-
Złomek van Dakar – najważniejsze wyposażenie prawdziwego kampera
Kamper to taki mobilny domek, w sumie można powiedzieć, że bardziej chałupka z kółkami i silnikiem, niż samochód. Ma wiele domowego wyposażenia ale w wersji kamperowej. Kamperowej czyli z reguły wykonanych z lżejszych materiałów oraz od cholery, bo przynajmniej kilkukrotnie droższych. Np. taki kibelek do domu można kupić pewnie już i za 200 zł, a profesjonalna toaleta chemiczna Thetforda, stacjonarna to rzadko koszt poniżej 2000 zł.A jeszcze do tego brodzik. A gdzie reszta?
W poprzednim kamperze mam osobną kabinę prysznicową, ale w tym postanowiłem przetestować inne rozwiązanie. Kompletny zestaw toaleta C200 ze spłuczką oraz brodzik dedykowany do tej toalety. Nie miałem tym razem możliwości zamówić kabiny jaką mam w obecnym złomku, więc łazienka będzie tym razem trochę inaczej rozwiązana. Kabiny np. ze szklanymi drzwiami nie chciałem. A te plastikowe, które widziałem w UK to jakiś żart.
-
montaż brodzika w kamperze już na stałe
Na początek test szczelności z zatkanym odpływem, no i brodzik został przyklejony na piankę dwuskładnikową Soudal. Brodzik oczywiście dociśnięty na gumowej uszczelce.
Nie mam pojęcia jak inni kleją, gdy piszą później o czyszczeniu rąk i wszystkiego naokoło z pianki, a wystarczyło trochę taśmy, gazet i standardowo rękawiczki, na rękach i zero czyszczenia czegokolwiek. Po odczekaniu 30 min po prostu oderwałem taśmy i wyrzuciłem. Czyściej niż przed klejeniem, biorąc pod uwagę fakt, że z taśmą odkleił się również kurz z podłogi 😀
Zwykłej pianki nie zamierzałem w ogóle używać ze względu na jej właściwości higroskopijne, a jeszcze używanie jej w łazience to byłaby zdecydowanie pomyłką.
no i fotki z prac:








