jak zbudować kampera, budowa kampera na bazie Sprintera – demontaż starego wyposażenia i stan izolacji po kilkunastu latach

Jak już wcześniej wspominałem, w poprzednich wpisach, kupiłem kampera na bazie Sprintera. Kampera, czyli nazywając rzeczy po imieniu, bardziej kamper vana (ang. campervan).
Zakup wg mnie udany, bo zależało mi na dobrym stanie bazy oraz niskim przebiegu. Jeśli chodzi o wyposażenie, to z góry założyłem, że niemal wszystko sprzedam, a kampera rozbiorę do gołej blachy. Tam gdzie trzeba oczyszczę z rdzy, zakonserwuję epoksydem itd. Dziury po oknach, kratkach serwisowych itp, połatam, a na koniec Sprinterek dostanie nowiutki kolorek z palety RAL.

rozbieramy, rozbieramy…

Dziś jednak chciałbym podzielić się z Wami kilkoma przemyśleniami na temat kilkunastoletniej zabudowy, bo tyle lat miała ta, którą demontowałem.
Dodatkowo porównam pewne jej elementy do moich rozwiązań, a na koniec będą jakieś wnioski. Po to przecież głównie jest ten blog, a bym się z Wami dzielił moim doświadczeniem oraz przemyśleniami na temat vanlife oraz budowania kamperów. Czyż nie? 🙂

rozpieducha po całości 🙂

Tak więc cała zabudowa wspomnianego kampera wykonana była ze sklejki o różnej grubości. Ale z reguły było to 9-12mm. Przednie fotele nieobracane, częściowa przegroda w postaci sklejki. Łazienka jak widzieliście z przodu, za fotelem kierowcy. Łazienka z prysznicem i stacjonarnym kibelkiem w angielskim campervanie. :O Toż to rzadkość. Ale mi się trafiło.

Ktoś chce kibelek? Bo ja już kupiłem dla nas separujący marki Separett Villa z serii 9000, czyli ten niepotrzebny 🙂

No i kuchnia, prawdopodobnie na sprzedaż wraz z piekarnikiem i grillem

typowo kamperowy piekarnik:

Następnie kuchnia – szafki typowo domowe, czyli z ciężkiej płyty wiórowej. Następnie łóżko i jakieś schowki. Całość oklejona po taniości wykładziną. Ogrzewanie gazowe z odprowadzaniem spalin pod auto. Takie gazowe „Webasto”.

do sprzedania 🙂

sterownik do pieca:

Bojler grzany gazem, do tego kuchnia 2 palnikowa. i zlew. Jako, że kamper kupiony w UK, to standardowym wyposażeniem jest jeszcze piekarnik z osobnym grillem. Wszystko na gaz.
Czyli kamper zasilany głównie gazem. Lodówki nie było. :/

Kamper posiadał markizę Fiamma F45L, jednak jest uszkodzona, więc została zdemontowana i będę w to miejsce zakładał nową. Stara na części, lub może ktoś się pokusi i sam naprawi. Wyposażenie wspomniane wcześniej również na sprzedaż.

okna Heki, gdy jeszcze były na dachu…

łazienkowe już załatane, a Fiamma na podłodze 🙂

Na dachu 3 okna, 2 Heki i jedno Fiamma. Wszystko wyleciało, dach załatany. Będą panele 1200W. No i tylko jedno okno. Cały czas jeszcze rozważam, czy montować jedno z tych Heki, czy zainwestować w Turbovent. Zobaczymy.

no i izolacja…

No i na koniec ciekawostka. Jak wygląda wełna jako izolacja po ponad dekadzie? Dodam, że wełna bez worków, czyli wepchana w ściany i zakamarki jak leciało.

stan podłogi pod pseudo izolacją oraz buty pomocniczki 🙂

Ogólnie kamper nie był najlepiej zaizolowany jeśli rozpatrywać pod kątem vanlife, czyli podróżowania i mieszkania w nim, ponieważ podłoga, że tak powiem nie miała praktycznie żadnej izolacji, ściany wełna, ale tylko pomiędzy profilami, mnóstwo mostków cieplnych. No i niestety okna dachowe puściły na uszczelnieniach i przeciekająca woda zrobiła swoje. Jednak w miejscach oddalonych od okien dachowych stan izolacji w postaci wspomnianej wełny i do tego bez żadnych worków, muszę przyznać, że mnie zaskoczył. :O

Bliżej okien, gdzie były przecieki, niestety gorzej, przynajmniej ze sklejką, ale jak widzicie wełna całkiem całkiem. No i była sucha 😉
Czyli, co by niektórzy nie pisali i jak się nie wymądrzali, wełna mineralna nie chłonie wilgoci. Minerały również nie.

