-
boiler w kamperze, przymiarki i testy przed wykonaniem
Widzę, że dawno nic nie wstawiłem. No cóż ciepło się zrobiło to są ciekawsze rzeczy do roboty niż dłubanie przy kamperze. Postępy jakieś są. Łazienka praktycznie skończona, szafa za fotelem pasażera też prawie. Zacząłem przygotowania i wydzielać miejsce pod energoblok i parę innych rzeczy. No a hydraulika stała odłogiem więc…wczoraj wziąłem się za bojler. Znaczy nie było a przecież ma być. 10 litrów to wg mnie zabawka, a nie bojler nie mówiąc o 5l., a 20 litrowy z wężownicą kupić, no nie spotkałem.
Ok więc zbiornik 20l. ocieplony, rurki i jakieś pierdoły mufy czy coś.Długo myślałem jak wmontować wężownicę. Rozważałem nawet ciąć i spawać zbiornik. Ale udało się inną drogą. Bardziej ginekologiczną 😀
przygotowania:
Test palności izolacji. Pali się jak cholera. Jakby była nasączona benzyną. Ok gaśnicę przygotowałem, bo to żartów nie ma i do roboty. Endoskop też się przyda.Zaglądnę do boilera po polutowaniu złączek 🙂







