-
pierwsze popołudnie i zachód słońca na Barra
Na Barra płynąłem ostatnim promem. Czyli w sumie już wieczór, ale jako, że to lato i słońce zachodzi ok. 22:30, a jasno jest do 23:30 to powiedzmy, że późnym popołudniem. 🙂
Oczywiście nie miało sensu jeżdżenie i zwiedzanie i postanowiłem jechać w stronę jakiejś plaży, którą znalazłem dzięki darmowej Maps.me. Nie jest to najlepsza nawigacja na świecie, ale mapy ma dość dokładne, są poszczególne budynki, a plaże, jeśli są, to widać na niej jako zaznaczone zółte plamy. Czyli jadę sobie i na miejscu okazuje się, że są inne kamperki i dwa namioty 🙂
Chyba trafiłem w fajne miejsce 🙂To tutaj:
-
czas na barra barra, czyli płyniemy na wyspę Barra
Czy pisałem, że Uisty są nudne? Bo są. Może gdy ktoś zwiedził niewiele miejsc na świecie, to będzie się chwilę zachwycał. A bo trawa inaczej zielona, a bo drogi z mijankami, a bo trochę skałek, jakieś niskie górki, sporo jezior i te owce, wszędzie owce. Aha i jest kilka plaż, niektóre nawet ładne. Woda nadal zimna. Zimna? Lodowata. Bez pianki tylko dzieci i psy dadzą radę wejść. Czas opuścić południowy Uist. Pojeżdżę tu jeszcze trochę, gdy będę wracał na prom. Ale to za tydzień. Teraz płynę na Barra. Jak będzie ładnie to zostanę z 5





