lodówka na słońce czyli elektryka w kamperze u toscanera

Wg pomiarów z ostatnich 2 dni sprawa wygląda tak. Podniesione panele prostopadle do słońca dają ok. 18-22% (na koniec sierpnia 28, 29) więcej prądu w porównaniu do leżących na płasko.
Wiadomo inna szer. geogr. niż Polska, no i nie jest to koniec czerwca, gdzie słońce jest najwyżej. Najważniejsze, że z każdym dniem, aż do grudnia ta różnica będzie tylko wzrastała.

Mój wniosek, jeśli ktoś kampera używa tylko w wakacje na południu Europy, nie ma raczej sensu budować podnoszonych paneli. Lepiej dać 120% planowanej mocy paneli i można w okresie +/- 2 miesiące od czerwca ciągnąć darmowy prąd z niewielkimi stratami.
Dalsze pomiary w toku. Może powstanie jakaś „roczna” tabelka z różnicami
O ile będą chętni na czytanie.

Na co mi tyle prądu? Z 230V poprzez przetwornicę 12V -> 230V jest zasilana lodówka kompresorowa 60W. Będzie też cały sprzęt kuchenny + łazienkowy jak np. suszarka do włosów mojej kobiety itp.
No i niestety drukarka, laptopy. Z 12V będą zasilane wszystkie pozostałe urządzenia plus oświetlenie.

Martwi mnie trochę prąd jałowy dużej przetwornicy 1500/3000W, który jest dość znaczny. Zbyt duży na zimowy okres, aby pracowała 24h i rozważam zaprząc również drugą małą 400/800W przetwornicę. Ta mogłaby być włączona cały czas. Mniejsza nie da rady lodówce, ale właśnie powstaje plan sterowania włączaniem dużej przetwornicy tylko na potrzeby dużych poborów mocy. Coś a’la przycisk „Power Up!”, który startowałby dużą przetwornicę, tylko gdy będzie zapotrzebowanie na większą moc, np. powyżej 300W.

Dodam jeszcze tylko, że odkąd podłączyłem do instalacji panele, przetwornicę lodówka pracuje już tylko na słońce. Czyli im więcej słoneczka, tym chłodniejsze piwo 😀

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.