-
ze wschodu na zachód i dalej w stronę ciepła
Postanowiliśmy odwiedzić znajomych w okolicach Lake District, kolejnych w okolicy Liverpool a następnie na południe od Bristol. A przy okazji wcześniej zahaczyć o Walię i tam wpaść pod jedną katedrę, o której zapomniałem będąc w Walii wiosną 2017. To wymusiło jakby wybór trasy zachodniej. A to z kolei znaczy, że przed nami nie ok. 800km przez UK, a niemal 1400.

No ale nie po to mam kampera, żeby wybrzydzać. Zresztą czy ktoś mnie goni?
Poza tym wschodów słońca zobaczyliśmy ostatnio wiele. Czas obejrzeć jakiś zachód. A nad morzem można to zrobić tylko na zachodniej stronie wyspy. Tak. Czyli jedziemy w stronę hrabstwa Ayr. -
spadamy na południe
Czas spadać na południe. Nowy rok w Szkocji, polowanie na zorzę też zaliczone. Czas spadać tam gdzie ciepło. Hiszpania i Maroko czekają.
Plan taki: Edynburg, North Berwick – naprawdę urocze miasteczko, Dunbar i tu podejmujemy decyzję, czy spadamy na południe trasą wschodnią, czy M6, czyli zachodnią, a przy okazji Lake Districkt, Liverpool, Walia, Kornwalia i południowym wybrzeżem do Dover. Różnica w trasie dość znaczna, bo z Dunbar zaledwie ok. 800km i jesteśmy w Dover. Opcja druga to 1300-1500km. Zadecydujemy w Dunbar. Chociaż Lake District jest zawsze warte odwiedzenia. 🙂
Później się zobaczy. Wiele zależy od tego jak zmieni się pogoda. I gdzie będzie cieplej. Czy przez Paryż i w dół w stronę Marsylii, czy odbijemy w stronę Normandii i Bretanii. Jeśli wybrzeżem będzie znacznie cieplej, to zdecydowanie lepiej wybrać tą trasę. Zobaczmy 🙂Miejscówka przy morzu w Fife
Szerokość geograficzna: 56° 13’ 45” N -
przyszła zima, szkocka zima
No więc postanowiłem upolować zorzę. Do tej pory się nie udało. Ale udało mi się upolować szkocką zimę.
Dla mnie bajer, chociaż przyznam, że przy temperaturach na minusie zacząłem mieć stracha o ilość paliwa, bo oczywiście po co tankować, jak się jedzie w góry i jest na plusie. Przecież stacje są wszędzie. A na plusie było, gdy wyjechałem. No ale dojechałem do jakiejś stacji na …rezerwie. No a później już było więcej stacji i nie było strachu.Powiem jedno, jest pięknie. Zamierzam poszlajać się w tych pięknych okolicznościach przyrody dłużej. Może spędzę i święta w górach jak rok temu. Znaczy ja nie obchodzę, ale po co mi siedzieć w mieście i słuchać „dżingyl bels” za każdym razem, gdy kupuję żarcie. Aha i jednak muszę kupić …piekarnik…
-
zimowe warunki w Szkocji – zimowania cd.
Zimno w tej Szkocji, wychodzić z kampera się nie chce. Wczoraj znów -2C. Dobrze, że szyb nie muszę skrobać, bo wystarczy zdjąć osłony z przednich szyb i po jakimś czasie wszystko spływa.
No i 400Ah – no wreszcie przy takich zimnych warunkach nie brakuje prądu. Oczywiście ładować trzeba alternatorem codziennie, bo słońce tylko na receptę. A gdy się tylko pojawi to panele w górę. Oczywiście ta 1-2 godziny to zaledwie bardziej dla bajeru, niż faktycznego ładowania, ale zawsze to trochę innego prądu niż z altka 😛Słońce niestety niemal w poziomie.

- budowa, jak zbudować samemu kampera, kamperowanie zimą, podróże, pory roku, przydatne w kamperowaniu, Szkocja, tematy techniczne
koszty zimowania w Szkocji
Chcecie wiedzieć ile mnie kosztuje zimowanie w Szkocji przy ujemnych temperaturach? Poza jedną nocą niemal wszystkie na minusie od jakoś tygodnia. Po -3C do -6C przeciętnie. W dzień różnie. Dziś np. w dzień było -3C, a z godz. temu było -4,5C. Teraz nie wiem.
Zimowanie ehh, no chodzi o to ile idzie na ładowanie aku (zero słońca) i ogrzewanie czyli Webasto. W kamperze praktycznie cały czas ok +21C średnio, podłoga też ciepła. Na noc ustawiam termostat na +18C bo lepiej się śpi, a w dzień to różnie, czasem i +26C
Jak wychodzę, to zostawiam na +18C, coby psina nie marzła. 😛
Teraz mam +23COszacowałem, że na dobę idzie mi ok. 4 litry paliwa. Miesięcznie przy tych warunkach przepalę ok. 120 litrów. Czyli w sumie podobnie jak rok temu. Szacuję, że połowa na ładowanie, połowa na grzanie dla piecyka. Średnio ładuję ok 1,5-2h dziennie, więc stąd szacowanie.
Na pewno na koniec roku zrobię znów podliczenie obecnego. Czyli ile mil (km) ile litrów paliwa. Mam każdą fotkę dystrybutora ze stanem zatankowanych litrów i paragonyRozważam zrobienie osobnego zbiornika dla webasto, bo mam dostęp do oleju opałowego w ok 1/3 cenie. To by powiedzmy dało oszczędność 2 litry/doba x 30 = 60 litrów/mies. Ropka po 1,15, czerwonka po 40p. miesięcznie oszczędzę… 45£. hmm.
Pytanie ile kosztuje jakiś zbiornik i gdzie go dać i czy ma to sens…
No i jak długo będzie zimno? Bo jeśli jak rok temu ze 2-3 mies, to oszczędzę max 150£ minus koszt przeróbki instalacji i minus koszt jeżdżenia ekstra po czerwonkę.
No do dupy pomysł.














