-
izolacja na dach kampera – efekt końcowy
Postęp prac dziś – powoli ale do przodu. Wróciłem do regulacji tych cholernych drzwi suwanych, ale się poddałem.
To jest jakaś klątwa. Mam serwisówkę, ale cierpliwości mniej.
Reguluje się to na ze 30 śrubach. Ustawienie tego w kombinacji idealnej pewnie graniczy z wygraną w totka.Chyba dam sobie z nimi spokój na dziś i wrócę do sufitu.
Aha rozważam czy sklejkę na suficie montować na blachowkręty czy nitonakrętki….
Na blachowkręty niby szybciej, ale czy nie będą się luzować po jakimś czasie?

Postęp prac. Do południa jak widać nic nie odpadło. Wszystkie paczuszki trzymają się, że nawet nie oderwie. Żeby oderwać musiałbym rozerwać folię. Taka to super taśma.
Następnie mostki cieplne. Kupiłem piankę dwuskładnikową, ale… no właśnie… jaki sens pchać piankę wewnątrz profili jeśli metal tak dobrze przewodzi ciepło.
Rozwiązałem to jak widać na fotce. Profil wewnątrz jest oczywiście pusty. A co? 🙂


