filmy,  podróże wewnątrz siebie

Jak spełniać swoje marzenia? Toscaner podróże po świecie i wgłąb siebie. Nowa seria

Siedzę sobie w kamperze, patrzę na rzekę i myślę… że zanim spełnisz swoje marzenia, musisz je sobie najpierw wyobrazić. Serio. Nie jakieś „chciałbym kiedyś”, tylko konkretnie: „chcę rano budzić się z takim widokiem”. A potem dzieją się cuda.

U mnie zadziałało i działa od lat, po prostu ja tak żyję. Bo marzenia to nie magia. To plan z deadline’em i czasem trzeba im pomóc żeby się spełniły ✨

🚐 Masz marzenia, ale nie wiesz od czego zacząć? Zobacz i posłuchaj jak ja to robię od lat.

 

 

Jeśli wolisz obejrzeć na Tiktok to również możesz, wystarczy tylko kliknąć w ten link:

@toscaner

Czy każde spełnione marzenie naprawdę daje szczęście? 🌿 Spacerując wśród śpiewu ptaków, opowiadam o podróżach – tych po świecie i tych w głąb siebie. Bo czasem marzenia, które realizujemy, okazują się nie nasze. A prawdziwe szczęście zaczyna się od poznania siebie… 🕊️💭 Daj sobie chwilę na refleksję. Może to właśnie Twój moment? Hashtagi: #refleksja #marzenia #życie #szczęście #motywacja #spokój #inspiracja #rozwójosobisty #mindfulness #życiowemądrości #podróż #dusza #życiejestpiękne #autentyczność

♬ dźwięk oryginalny – Toscaner.com -kampery, vanlife

 

 

 

 

#spełnianiemarzeń #wizualizacja #rozwójosobisty #kamperlife #slowtravel #świadomeżycie #minimalizm #pasja #motywacja2025 #mojeżycie #foryou #fyp #freedomlifestyle #lifehacks #travelvibes #storytime #codzienność #mindset #życiejestpiękne #vibes

———————

tekst filmu:

