Złomek van Dakar – przygotowania do montażu okien i klapy serwisowej Thetford w kamperze

To był bardzo pracowity weekend. Aż chyba jutro sobie odpocznę. Dlaczego? Bo poniedziałek to idealny dzień do odpoczynku, a i budując kampera pod chmurką trzeba planować budowę patrząc na prognozy pogody. Jeszcze kilka dni temu prognozy były radosne, bo od soboty miało być kilka słonecznych dni. Jednak w sobotę sprawdzając znów pogodę okazało się, że od niedzieli będzie shit, czyli będzie lało. No i lało. Ale jako, że w sobotę było słonecznie i ciepło postanowiłem ciężko pracować przy Złomku van Dakar i wykonać co najmniej plan dwudniowy w jeden dzień.

Kolejny słoneczny dzień za tydzień. Sami rozumiecie. No to znów odwaliłem ze dwie zmiany. Motywacja była. A plan też był i to konkretny. Trzeba zamontować to co na zewnątrz. Czyli co wymaga cięć blachy. Do #zlomekvandakar zaplanowałem 3 okna, czyli tyle samo, co w Złomku Pierwszym, ale jednak inne. Tym razem kupiłem 2 uchylne i jedno slide. Slide oczywiście za odsuwane drzwi, coby niechcący ktoś kiedyś nie rąbnął odsuwanymi drzwiami w otwarte okno. Tak to okno, jeśli montujecie za drzwiami suwanymi, dobrze mieć w wersji slide. Pozostałe czyli kuchenne i salonowe to okna uchylne. Do kuchni mniejszy rozmiar, dokładnie taki jak do sypialni, a salonowe, no ogromne. Większego kurna się już nie dałoby zmieścić. 🙂

Zaplanowałem też okna z lewej strony, czyli sypialne i kuchenne umieścić nieco wyżej niż w poprzedniku. No pamiętacie, teraz łózko mam wyżej i to sporo, więc nie było innej opcji, a kuchenne chciałem na tej samej wysokości, bo wg mnie okna na różnych wyglądają tragicznie. Kolejny plus, to podmuchy z okna nie będą miały wpływu na palniki w kuchence. Czyli znów same plusy. 🙂
No dobra, okna oknami, ale to nie wszystko. Trzeba jeszcze wyciąć dziurę pod klapę serwisową do Toalety Thetford. No i w sumie bym już wycinał, ale było jeszcze jedno ale i jeden wymóg. Okna kupiłem z czarnymi ramami, a ramka serwisowa biała. No lipa. Albo przemaluję okna na biało, albo klapę na czarno. No i tak postanowiłem zrobić. Jednak z czarnych kolorów miałem tylko strukturalny do zderzaków. Bajer nie? Mi się bardzo podoba. Jednak okna były czarne ale gładkie. No to heja, malowanie wszystkiego. Zeszło z pół dnia. Bo oczywiście odtłuszczanie i inne bzdety, no ale konieczne.
Czyli wszystkie okna i ramki są już czarne, można wymierzyć coś do wycięcia. Ale o tym już w następnym wpisie. 🙂

Zgadnijcie od co poszło na pierwszy strzał? 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.