-
Złomek van Dakar – podłoga niemal gotowa
Nie chciało mi się już w nocy pisać. Za to dziś przy kawie ja piszę, a Wy przy kawie sobie przeczytacie. Skrót relacji z wczorajszych zmagań.
Podłoga skończona. Kratownica z listewek, styropian w kwadracikach pomiędzy. Styrodur jest w tym kraju za drogi, a baza nie jest najnowsza żeby w nią inwestować krocie. Co innego Złomek pierwszy, którego budowałem lata temu, gdy te bazy były nowsze. No i był pierwszy. Czyli mamy styropian, ale mamy też aluminium. Takie zastąpienie alufoxa, w którym jest
-
izolujemy kampera – jaką izolację wybrać?
Na początku przypomnę jaki rodzaj izolacji ja zastosowałem. No więc, jeśli chodzi o ściany, to w niemal całym kamperze mam izolację w postaci wełny mineralnej w szczelnie zamkniętych workach.
Podłoga całej budki to styrodur, kabina to głównie maty bitmat, czyli coś w rodzaju mat zamknięto komórkowych, które są bardziej przeznaczone dla car audio, ale niechcący okazało się, że nieźle izolują również termicznie. Tymi matami mam wyklejoną całą kabinę, czyli i podłogę i boki i drzwi. Na koniec cały kamper,
-
niekończąca się historia, czyli izolowania ciąg dalszy
Ostatni kawałek podłogi z przodu już zakończony, a sklejka na podłodze przykręcona. Następnie ściany całego przodu oklejone matą pod którą są worki z wełną, a w każdej wnęce listewki do montażu sklejek. Zabawy co nie miara.
Został tylko ostatni fragment z tyłu, gdzie będą montowane okna. Po ich montażu dokończę izolowanie i tam. Podłoga, sufit i ściany będą skończona. Jest jeszcze dziura na ewentualne okno dachowe. Jeszcze nie zadecydowałem czy będzie czy nie to okno. Mam 3 duże okna plus cały przód okien. Czy okienko o prześwicie 32cm x 32cm będzie miało aż taki wpływ na jasność. bardziej jak już pewnie na wentylację, ale i tu każde z okien jest otwierane. No miejsce w każdym razie jest.
Drzwi zostaną na deser, bo chodzą mi po głowie pomysły na zrobienie i tam jakiś półeczek na jakieś podręczne graty. Jakieś wnęki z siatkami. No nie wiem jeszcze.Przed położeniem sklejki przez chwilę wnętrze złomka wyglądało jak jakiś prom kosmiczny. Tylko napęd nie ten
-
izolacja na dach kampera – efekt końcowy
Postęp prac dziś – powoli ale do przodu. Wróciłem do regulacji tych cholernych drzwi suwanych, ale się poddałem.
To jest jakaś klątwa. Mam serwisówkę, ale cierpliwości mniej.
Reguluje się to na ze 30 śrubach. Ustawienie tego w kombinacji idealnej pewnie graniczy z wygraną w totka.Chyba dam sobie z nimi spokój na dziś i wrócę do sufitu.
Aha rozważam czy sklejkę na suficie montować na blachowkręty czy nitonakrętki….
Na blachowkręty niby szybciej, ale czy nie będą się luzować po jakimś czasie?

Postęp prac. Do południa jak widać nic nie odpadło. Wszystkie paczuszki trzymają się, że nawet nie oderwie. Żeby oderwać musiałbym rozerwać folię. Taka to super taśma.
Następnie mostki cieplne. Kupiłem piankę dwuskładnikową, ale… no właśnie… jaki sens pchać piankę wewnątrz profili jeśli metal tak dobrze przewodzi ciepło.
Rozwiązałem to jak widać na fotce. Profil wewnątrz jest oczywiście pusty. A co? 🙂












