-
toscaner w Caen, czyli nadal Normandia
Dziś jedziemy do Caen. Ehhh. No dobra, jakoś gdzieś zaparkuję i spacer po mieście. Przydałby się skuter, można by było porzucić kampera gdzieś na przedmieściach i wygodnie sobie śmigać po ciekawych miejscach w takich miastach. W Paryżu można poruszać się metrem, ale mniejsze miasta metra nie mają. Uczyć się komunikacji w każdym? To nie dla mnie. Nie chce mi się. Zresztą jak tu się dogadać z Francuzami, gdyby jakiś autobus wywiózł za miasto, ale nie z tej strony co trzeba? Co jest wartego zobaczenia w Caen? Jakieś opactwo, czy zamki, no dobra, lustrzanka w łapkę i w drogę…
Aha jeszcze muszę coś zdradzić, o czym napiszę więcej, ale t


