śladami templariuszy, katedra w Chartres we Francji

No więc odwiedzamy to niezwykłe miejsce. Ja tu jestem nie pierwszy zresztą już raz. Co wiemy o tej katedrze? Poza niesamowitą konstrukcją z punktu widzenia architektonicznego, niezwykłą ilością rzeźb i płaskorzeźb, których w tylko tej jednej katedrze jest, wliczając te na szkle, ponad 10 000. Tak, słownie: ponad dziesięć tysięcy. Zastanawiająca jest również jej historia. A co mówi i tym ciocia G.


Podobno historia sięga już III wieku naszej ery i zaczęła się od znalezienia w jakiejś grocie czegoś niezwykłego. Była to rzeźba brzemiennej kobiety. Jeśli brzemiennej, to pewnie dało się podciągnąć ją pod wiadomą, właśnie powstającą w obecnych czasach religię. Dziś nie dowiemy się już czy faktycznie coś znaleziono, czy nie. Czy ktoś coś po prostu podrzucił, albo nic nie było. Ale zaczyna się oklepanie, a dalej to już z górki, najpierw powstała kapliczka, drewniany kościół itd., 8 wieków później stała już katedra, ale jeszcze nie ta, którą właśnie odwiedzamy. Później jest pożar, który wszystko trawi, poza jedną cudowną relikwią. No i mamy cud, no a jak jest cud, to trzeba odbudować katedrę. Tym razem biorą się za to cystersi i oni się nie pierdzielą, tylko budują z materiału, którego jak gdyby znów coś, to przynajmniej ogień nie ruszy. I tak powstaje katedra murowana.
Obecna gotycka katedra stoi na solidnych ruinach poprzedniej romańskiej. Katedra ma oczywiście dwie wieże, ale nie są one symetryczne. Wyższa i niższa. Przypadek? Nie sądzę. 🙂 Generalnie ładniej by pewnie było gdyby były symetryczne, no ale widocznie takie miały być. Na architekturze się słabo znam, ale jak gdzieś symetrii nie ma, to pewnie ma to znaczenie i przypadek to raczej nie jest.

I jeszcze trochę zabawy w matematykę. Matematyka przy piramidach też daje do myślenia, ale to innym razem. Już sama ilość rzeźb w tylko tej jednej katedrze jest mocno zastanawiająca. Ponad …10 tysięcy. Ja jedną bym dłubał pewnie z pół roku. No hurtem może kilka w rok bym zrobił. Z drewna. 🙂 No a oni przecież szlifierki kątowej czy frezów raczej nie mieli. No dobra ja się do takiej roboty nie nadaję, ale pomyślmy jaką armię samych rzeźbiarzy trzeba było zatrudnić. A przecież to nie jedyna katedra z tamtych czasów. To co rzeźbiarze wykonali również może zastanawiać, jeśli poświęcimy tej katedrze trochę więcej czasu niż spacer pod ołtarz, który jakby znów lekko nie gra, bo znajduje się mniej więcej w centralnej części owej katedry. Osobiście nie wnikam skąd, dlaczego i co jest na niektórych płaskorzeźbach, ale na pewno są zastanawiające. Zresztą sami obejrzyjcie zdjęcia. I to nie jest Photoshop.
Mi ta oficjalna wersja nie do końca pasuje, więc jak zwykle pogrzebałem trochę głębiej. I jak się okazuje jest jeszcze trochę więcej informacji. Ale o tym za chwilę…

Najpierw spacer po tym naprawdę sympatycznym mieście.

w kilku miejscach znajdujemy takie stoliki, jeden nam się nawet przydał 🙂

na pewno idziemy w dobrym kierunku

Jest i katedra, ale i nie tylko, bo obok spaceruje kilku uzbrojonych po zęby żołnierzy. No cóż, taki mamy klimat. Sami chcieli.

katedra w całej okazałości i faktycznie jak widać wieże nie są symetryczne

główne wejście przed nami

no więc wchodzimy, jest za darmo 🙂

Katedra od kilku lat jest odnawiana, więc część ścian i rzeźb jest już biała, ale spora część jest jeszcze w starych, szarych barwach. Najważniejsze jest pytanie, co one przedstawiają i jaki to ma związek z religią katolicką. Tej odpowiedzi raczej nie uzyskamy od przedstawicieli tej religii lub zostaje ona pełna niedomówień.

ciekawe co to za postacie, bo na ludzi nie do końca wyglądają, bardziej na jakieś hybrydy, lub …no właśnie co?

i jeszcze więcej…

ciekawe te niby ptaki, niby smoki

i głowy

a przy ołtarzu…

ale idziemy w stronę labiryntu

w którego centralnej części widzimy… no, raczej nic związanego z religią chrześcijańską

Labirynt, który jest aktualnie jedynym oryginalnym labiryntem ze wszystkich katedr jest niestety zastawiony krzesłami. Ciekawe, czy można się załapać na okres, gdy krzesła są odstawiane. I co wtedy się dzieje. 🙂

widok ponad centralną częścią labiryntu

niestety ta fotka jest zrobiona przez zamkniętą bramę i dalej już nie wejdziemy

I odnowiona część, która nie wszystkim się podoba.

