izolowanie kabiny i pomysł na okna

Na moim etapie prac mam idealny dostęp do gołej blachy i zastanawiam się, aby wywalić część oryginalnych plastików z tymi gąbkami i dać maty wygłuszające + maty termoizolacyjne.
Minus – zapewne podłoga w kabinie podniesie się o powiedzmy 1-2 cm. Oczywiście w tylnej części. Przy pedałach musi zostać oryginalnie.
Druga opcja ta przednia plastikowa połowa podłogi na teraz zostaje jak jest. Zawsze jest możliwość późniejszego kiedyś tam zdemontowania deski rozdzielczej i tej części podłogi aby dokończyć wygłuszanie i izolowanie.

Na tą chwilę zamierzam pozostać przy tym, aby już odsłoniętą część kabiny dobrze zaizolować i finalnie może dam tam część tej samej wykładziny, która będzie w części mieszkalnej. Byłoby optycznie więcej m2.

Na okna powycinam idealnie do kształtu maty termoizolacyjne i na zimne albo gorące pory będą po prostu jakoś mocowane. Wydaje mi się to niezłym rozwiązaniem. Zobaczymy. Nic innego zresztą już nie wymyślę. Ewentualnie wewnątrz będzie dodatkowo, ale taka mini kotara, już za obrotowymi fotelami i na bocznych szybach. Odcinałaby deskę rozdzielczą od części mieszkalnej, ale raczej chodzi mi tu a aspekt estetyczny, a przy okazji byłby dodatkową izolacją, w razie potrzeby.

Zresztą z bocznymi drzwiami też mam plan coś zrobić, bo goła blacha jest blee.

Ale do tego etapu jeszcze daleko
Kabinę planuję zostawić na trochę później.
Jako, że nie mam garażu, ani jakiegoś innego pie..dolnika, to mamy zawaloną część mieszkania gratami do kampera
Na zewnątrz nie zostawię, bo ukraść nie ma kto, ale ciągle leje i by szl..k trafił.

Ehhh dobrze, że moja kobieta nie marudzi i wspiera mnie i ogląda na bieżąco etapy transformacji złomka na domka. 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.