Złomek van Dakar – zmiana planów i kilka przemyśleń. Kiblo-szafa, drugi rząd i stolik w salonie

Wiele osób pytało mnie dlaczego tym razem nie zacząłem od izolacji. Część ścian już stoi a izolacji nadal nie ma. No poza podłogą oraz częściowo na suficie.


Otóż budując Złomka van Dakar chciałem go szybko skończyć i szybko ruszać na południe. Do Afryki na zimowanie. Ale niestety jak zawsze wyszedł poślizg z kilkoma zamówieniami, w tym coś, co blokuje mi skończenie łazienki. Partacze u których zamówiłem króćce do podłączenia baterii prysznicowej sprzedawali więcej niż mieli i niestety musiałem czekać. Poza tym wcześniej już zmieniłem plany co do łóżka. Miało być stałe, ot tak po prostu rama ze szczebelkami jak w Ikea i na to materac. Ale bardzo chciałem zrealizować projekt balkonu w kamperze. O balkonie rozważałem już budując Złomka Domka, już wtedy chciałem jakoś ugryźć ten temat. Ale tam mam fotele z pasami, więc trudno wykonalne i odłożyłem pomysły do szuflady. Budując Złomka van Dakar również rozważałem za i przeciw, aż w końcu pozostało tylko jedno pytanie: A dlaczego nie? No właśnie. Skoro łózko jest dzielone i z tyłu będę miał jak to nazywam „letni salon”, to dlaczego nie z balkonem? 🙂
No i tak oto jest balkon. Jeszcze nieskończony, ale testuję jego wytrzymałość i jest lepiej niż dobrze. Jedyne co pracuje, gdy skaczą po nim dwie osoby, to resory w tylnym zawieszeniu. 🙂


Balkon teraz przy okazji trochę ułatwia mi prace przy budowie, bo mam więcej miejsca do wycinania czy jakiegoś skręcania czegoś. W środku kampera powoli robi się niestety ciasno na takie większe prace. Do wczoraj pomimo balkonu nie bardzo mogłem cokolwiek robić gdyż pogoda była do bani i lało. Właśnie pierwszy raz zamontowałem plandekę, którą niedawno kupiłem. To pozwoli wreszcie na jakieś przyśpieszenie prac, bo przez ostatnie ok. 1,5 tygodnia pracowałem przy kamperku może ze 3 dni. Lało i lało. Masakra. Już zacząłem nawet mieć głupie myśli, żeby wziąć jakieś zlecenie w pracy i trochę popracować w murach. Na szczęście przyszła plandeka, pogoda się poprawiła, to i prace przy kamperku ruszyły.


Czyli jest balkon, jest łazienka. A czego nie będzie i co jeszcze będzie?
To była trudna decyzja, ale wg mnie właściwa. Otóż postanowiłem nie robić drugiego rzędu w formie, jakiej większość zna i myśli. Drugi rząd oczywiście będzie, ale nie będzie miał pasów. Czyli nie będzie możliwości legalnej jazdy pasażerów na tych miejscach. Nie będzie, bo nie ma potrzeby. Przez 4 lata w Złomku Domku nie zdarzyło się nigdy, żeby były potrzebne. No to na co mi w Złomku van Dakar? 🙂

sufit też rozbebeszyłem dla wzmocnień do…


A co dzięki temu? No bardzo dużo. Jako, że nie muszę montować wielkiego szkieletu, to wystarczy mini sofa bez jakiegokolwiek metalowego szkieletu. To natomiast pozwali zrobić coś, co bardzo chciałem mieć już w Złomku Pierwszym.
Chodzi o „kiblo-szafę”. Kiblo-szafa, to taka szafa w formie slide, czyli wysuwana lub przesuwana na prowadnicach lub rolkach, która znajduje się w łazience, gdy z łazienki nie korzystamy. A gdy chcemy skorzystać, to po prostu przesuwa się całą szafę np. do przodu, na miejsce drugiego rzędu.
W Złomku Domku projekt kiblo-szafy był niewykonalny. Może udałoby się zrobić coś a’la pół-szafa, więc szkoda było zachodu. Tu rozplanowałem sobie wszystko trochę inaczej. Łazienka jest kompletnie inna. W Złomku Domku mam komfortową osobną kabinę. Żadnych zasłon typu „dupoklejka”, bo chyba by mnie szlag trafił. To trochę kolidowało z „kiblo-szafą”. No a teraz będzie kibloszafa, ale nie będzie osobnej kabiny prysznicowej. Pomysł jest taki, że jedna ściana kiblo-szafy będzie tylną ścianą drugiego rzędu, a druga ściana będzie miała lekkie wgłębienie na umywalkę, lustro i jakąś półeczkę na szampony itp. Czyli kiedy trzeba będzie łazienka, a kiedy nie, to będzie salon. 🙂


