Houston mamy problem, czyli awaria pojawiam się i znikam

Od jakiś około ponad 200 kilometrów, czyli w naszym przypadku jakiegoś ponad tygodnia, pojawia się problem z nagłym gaśnięciem silnika podczas jazdy.
Wpis wrzucam, bo sam rozgryzam problem i jeśli uda się go rozwiązać, to będzie to przy okazji gotowiec dla innych 🙂

Oczywiście nauczony doświadczeniem po włoskich perypetiach z włoskimi mechanikami jeszcze, gdy mieszkałem w Toskanii, jakieś 8-10 lat temu, sam zacząłem szukać usterek we wszystkich samochodach, które miałem i sam je naprawiać przy pomocy różnych forów i filmów i rad kolegów mechaników.
Kupiłem trochę narzędzi i komputer diagnostyczny na własny użytek.
Przydał się 3,5 roku temu w Hiszpanii, gdy podobne problemy sprawiał mój pierwszy Złomek 2,8HDi. Też gasł nagle, ale wtedy tylko gdy się dobrze zagrzał. Mechanicy chcieli mi wymieniać wtryski w ciemno i co się dało. Diagnoz było wiele. Okazało się, że w bezczelny sposób nie łączyła jedna wtyczka, konkretnie na czujniku ciśnienia. Była mocno zmęczona i styki nie łączyły prawidłowo gdy silnik był gorący. Zeszło mi ponad tydzień na jej zlokalizowanie, ale jedynym kosztem były ewentualne browary dla ochłody.
Po naprawie cholernej ,małej wtyczki, problem zniknął na lata, na zawsze.

urocza miejscówka w Siemiatycze, o ile nie jest to weekend

Teraz jeździmy Sprinterem… W903 2,2 CDI
Generalnie bez problemów i śmiga się aż miło, a z tą mocą jeździ się wręcz jak osobówką. Aż do niedawna. Nie wiem czy łączyć problem z tankowaniem trefnego paliwa na Podlasiu, czy nie, ale na tą chwilę komputer wyrzuca błąd P1187 czyli monitorowanie ciśnienia w rampie.

Tak wiem, świece żarowe przy okazji też do wymiany, zima idzie 😀

Błąd pojawia się gdy podczas jazdy, silnik zgaśnie i od razu zapala się kontrolka EDC (electronic diesel control).
Z moich obserwacji silnik nigdy nie zgasł gdy były wyższe obroty, lub nierównomiernie wciskałem gaz, przyśpieszanie, wyprzedzanie, czy miejska jazda (na szczęście).
Gdy jest równa droga, stała prędkość, niskie obroty rzędu 2000rpm i teren nagle jest pod górkę, nawet lekko. Wtedy duża szansa, że zgaśnie i wypluje powyższy błąd. Z obserwacji stało się tak już dokładnie 4x czy 5x. Niby niewiele, ale dla mnie jest to informacja, że coś jest nie tak. Bo wcześniej nigdy tego nie było. i na pewno nie jest to normalne. Po zdechnięciu silnik bardzo długo kręci zanim ponownie odpali. Bez znaczenia, czy błąd skasuję, czy nie.

Po pierwszym zgaśnięciu, ileś dni temu, od razu poszło zapytanie do wuja google, co to w ogóle jest to EDC.
Wtedy na liście usterek była wzmianka o trefnym paliwie, wymianie filtra paliwa itd.
Była godzina już po 16, a do najbliższej miejscowości kilka km. Staliśmy w łąkach, bo pędem zdążyłem jeszcze zjechać na boczną dróżkę z głównej drogi. Szczęśliwie jakaś była. 🙂

Weryfikuję pod maską numer filtra paliwa i dzwonię do sklepiku w pobliskim miasteczku. Jest, mają jedną sztukę. Na stanie. Mówię, że już pędzę. Odpalam elektryczną hulajnogę i jadę. Wiatr we włosach, w oczach łzy, a na liczniku (hulajnogi) dwadzieścia trzy. Było pod lekką górkę.
Oczywiście założyłem, że filtr w tym modelu trzeba zalać paliwem, więc musiałem jeszcze kupić trochę paliwa. W tym modelu nie ma pompy w baku.

Oczywiście wszystko kupiłem, nawet zapasowe opaski w razie W, które nie były potrzebne. I wymieniłem dziada – filtr na poboczu drogi. Oczywiście sam proces wymiany to nie tak hop na krowę, gdy robimy to pierwszy raz, więc jeśli ktoś będzie sam chciał robić, to mogę wrzucić relację. Jest do odczepienia kilka wężyków oraz czujnik pod filtrem.

Oczywiście po zmontowaniu wszystkiego autko odpaliło niemal od tyku, odczytałem błędy komputerem i je skasowałem. Na szczęście udało się wszystko skończyć zanim zrobiło się ciemno i do tego komary zaczęły być bardziej wkurw…ce. Kilka z nich oczywiście musiałem wysłałać do komarzego piekła.
Pełni radości ruszyliśmy dalej w drogę.

CDN…

2 odpowiedzi do “Houston mamy problem, czyli awaria pojawiam się i znikam”

  1. Mam ten sam silnik w kampie LMC 7205ti. On jest bardzo odporny na jakość paliwa więc tym się na przyszłość nie przejmuj 🙂

    1. Cenna uwaga. Jeśli faktycznie to ten sam silnik, bo z paliwem różnie. 🙂
      Ja chyba jednak w Polsce będę już wolał dmuchać na zimne i tankować tylko najlepszego diesla.
      Ponoć Diesel V-power z Shell jest super i w czwartki w cenie zwykłego.
      Koniec z randomowymi stacjami w Polsce.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.