Poza miejscami przy oknach dachowych, gdzie był przeciek oraz częściowo za ścianą kuchni i łazienki, gdzie wspomniany przeciek podążał dalej, pozostała cześć wełny w stanie niemal idealnym. Suchutka oraz bez jakiś zapachów. Przyznam, że to mnie na początku trochę zdziwiło. Tu porównuję z izolacją w workach w moim kamperze, gdzie też wszystko po latach suchutkie. Bo w sumie jakie ma być? Jeśli jest to przecież wełna mineralna, a minerały raczej wody nie absorbują. A dodatkowo w przypadku kamperów izolowanych przeze mnie wełna jest w szczelnych workach. Tak na wszelki wypadek 🙂

Ścianki działowe od bagażnika również były zaizolowane. I to ma sens, bo tylne drzwi praktycznie nie miały izolacji. Ma sens głównie z tego powodu. Bo ja osobiście bym zaizolował i drzwi. No ale ja też bym wszystko rozebrał i zrobił od nowa. Zresztą to robię, co widać na załączonych obrazkach. 🙂

Tutaj już widać postęp prac. Gdyby to był pusty blaszak, to można by powiedzieć, że dopiero początek prac. Czyli można powiedzieć, że cały kamper, a raczej jego ściany i meble już na śmietniku, wyposażenie do sprzedaży, a na tą chwilę, jak widać, stan – białe blachy i zamontowane poszerzenia dla łóżka 🙂

Jedyna różnica, w kamperze, w którym dokonałem rozbiórki nikt nie mieszkał na pełny etat. Ale jakby nie było, gdyby ktoś się uparł, a do tego kampera planował używać jedynie w okresie ciepłym, myślę, że bazując na podanym przykładzie, można spokojnie wełny nawet nie workować. 🙂
A ile to mniej roboty 😀

Kto zgadnie, co to i na co? I nie pytam o pieczarki 😀

 

19 odpowiedzi do “jak zbudować kampera, budowa kampera na bazie Sprintera – demontaż starego wyposażenia i stan izolacji po kilkunastu latach”

    1. Na dachu będzie 1200W paneli. Agregatu już praktycznie z 800W nie muszę używać. A jest zima i my na południu Anglii. W Hiszpanii to już w ogóle nie byłoby potrzeby, bo w Anglii aktualnie to do tej pory 1-2 x w tygodniu trzeba podładować np. silnikiem jadąc do sklepu, pralni, serwis itp.
      1200W da już pełną samowystarczalność zwłaszcza w najgorszym okresie. A latem starczy prądu z zapasem na klimatyzację i pewnie kuchnię indukcyjną.

    1. Planowałem wełnę w workach na ściany i sufit, a na podłogę styro. Na wszystko alucoś. Może alufox, albo inne alu, bo zależało mi na szybkim zbudowaniu.
      No ale nastąpiły nieoczekiwane okoliczności w postaci opóźnień z dostawami i zacząłem rozważać czy jeśli i tak dostawy będę miał o miesiąc później, to czy już nie zamówić i piany. Na dziś nie wiem. Mam jeszcze trochę czasu na zastanowienie się.

