-
naprawa zawieszenia, opony i wymiany płynów nieustrojowych
Ostatnie 2 tyg były lekko zwariowane. Jeden problem to sprawa amortyzatora, który chyba miał wadę fabryczną, bo po wymianie na nowe jeden zaczął wyciekać, więc znów wymiana. Na szczęście już mam nowy dostarczony do rąk własnych przez jednego z kolegów z CT.
Druga sprawa to wymiany oleje, filtry, paski i całe to cholerstwo co trzeba co jakiś czas robić. No i najbardziej na końcu wkurzająca rzecz, jaka przytrafiła mi się, to 4ty (jak nie 5-ty) raz przebita opona w Szkocji. Niestety tym razem nie było totalnie możliwości stanąć od razu i po zredukowaniu prędkości i jeździe nawet na 2ce do najbliższego poszerzenia drogi oponę szlak trafił. Dosłownie z pół mili i


