-
prehistoryczny Uist i domy ze strzechą
Jak pamiętacie, wyspę Barra opuszczałem niechętnie. Jeśli miałbym podsumować na tą chwilę, to na pierwszym miejscu do odwiedzenia z Hebrydów zewnętrznych polecałbym wyspę Harris. Może pogoda mniej dopisała, gdy tam byłem niż na Barra, ale Barra po 4-5 dniach zaczyna się nudzić. W tym czasie samochodem zdążymy zajechać w dosłownie każdy zakamarek, a nawet trochę poleżeć na plaży gdy dopisze pogoda czy pochodzić po górkach. Można też „zdobyć” dla zabawy wszystkie krańce wyspy, albo objechać w koło raz zgodnie ze wskazówkami zegara, a następnie w przeciwną i zobaczyć te same miejsca z dwóch perspektyw. Ja tak zrobiłem Naprawdę warto. Warto też mieć raz słońce za sobą ale i przed sobą, czy pojechać rano i jeszcze