Mam taki bajer do włączania tego ustrojstwa zdalnie i nie muszę tam sobie palcem klikać. Dziś wam opowiem o tym, jakizualizować sobie własne marzenia. Powiem to na swoim przykładzie takim pierwszym o niech będzie o podróżach tych po świecie. Było to tak, że przed laty tak dawno dawno temu, taki mały, to jeszcze nie miałem tak dużo pieniędzy, żeby sobie podróżować i tak podróżowałem gdzieś tam jakieś wyjazdy sobie samochodem pod namiot, czasami gdzieś tam jakieś takie noclei. No ale później już oczywiście kto gdy miałem firmę i mogłem sobie pozwolić to no to już pomijam te lotnicze podróże, ale miałem takie marzenie, żeby polecieć na Hawaje. A to było trochę trochę takie marzenie lata temu, bo mówimy tutaj o lat temu, to było takie marzenie trochę odległe. Dzisiaj to jest trochę łatwiej, no ale ja sobie postawiłem za to, za cel, za marzenie, żeby to się spełniło i żeby tam po prostu być. I powiem wam jak do tego doszedłem, a stosowałem dużo takich technik właśnie wizualizacji, wyobrażeń i i takiego poczucia spełnienia, bo o co chodzi? Żeby sobie ułatwić spełnieniu marzenia, zastosowałem taką technikę, że chodziłem sobie akurat zima była na solarium i leżąc sobie na solarium znas takie pudełko sobie wziąłem, do którego sobie piasek wsypałem i sobie po prostu leżąc, opalając się w tym solarium grzebałem sobie ręką w tym piasku i wyobrażałem sobie, że leżę sobie na plaży w wake kiki na wiki. I no mogłem oczywiście sobie leżeć na plaży gdzieś nad Bałtykiem, ale jak wspomniałem była to zima, no więc trochę słabo z tym leżeniem i poczuciem ciepła z promieni słonecznych, chociażby nawet tych sztucznych, więc solarium ratowało tutaj sytuację. No i w jakimś stopniu tutaj pomogła mi też pomógł mi filmik i książka Sekretka, w której ludzie opowiadają swoje przypadki właśnie i tam dotyczy tego, że oni sobie wyobrażają pewne rzeczy i to się im później w życiu spełnia. To w formie tablicy marzeń czy różnych innych takich rzeczy. No i ta książka, ciekawa sytuacja była taka z tą książką, bo ja sobie tą książkę najpierw oglądałem film, a później tą książkę kupiłem i była taka właśnie sytuacja, jak leciałem już z samolotem z San Francisco do Honolu, to sobie tą książkę w samolocie tak czytam, czytam, czytam i jakaś Amerykanka tak z boku siedzi koło mnie i tak zaczęła, zobaczyła to, co to ja czytam, pokazuje to polska książka, tytuł Secret, a to Secret, ona to zna, nie? I tam pyta się czy to działa. Ja mówię, no działa. No właśnie lecę na Hawaje, nie? Także to zadziałało w ten sposób, że po prostu ja sobie to Hawaj zwizualizowałem. To była tylko moja pierwsza taka najdalsza podróż w tamtych latach, także to było coś. No a później doszedłem do takiego etapu, że zapragnąłem mieć kampera. To było około 15 lat temu. No i tak kombinowałem kamperyt. Jednak to były takie dosyć drogie stodoły. No i niestety no nie może tak powiedzmy pozwolić na tam kilkaset tysięcy złotych, żeby wyskoczyć i sobie kupić taką dodatkową chałupę. A mieszkałem wtedy we Włoszech. No i w tych Włoszech mieszkając to wynajmowałem takie mieszkanka małe, tak zwane monolokale i w tych monolokalach to są takie mały metra z rzędu na przykład 20 m kw, więc to jest taki większy kamper, że tak powiem, można powiedzieć. No i to sprawa wygląda w ten sposób. Ja w tych Włoszech mieszkając w Toskani przez wiele lat czasami się przeprowadzałem. Mieszkałem bliżej morza, czasami gdzieś bliżej jakiś gór czy coś takiego. No i trzeba było się przeprowadzić. No nie, no to jak wygląda sprawa, no to pakuje człowiek te wszystkie rzeczy w pudła, nie? I i targa te pudła do samochodu, przewozi i tak dalej. Miałem tych pudeł kilkadziesiąt przy każdej przeprowadzce i wyglądało to tak, że w pewnym momencie zdałem sobie sprawę, że kilka miesięcy w nowym mieszkaniu mieszkając, ja niektórych pudeł w ogóle nie otworzyłem. Miałem pudła ponumerowane 01, 02 ileś tam spis treści w pudle 01 takie rzeczy w 02 