robi robotę i nie tylko dla prądu produkowanego przez panele, ale i samopoczucia. Dla mnie jak jest ciepło, to tak powiem chodzę dalej na bosaka. No albo w klapkach. Takie zimowanie to nie tylko, jak widać oszczędzanie na ogrzewaniu czy ładowaniu prądu jakimiś agregatami, ale też oszczędności na pralni i butach. W morzu woda ma około 19 stopni, więc nadal jest cieplejsza niż w Bałtyku, nawet opalne lato, czyli in plus, ale nie zawsze jest tak ciepło. Zdarzyło się kilka razy po kilka dni, że mocno wiało i było pochmurnie. No zima w końcu. Co zwiedziłem już w Grecji? W Grecji jestem już któryś kolejny raz kamperem i za każdym razem celuję średnio w tru miesięcy. Razem kumulując przez wszystkie lata spędziłem tutaj już chyba ze dwa lata. Tym razem nie odwiedziłem północno-wschodniej części, bo już było za zimno, żeby jechać na przykład na Halkidiki, Halkiki. Praktycznie w kilka dni dojechałem na południe i przeskoczyłem probę na wyspę Eva. A tam spędziłem objeżdżając różne zakątki tej ładnej wyspy z ślicznymi plażami około miesiąca. Później dojechali znajomi z Polski i zaczęliśmy trochę więcej jeździć. Aktualnie jestem na Pelopones i zjechało się na naszą plażę kilka polskich ekip, a tutaj tak, palma, plaża i trochę kamperków stoi. Tu stoją znajomi, tam daleko, daleko stoją. Nie widać ich następni znajomi. Tu jacyś Czesi. Tu niemiecka patologia. Tam Włosi, dalej ja. Rumunii. A ten biały to już tam daleko nie wiem. A tam nawet ktoś się moczy. Kurde. Nie no, woda jest ciepła ogólnie. No i tak niebiesko. W pewnym momencie było aż sześć polskich kamperów i nawet jedni Niemcy jak usłyszeli, że ja też Polak, to skomentowali, że w tym roku to strasznie dużo Polaków w Grecji. No i bardzo dobrze. Niech się przyzwyczają, że nie tylko Niemcy jeżdżą kamperami po świecie. A co? Rozważaliśmy ze znajomymi jeszcze wyskok na kretę, ale porównując pogodę to temperatury aktualnie są nieznacznie wyższe, ale na krecie dużo bardziej wieje, czyli no tak trochę słabo. Nie lubię jak wieje zimnym wiatrem, bo to żadna przyjemność. Już wolę ten 1 d stopnie mniej i bez wiatru. Czyli podsumowując, w Grecji jest luz, tak jak pamiętam przed laty. Ja oczywiście trzymam się zasad, żeby nie rozkładać całego obozowiska, nie rozwijam swojego trawnika i nie rozkładam płotu jak niektórzy Niemcy. Zresztą mój kamper jest tak zaprojektowany, że realnie mogę stać gdziekolwiek i w 100% funkcjonować nawet bez otwierania bagażnika, bo dostęp do wszystkiego mam od środka. A uwierzycie, że wiele kamperów, a właściwie większość i tych firmowych, i tych budowanych samodzielnie nie ma z reguły takiego rozwiązania i dostęp do wielu rzeczy mają tylko z zewnątrz do bagażnika. No ale dziś miało być nietnicznie, no bo ile można gadać o projektach i budowaniu. Chyba, że chcecie, no to napiszcie. Czyli tak, jeśli ktoś jest aktualnie w Grecji, pląta się gdzieś po pelopones, to możecie się odzywać. Jeszcze trochę czasu tutaj będę. Alko nie piję, więc flaszki już mi nie postawicie. Chyba, że Soku, ale grilla zawsze można zrobić. Choć w sumie to akurat grillowanie w Grecji jest niby nielegalne. No ale kto by się aż tak sztywno trzymał wszystkich zasad. Wiadomo. Aa, co jeszcze nowego? Wspominałem, że uruchomiłem niedawno nowy kanał TikTok, gdzie wrzucam codziennie nowe treści. Kto nie ma TikTok, niech żałuje, ale może nie będzie musiał aż tak bardzo żałować, bo może wyreaktywują też Insta i będą tam wrzucał mirrory treści ładowanych na TikTok. Jeszcze to rozważam, bo trochę nie lubię Insta, a jakieś takie opóźnione w rozwoju jak Messenger, albo podebne to wszystko pod automatykę. Tyle, że no Insta to meta, a Meta ma od jakiegoś czasu jakieś gówniane polityki i zbanowali mnie na Facebooku za to, że wrzucałem swoje treści z Tiktoka jako uwaga nieoryginalne. Także znowu ban tym razem nie za prawdę, ale za publikowanie własnych treści. No ale kuźwa bardziej oryginalne już nie będą, bo ja je nagrywam. No ale dobra, jest. Zrobię jeszcze testy na Insta, czy jako meta też są tak samo ograniczeni, czy może jednak się tam uda i też bym codziennie coś ładował. No ale to niebawem. Subskrybujcie po darmowe mapy, lifehacki i aktualizacje z drogi. O, zobaczę. A miała być jeszcze bajka. Zapomniałbym. No właśnie. Uwaga, teraz będzie jeszcze bajka. W starożytnej Grecji, gdzie Zeus huczał gromami, a Posejdon falami morza, smagał jachciarzy i plażę Peloponezu, pojawiła się banda vanliferów z dalekiej Polski. Na czele to skaner, co kamperem, sprinterem newósł p izolację i panele słoneczne jak tarczę Achillesa. Zimowanie w cieple i morze 19 stopni. Gyrosy pachniały, a caciki jak niebo w gębie. Ale oto góra Atlas, grecka biurokracja dźwigała skały zakazów. Tylko kempingi. Oneerzy jak Hirosi z Olimpu rotowali spoty, parkowali mądrze, unikali markis jak minotaur labiryntów. Znajomi Polacy zjechali. Sześć ekip ich było na plaży naszej. Niemcy zdumieni, ci Polacy jak Spartanie. A smok chłodu zaatakował wiatr z północy. Ale to skaner trikiem paneli i kawą Herosów pokonał bestię. Zeus patrzył z chmurci. Vanliferzy z Polski silniejsi niż ja. Na koniec góra atlas ugięła się biurokracja luz plaże. Chill vanerzy wygrali mitologiczną bitwę. Morał P must have rottuj mądrze Grecja raj dla herosów one life. Do zobaczenia niebawem i tu i na innych kanałach pozdrawiam. Yeah.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Translate »
%d