-
Złomek van Dakar – łazienka, brodzik i kawałek łóżka
13 godzin twórczej pracy z niewielkimi przerwami. Przy kamperze oczywiście. Tak mogę podsumować dzisiejszy dzień. Frajda na maksa. Od dawna chciałem budować i zazdrościłem wielu budującym. Teraz buduję znów i ja. Przyznam, że tempo prac zadziwia i mnie. No ale tym razem buduję w UK. Niby wybór kiepski jeśli chodzi o różnorodność, ale jednak wszystko pod ręką w sklepach. Ale magnolia rządzi. 🙂
No i narzędzia też mają znaczenie. Pierwszego złomka budowałem narzędziami w większości na 230V. To trochę ograniczało ruchy. Obecnie skompletowałem fajny zestawik DeWalt, z którym takie prace to po prostu przyjemność.
Co dziś zrobiłem? No sporo.
-
Złomek van Dakar – najważniejsze wyposażenie prawdziwego kampera
Kamper to taki mobilny domek, w sumie można powiedzieć, że bardziej chałupka z kółkami i silnikiem, niż samochód. Ma wiele domowego wyposażenia ale w wersji kamperowej. Kamperowej czyli z reguły wykonanych z lżejszych materiałów oraz od cholery, bo przynajmniej kilkukrotnie droższych. Np. taki kibelek do domu można kupić pewnie już i za 200 zł, a profesjonalna toaleta chemiczna Thetforda, stacjonarna to rzadko koszt poniżej 2000 zł.A jeszcze do tego brodzik. A gdzie reszta?
W poprzednim kamperze mam osobną kabinę prysznicową, ale w tym postanowiłem przetestować inne rozwiązanie. Kompletny zestaw toaleta C200 ze spłuczką oraz brodzik dedykowany do tej toalety. Nie miałem tym razem możliwości zamówić kabiny jaką mam w obecnym złomku, więc łazienka będzie tym razem trochę inaczej rozwiązana. Kabiny np. ze szklanymi drzwiami nie chciałem. A te plastikowe, które widziałem w UK to jakiś żart.
-
montaż brodzika do kabiny prysznicowej w kamperze
Zjeździłem trochę sklepów posiadając zdobytą wiedzę n/t reduktorów gumowych itp. i udało mi się kupić kilka różnych wydając niestety 9E na same tylko uszczelki i gumki, z których większość i tak się nie przyda. Kupiłem też zbrojonego węża do odpływów. Wreszcie Obi miało dostawę. WOW.
Z uszczelkami jest tak, że pasuje tylko jedna z tych kupionych, ale nie do końca. Wewnętrzna średnica jest ok. 1 mm mniejsza niż zewn. średnica węża, więc wchodzi na wcisk, ale zewnętrzną część gumki musiałem docinać, aby weszła w tą nakrętkę, jak to widać na zdjęciu. Plus taki, że i tak nie ma pod brodzikiem za wiele miejsca na 50 przejściówek, a ta guma ma ok. 4 mm grubości przy gwincie i prawie 1cm długości na rurce, więc mam nadzieję, że będzie to dobre rozwiązanie. Dołożę jeszcze na łączenia silikon.W podłodze musiałem wyciąć dziurę, bo grubość mojej podłogi (izolacje i sklejka) to ok. 4 cm, a syfon ma ok. 6 cm. Kolejny plus taki, że wyciąłem większą dziurę i mam dostęp od dołu. Gdy brodzik będzie już przyklejony to będzie to jedyne miejsce serwisowe syfonu. Oczywiście zabuduję tą cześć styrodurem i pomaluje na czarno.
Ostatni problem to montaż brodzika. Planuję go przykleić na piankę montażową dwuskładnikową.
Z tym, że brodzik miał wysokość 15cm, a wgłębienie ok. 5 cm. Obciąłem tą zewnętrzną część włącznie z wewnętrznym szkieletem o ok. 10 cm, co sprawiło, że brodzik leży idealnie całą linią brzegową na podłodze, a wewnętrzny szkielet również spoczywa niemal idealnie. Tak więc tej pianki montażowej tam niewiele wejdzie, bo wielogodzinna zabawa z docinaniem sprawiła, że brodzik leży bez niczego niemal idealnie i można po nim chodzić i skakać.Na sam koniec postanowiłem kupić uszczelkę (niby do okien) którą planuję przykleić na krawędzi brodzika, tak, że nie będzie wystawać, ale równo na niej krawędź brodzika będzie spoczywać i w jakimś stopniu uszczelniać do wykładziny. Możliwe, że dodatkowo dam malutką ilość silikonu na łączeniu z podłogą w celu dodatkowego uszczelnienia.