A gdy będziemy na postoju i w użyciu będzie tylny salon letni, to pewnie szafa będzie na stałe na miejscu drugiego rzędu. Zobaczymy jak to będzie. Chcę Złomka van Dakar zbudować trochę inaczej, bo przecież w Złomku Domku mieszkam już prawie 4 lata. Będę teraz miał trochę tak, jakbym zrobił sobie przemeblowanie, albo bardziej remont chałupy 🙂
Czyli już wiecie co blokowało izolowanie kamperka. I jakie będą kolejne kroki w budowie. Teraz muszę skończyć łazienkę, prowadnice do kiblo szafy, później gdy tylko dotrą króćce zamykam łazienkę i idę z budową do przodu. Czyli przednia ławka drugiego rzędu i podest. Szafa po lewej z energoblokiem i akumulatorami. Chciałbym zastosować LiFePo4, ale nie bardzo jest gdzie kupić. W UK są za drogie. Cena w czeskiej firmie w Pradze mi odpowiada, ale termin realizacji na październik. Do dwóch tygodni mógłbym poczekać, ale 2 miesiące? Porażka. Aha i będę jeszcze lekko „upgrade’ował” łóżko.
Ciekawe kto czy ktoś zgadnie co tym razem. 🙂

Może wiecie gdzie przy okazji gdzie kupić cele 200Ah LiFePo4 w korzystnej cenie, z gwarancją i najlepiej w Europie? Bez czekania 2-3 miesiące na realizację zamówienia.

I jeszcze jedno pytanie. Jakie macie pomysły na uszczelnienie drzwi do łazienki na czas kąpieli? Planowałem zrobić odsuwane, ale chyba skończy się na zawiasach, bo chwilowo nie mam pomysłów na drzwi.

A i na koniec jeszcze trzecie pytanie: Jak zrobić stolik, aby był on stabilny, ale nie przymocowany na stałe do ściany pod oknem? Ruchomy najlepiej w linii lewa – prawa strona.

5 odpowiedzi do “Złomek van Dakar – zmiana planów i kilka przemyśleń. Kiblo-szafa, drugi rząd i stolik w salonie”

  1. Witam, gratuluje pomysłowości , od jakiegoś czasu śledzę Twoją budowę tutaj oraz na forum camperteam. Aktualnie szukam coś z trojaczków aby zbudować własnego kampera i rozmyślam jak to zrobić…

    Nawiązując do trzeciego pytania – u siebie planuje zrobić stolik na bazie prowadnicy K-075 z firmy Laguna + wózki MP 100 lub MP-075 oraz stoper zatrzaskowy KPZ-075.
    Jest to prowadnica do drzwi wiszących – będzie montowana odwrotnie – blat na wózkach będzie po niej jeździł – stopery zatrzaskowe będą pozwalały zablokować stolik w dwóch położeniach. Da się też w miarę łatwo zdemontować stolik. Koszt około 60-70 zł z wózkami metalowymi , niecałe 50 zł przy wózkach plastikowych.

    Natomiast drzwi do łazienki chciałbym zrobić żaluzjowe – Rehau – koszt około 500 zł ale to jeszcze mam w ramach przemyśleń – trochę odpadu zostaje z żaluzji chyba że ją wykorzystam do innych szafek.

    1. Możesz jeszcze zrobić stolik z jakiegoś systemu ściennego – stolik aby przesunąć trzeba będzie uchylić do góry. Tańsza wersja firma Shopline – system sklepowy SHOPWALL lub ładniejsza wersja (droższa) firma Zobal – system ścienny – np profil do glazury lub środkowy wpuszczany + uchwyty półki.

    2. Jeszcze chwilę zanim zacznę robić stolik, ale to może być ciekawe. A gdzie szukać tego? Na znajomym portalu, czy łatwiej po prostu w sklepach szukać?

  2. mozesz doradzic gdzie kupiles toalete i trej prysznica i jaki model? i oczywiscie co zamiezasz uzyc na sciany pod prysznicem

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.