takie rzeczy. Potrzebowałem czegoś jakiegoś tam nie wiem garnka czy czegoś co nie używałem powiedzmy bardziej no to szukałem na liście w którym to numerze pudła jest. No jak znalazłem ten numer, no to rozcinało się i to pudło się otwierało. Jednak kolejna przeprowadzka za tam jakieś pół roku czy rok i sprawa wygląda tak. Ponad 50% pudeł w ogóle nieotwartych. Więc zadałem sobie takie pytanie, po jaką cholerę mi tyle gratów? No i zrozumiałem, że nie potrzebuję takiej ilości i zacząłem to po prostu pozbywać się tego. No po prostu po co? Albo rozdawać, albo sprzedawać. Więc w pewnym momencie stało się tak, że ten metraż y chyba mojego ostatniego domu w Toskanii to było jakieś 16 m kw, no to był wystarczający spokojnie do mieszkania we dwójkę. No więc już kwitła ta taka idea z kamperem. te paręnaście, 15 lat temu, że chciałbym mieć takiego kampera i trafiłem na taki gdzieś tam opis, że ktoś zbudował kampera i to mi tak zaświtało, bo miałem już taką dobrą dekadę praktyki w tematach remontowo-budowlanych, w elektryce i innych takich rzeczach i zauważyłem, że największym problemem jak ludzie piszą na tych forach ówcześnie, jeszcze Facebook był takich pobijakach, to że największym problemem co jest elektryka. No dla mnie elektryka to najmniejszy problem zawsze, więc więc po prostu o ja no to spoko, meble to bez problemu i tak dalej, nie? To lecę z tym tematem. Tylko, że ja potrzebowałem pieniędzy nawet na to zbudowanie i to tak sporych pieniędzy. I co zrobiłem? Ja już od paru lat wtedy pracowałem około dwóch miesięcy w roku, bo mi wystarczało do takiego życia w Toscanii, żeby wynajmować sobie taki domek i po prostu sobie żyć 10 miesięcy takich takiego laju. Miałem firmę oczywiście, którą ogarniałem tematy takie właśnie związane z elektryką, z sieciami i tak dalej i i to tam sobie yyy latałem po tej Toskani i do klientów. No i potrzebowałem w pewnym momencie pieniędzy. Yyy była taka sytuacja, że ja sobie zrobiłem tak pewną koncepcję w głowie ułożyłem, że ja chcę mieć tego kampera. Po prostu muszę mieć tego kampera, bo ja już nie chcę mieszkać w takim stacjonarnym domu. A to był cel taki dla mnie, żeby się jakby nie musieć przeprowadzać jakiś czas, obciąć sobie te koszty miesięcznego wynajmu, miesięcznych opłat za elektrykę, za różne rzeczy. Elektryka we Włoszech dosyć droga jest. Tym bardziej, że klimatyzacja na przykład lato musi pracować całe lato, a zimą non stop ogrzewanie, bo tam te domy nie mają izolacji. Więc plus 5 na zewnątrz sprawia, że w domu mamy 11 stopni na maksa, a ogrzewanie jak włączymy, no to mamy przynajmniej na wysokości termostatu tyle co ustawimy na termostacie. A po podłodze oczywiście chodzimy w butach i poły skarpetka live włoski. No i sprawa wygląda w ten sposób, że postanowiłem zbudować kampera, który będzie miał superizolację, będzie bezkosztowy. Y to wymagało tego, żebym m poszedł w stronę elektryki, co było nowością paręnaście lat temu, bo wszystkie kampery bazowały na gazie. No więc ja musiałem iść w kierunku tego, co jest za darmo. Gaz nie jest za darmo, a prąd mogłem sobie darmowy tam słoneczka. No i musiałem te problemy wszystkie rozwiązać w ten sposób, żeby to wszystko grało. No i przede wszystkim musiałem sobie zwizualizować ten kamper. Ja już czułem, że tego kampera mam i mało tego, zrobiłem sobie taką wizualizację, ale jeszcze dodatkowo oprócz wizualizacji w moim tym 16mrowym domku poustawiałem wszystkie meble dokładnie na wymiarze 3,30 na 198. na 1998, bo takie wymiary miał wewnętrzne samochód marki Ducato, który model, który chciałem kupić. Ja w tym wymiarze musiałem się zmieścić ze wszystkim. A więc ustawiałem krzesła jako fotele, te domowe, jakieś stoliki, kartony w pudłowo na przykład prysznicem. Sprawdzałem czy ja się w tym wymiarze wiecie umyję. Nie no, oczywiście się nie myłem w tym wymiarze. Musiałem prysznic powiększyć, łóżko oczywiście też dobrać takimi wymiarami, jakie miało być. Więc