Idziemy na zewnątrz zaczerpnąć trochę świeżego powietrza, a tam taki ogród w kształcie kolejnego labiryntu 🙂

pewien Francuz, który znał angielski opowiedział mi kiedyś kilka rzeczy, a jedną z nich było przetłumaczenie tego napisu…

trochę nie wyszła mi ta panorama 🙁

Kim są te postacie? A najważniejsze kim jest postać po prawej stronie? Co trzyma w rękach i co depcze? Odpowiedź już za chwilę…

powoli czas kończyć zwiedzanie, trzeba wreszcie coś zjeść

Taaaaak pizzę z pieca na drzewo, 7 euro, ale warto było. Dawno takiej pysznej nie jadłem. Przez chwilę poczułem się jakbym był we Włoszech. Pamiętacie stoliki z szachownicą? Tak, jeden przydał się do skonsumowania tej pyszności. 🙂

Jak to mówią cierpliwość popłaca. Czasem ta cecha pozwala nam dowiedzieć się więcej. Ja mam sporo czasu, więc lubię sobie uzupełnić niedomówienia czy pewne nieścisłości. Z katedrą w Chartres też jest kilka. Nawet gdy sobie tak na spokojnie pospacerujemy, zauważymy, że budynek ten, to nie jakiś prosty kloc, a bardziej jednak majstersztyk architektoniczny. Podobno wiedzę do zbudowania jej Templariusze przywieźli aż z Jerozolimy. Odkopali w świątyni Salomona arkę przymierza, w której znaleźli tablice Prawd. Ponoć katedra stoi na miejscu kultu jeszcze z czasów pogańskich, sprzed religii chrześcijańskiej i jak to zwykle bywało, miejsce to zostało zagrabione przez… no właśnie. Ileż to razy już zmieniano religię na danym terenie, zagrabiano budowle i zmieniano tylko szyld, a miejsca i daty pozostawały. Jedynie kierunek modłów się zmieniał. Tak było niejednokrotnie również z kościołami i meczetami. Możliwe, że i w tym przypadku miejsce to zostało po prostu przejęte przez obecną religię.
Dlaczego wieże nie są symetryczne? Wg pewnych źródeł, dwie wieże w katedrach budowanych przez Templariuszy, symbolizują dwie przeciwstawne energie: męską i żeńską. Tak, jedna wieża symbolizuję energię męską, druga żeńską. To dlatego Templariusze nie budowali wież symetrycznych, bo wiedzieli, że te energie mają się uzupełniać, a nie być równoważne. Dobrze, że w tamtych czasach nie istniał feminizm. Tym bardziej, że z reguły ta „żeńska” podoba się ludziom bardziej. Wchodząc do takiej katedry mamy okazję zrównoważyć obie energie, a udając się do centrum, czyli do środka labiryntu, wiele osób odczuwa niesamowitą energię.
Sam labirynt katedry ma kilka wersji. Jedna to ta, w której pokutnicy zmierzali przez niemal pół kilometra jego długości do jego centrum. Tylko dlaczego promieniowanie radiestezyjne w tej części jest na poziomie bliskim temu, jakie odnotowuje się w piramidzie w Gizie? Przypadek? Jeśli tak, to po co budowniczowie katedry sztucznie skierowali w to miejsce 14 cieków wodnych, aby w tym miejscu powstało silne promieniowanie energii geopatycznej. Jaki to ma wpływ na osoby, które znajdują się w tym miejscu? Jakie rytuały były odprawiane w tym miejscu do jeszcze niedawnych czasów? A może nadal są odprawiane, tyle, że za zamkniętymi drzwiami? Czy stojąc w centrum labiryntu możemy doznać wyższego stanu umysłu dzięki oddziaływaniu impulsów elektromagnetycznych na mózg? Duchowego oświecenie? Czy z tego powodu we wszystkich pozostałych katedrach labirynty zostały usunięte? Przecież liczba oświeconych nie może szybko rosnąć. Po co oświeconym pośrednicy? Dlaczego tylko w tej katedrze labirynt nie został usunięty, ale jest solidnie zastawiony rzędami ławek? Pytań jest sporo, a znajdując odpowiedzi na niektóre z nich pojawiają się kolejne.
Aha i na koniec, kto i co depcze? Podobno postacią, o której wcześniej wspomniałem, jest głowa kościoła, czyli św. Piotr. Jak spojrzymy z punktu widzenia naszych czasów, na to co się działo w średniowieczu i jaki na „rozwój” wiedzy wpływ miał kościół. Te ilości „heretyków” spalonych na stosach, to łatwo zrozumiemy o co chodzi. Dziś już wiemy, że bardzo często ci heretycy, to byli ludzie, którzy mieli większą wiedzę, wyprzedzającą owe czasy, a może prawda leży gdzie indziej. Może nie wyprzedzali aktualnych czasów, a po prostu nie mogli się pogodzić z postępującym ogłupianiem ludności? Teraz to wydaje się takie odległe, ale kiedyś można było spłonąć na stosie za wspomnienie np. o tym, że ziemia jest okrągła. Na wiedzę miała monopol tylko jedna grupa ludzi. Przynajmniej w Europie. Symboliczny klucz do wiedzy trzymany tylko przez jedną osobę, głowę pewnej instytucji i do tego deptany przez nią mózg, który wiadomo co oznacza. Chociaż w obecnych czasach… z tym mózgiem znów różnie bywa.
Ale może to tylko chmurka? Sami musicie sobie odpowiedzieć, lub poszukać, gdzie leży prawda. 🙂
Ja nie znam na wszystkie odpowiedzi, ale na pewno jeśli chcecie poczuć magię tego miejsca, odczuć jego energię, lub po prostu podziwiać twórczość średniowiecznych budowniczych, po prostu musicie sami odwiedzić katedrę w Chartres.

2 odpowiedzi do “śladami templariuszy, katedra w Chartres we Francji”

  1. Problemy z internetami były, żeby coś więcej niż słowo pisane wrzucić. A fotek u mnie sporo z reguły. Już nadrabiam… 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.