    1. Trochę inna konfiguracja będzie, ale tak, 1200W. Rozważałem elastyczne, ale elastyczne to problemy, no i brak cienia, bo klejone bezpośrednio na blachę. W sumie szklane są niezawodne przez dekady. No i zrobią cień dla kamperka. 🙂

      1. Kiedyś robiłeś cykl testów paneli solarnych na Z1, nie pamiętam już czy przy Twojej filozofii podróży bez nadmiernego słońca panele elastyczne będą generować dużo mniejszy prąd po zespolonym nagrzaniu z dachem? Używam sztywnych jeszcze poli z mppt i jestem zadowolony. Zastanawiałem się nad zmianą na elastyczne , ale narazie na myśleniu się skończyło. Za dużo roboty, no i efekt nieznany.
        Robert, kiedyś chciałeś ukazać schemat on/off przetwornicy dla lodówki. Jeżeli mi umknął, to gdzie go można znaleźć? Pls.
        Pozdrawiam

        1. Ja nie mam dobrego zdania o panelach elastycznych. Niby dają prąd, niby działają, ale po roku, dwóch jakoś słabiej. Szklany jak dostanie słońce, to szaleństwo amperowe i akumulatory są ładowane. Testowałem w konfiguracji mix szklane – elastyczne oraz osobno. Szklane nawet po 5- 6 latach bez zmian.
          Lodówka powiadasz? Hmm. Gdzieś było. Wrzucę w temacie elektryki schemat, ale jak wystarczy z opisu, to na szybko robi się tak:
          Jeśli lodówka ma mechaniczny termostat, to odcinamy oba kable od linii 230V i bierzemy dwa przekaźniki. Można jeden, ale jak daleko przetwornica, to lepiej dwa.
          Wpinamy termostat na linii 12V zasilającej przekaźnik(i). Jeden musi mieć styki 230V (10A), drugi może być DC. Ten załączany termostatem teraz już 12V ale ze stykami 230V wpinamy na obwód gdzie wcześniej termostat załączał kompresor. Czyli teraz nadal kompresor jest sterowany termostatem, ale przez przekaźnik. Jednocześnie puszczamy zasilanie na drugi przekaźnik DC, który załącza nam przetwornicę. Niestety trzeba ją otworzyć jeśli nie ma zewnętrznego sterowania. Ja te modele które kupuję, nie mają żadnych głupich naklejek typu „plomba”. i wystarczy odkręcić śrubki. Wewnątrz jest włącznik, który ma wystające styki tu podłączam się z moimi kabelkami. Przełącznik wtedy oczywiście na Off, bo steruję przekaźnikiem z zewnątrz. 🙂
          Jak opis nie jest wystarczająco jasny, to niebawem zrobię fotorelację, bo będę robił instalację do kolejnego 🙂

    1. Nie mam polskiego telefonu 🙁
      Przyznam, że jeszcze się nawet nie zastanowiłem nad cenami. Nawet fotek jeszcze nie zrobiłem. Bojler też jest na gaz i też zdaje się Propex. Sprawdzę ale zdaje się, że Malaga 13l.
      Jutro ogarnę listę gratów, co do sprzedania i wrzucę ofertę. Jakby co, to jesteś pierwszy 🙂
      O ile nie przeszkadza Ci fakt, że graty są na południu Anglii.  

    1. A zaproponuj coś.
      Tyle, że musiałbyś jakiś transport załatwić, bo ja nie za bardzo mam czas, żeby szukać kurierów. Odbiór w zależności od tygodnia Bristol lub okolice Southampton.
      Zerknąłem na Ebay i nowe takie cuś to cena 475-660£, czyli z 2500-3000PLN :O
      Nie miałem czasu poszukać cen za używane. Ale pewnie wrzucę na Gumiaku za 150£ z odbiorem osobistym, może opcjonalnie z wysyłką.

      1. No i się robi mały problemik,jakbyś to ogarnął z przesyłką biere bo cena jest oki,podumaj coś nad tym,moje szlaki niestety nie ogarnął mi tego.

  1. Cześć, z ciekawości jaki dajesz regulator na tyle paneli? Wydaje mi się że tracery kończą się na 40A? Pozdr!

        1. 80A zdaje się do 900W albo 950W
          100A do 1200W jak pamiętam.
          Musiałbym zerknąć w specyfikację. Ostatnio brałem 80A dla klienta do 900W. Kawał kloca. 40A przy nim to jak zabawka. 🙂
          Do 1200W no raczej tylko 100A.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.