-
winiarnia też już działa :)
Winiarnia zamontowana. Jedna „krzynka” już poszła, druga się kończy. Fajnie się pije z tego. No ale to bardziej nalewa. Tak pod ręką. Minus: nie wiadomo ile się już wypiło.
Na razie opijamy na raty, ostatnio udany projekt wyciągu kuchennego, który upchałem naokoło winiarni. Dobre kilka godzin rzeźbienia ale wyciąg jest.
Ale włączniki stąd wywalę, bo mi się nie podoba i będą jeszcze zamontowane 3x4W led w okapie obok wyciągu. Będzie jasno. Oj będzie. I to winko pod ręką.
Przed opuszczeniem tej zapadłej, toskańskiej dziury trzeba będzie zrobić zapasy w postaci np. 10 szt. takich skrzyneczek. Tak, myślę, że 50 litrów powinno wystarczyć na pół roku tułania się po Europie 😀
-
winiarnia w kamperze
Jak mówiłem wszystkim w tamtym roku, że będę miał w kamperze winiarnie, to nikt mi nie wierzył, a jak widzicie jest tak jak mówiłem. Na dniach już będzie działała. Oczywiście będzie ścianka z otworkiem na kranik
Na pewno na polityka bym się nie nadawał, bo ja w drugą stronę, z reguły robię tak jak mówię. 🙂A jeszcze pytanie o drzwi do łazienki… może coś doradzicie.
Czy ma ktoś harmonijkowe? Albo przesuwane, zamiast takich na zawiasach? Mam plan i tu coś pokombinować. Otwierane skrzydło trochę komplikuje komunikację. Wiem, kompromisy, ale czemu nie ułatwić sobie życia? Mamy przecież 21 wiek i technologie na różne rzeczy. To może odsuwane, albo co myślicie o harmonijkowych?aaa i foty przyszłej „winiarni”