to wszystko powstawało nie tylko jako plan, a chcę kampera tararam i sobie go kupię, tylko musiałem zaprojektować całość, wszystko w mojej głowie z każdym szczegółem. Więc ja w tym kamperze już żyłem, nawet tego jeszcze nie miałem. A później aż oczywiście potrzebne były jakieś pieniądze. No to tak, jedno auto się sprzedało, tu jakaś fuszka się trafiła z jakimś tam elektryfikowaniem zameczku takiego jednego w Toscani za spore pieniądze i jeszcze tam parę innych tam trochę jakichś pieniędzy miałem. Więc to tak tu dułem sobie dostawczaka, kupiłem sobie te wszystkie graty i zacząłem sobie dziobać i sobie wydziobałem pierwszego kampera tego Toska Tosca Van Unic One, który jest na blogu opisany te paręnaście lat temu cała budowa. Później chyba w 2018 go sprzedawałem. No to tam są cała seria zdjęć, jak to wyglądało. Ten pierwszy kamper już miał ogrzewanie podłogowe, całe sterowane z mikroprocesorem Arduino. Miał kino domowe, dwa subwoofery, car audio. Miał wygodną wygodny salon. Na tym metrażu. Mogło sześć osób w tym kamperze sobie siedzieć. Miał, o to jakaś łódeczka i miał dodatkowo co jeszcze? Miałem biuro w nim i mogłem pracować zdalnie, chociaż wtedy jeszcze nie wiedziałem, że już ta praca zdalna w tamtym wydaniu się jakby wyczerpywała i nie sprawdzała. Tym bardziej w tamtych czasach we Włoszech internet mieć gdziekolwiek to nie było tak łatwo. Trzeba było czasami jeździć po 20 km, żeby złapać sygnał. Także moim marzeniem było mieć kampera, podróżować i postawiłem sobie za cel go mieć i wyruszyć w sześciomiesięczną podróż po Europie. Jak wyjechałem, tak do tej pory jeszcze nie wróciłem. Zmieniłem już kilka razy kampera, ale można powiedzieć, że jestem nadal w podróży i tak od ponad 10 lat sobie podróżuję i takie zawsze mam ogródki mi się po prostu podobają, które mam w tym moim mobilnym domu. Dużo bardziej mi się podobają te ogródki i ta cisza z tymi ptaszkami i tym spokojem dużo bardziej niż jakieś tam nie wiem tak zwany chów klatkowy. Wiecie o co, o co chodzi, bo wrzucałem kiedyś takie posty na Facebooku. No i tak marzenia spełniam. Po prostu nie ma tego, że ja sobie coś wiem albo nie wiem i wtedy się to wtedy się to dzieje albo się nie dzieje. Jak z tym nauką psa, nie? Kiedyś taki kawał był, nie? Mam bardzo mądrego psa, jak mu mówię idziesz czy nie, to on idzie albo nie. Mniej więcej tak jest z marzeniami. Jeżeli wiecie czego chcecie albo nie wiecie czego chcecie, no to to się wam spełnia albo się wam nie spełnia. Tak to wygląda w życiu podobnie. No i tutaj trzeba być precyzyjnym. Ja to robię od, no mogę powiedzieć niemal 20 lat i w jakimś stopniu w większości aspektów życia moje marzenia się spełniają. Nie we wszystkich. Tutaj jest dużo innych rzeczy, które mają na to wpływ, miały na to wpływ i czasami się coś działo odwrotnie. To ma trochę też związek z tym, o czym opowiadałem na w ostatnim filmie właśnie a propos programów, które mamy wewnątrz tam gdzieś wgrane przez jak byliśmy dziećmi na przykład czy coś i może to kolidować. Nawet jak bardzo bardzo czegoś chcemy, to program jest takim blokerem i może być blokerem. to coś, czy jakaś trauma, czy jakieś wydarzenia mogą sprawiać, że y nam się to nie uda. Ale o tym też będę mówił i będę o tym opowiadał i będę mówił również jak sobie z tym radzić, a może coś więcej jeszcze, bo mam dużo, dużo ciekawych rzeczy do opowiadania, także oglądajcie, słuchajcie, kto chce to ogląda i słucha. A w ogóle to możecie jeszcze mi napisać o swoich marzeniach o jakieś, które się spełniły, bo to też mnie ciekawi, czy mieliście takie sytuacje, że sobie coś wyobrażaliście i nagle bum, to się po prostu tak spadło z nieba. Może nie dosłownie spadło z nieba, ale jakieś tam czynności wykonaliście i to się zmaterializowało. No i też i też myślę, że a zresztą w następnych odcinkach będą następne rzeczy. Okej, no to miłej niedzieli.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Translate »
%d