-
hamulce, półoś, osłona i wygłuszenie silnika
Muszę przyznać, że Krzysiu zna się na rzeczy.
Wszystkie części dobrał mi idealnie. Znaczy ja wierzyłem od początku, ale sam mówił, żebym jednak sprawdził, bo różnie może być ale wszystko z małymi problemami i opóźnieniami wreszcie jest na miejscu.Nowiutkie hamulce hamują jak wściekłe. Już nie ma strachu przy większej prędkości
Półoś też wymieniona.
No ale to już wiadomo. Teraz kilka fotek z zabiegów.Aha i ostatnio zrobiłem coś jeszcze
Złomek dostał wreszcie osłonę pod silnik. Niestety przyszła uszkodzona, ale udało się ją w miarę wyprostować przy pomocy opalarki. Oczywiście skoro osłona to od razu postanowiłem dodatkowo wygłuszyć serducho i okleiłem gdzie się dało pianką akustyczną. Tą samą, którą wyciszałem całą kabinę i przednie drzwi. Resztkami, które zostały wygłuszyłem miejsca gdzie się jeszcze dało. Np. nadkola
Szum od kół jest jeszcze mniejszy podczas jazdy niż był.Jaka różnica? Wcześniej stojąc na zewnątrz, pracujący silnik złomka mogłem porównać do traktora. Teraz szokująca cisza. Znaczy nie bezgłośnie, ale coś jakby się stało obok np. 10 letniego Audi A6
W środku gdy radio gra nawet cicho, silnika praktycznie nie słychać. Czyli warto było.
Dodatkowy atut to zawsze to jakaś osłona dla alternatora i innych klamotów pod spodemNo i fotki:
wymiana tarcz i półosi

no i osłona
-
zestaw do naprawy przebitego koła
Ostatnio znów przebiłem koło, a właściwie to nie ja tylko samo się przebiło. No ale jak jeździ się „ch” wie gdzie.
Ale wkur… się i już nie daję zarobić np. 18£ za naprawę opony.
Za 5£ kupuje się taki zestaw i samemu można naprawić.Ze 100x lepsze niż jakieś durne spraye, po których i tak trzeba jechać do wulkanizacji i wierzyć, że wulkanizator nas nie udusi, albo nie naciągnie i tak na nową oponę.
Oczywiście, po takiej naprawie warto mieć kompresor, żeby pod pompować później do właściwego ciśnienia. Ten też musi mieć siłę nadmuchać do np. 4,5 bara. Te plastikowe dymią się często w okolicy 2- 2,5 bar. Można oczywiście mniej i po prostu wolniej dojechać do stacji, gdzie do pompujemy koło.
W Polsce w niektórych wulkanizacjach też tym naprawiają, bo sam się spotkałem i jeździ się i jeździ. Ostatnią taką naprawę zrobiłem trochę czasu temu i ciśnienie trzyma jak w tym nieprzebitym. Nie wiedziałem tylko, że można kupić ot tak od ręki i to za grosze.Przykładowy link Ebay:
http://www.ebay.co.uk/itm…SIAAOSwFqJWluh4I jeszcze fotki z naprawy. Oczywiście łatwo poszło, bo udało się znaleźć gwoździa w oponie i nawet nie trzeba było koła zdejmować. Kompletnie bajka naprawiać w takiej sytuacji







