-
jeszcze o izolowaniu podłogi kabiny…
W kabinie na tą chwilę została cała kompletna deska rozdzielcza, której na razie nie ruszę, bo muszę pozbyć się części gratów leżących w przejściu w domu + plus dosłownie kawałek podłogi – ta przednia część z takimi wzorkami a’la romby.
Część cały pas pod fotelami + ta gdzie są schodki jest wydarta do gołej blachy.Nie podoba mi się ten uformowany pas plastikowy, który był standardowo w kabinie pod fotelami. Jest podklejony jakąś firmową gąbką i nie jest płaski tylko dziwnie ukształtowany. Na 99% wyleci na zbity …
Planuję przynajmniej teraz połowę kabiny wyłożyć tą sama pcv co część mieszkalna. No i byłaby wtedy płaska podłoga w kabinie. Oczywiście ocieplona. Schodki również będą ocieplone czymś lepszym niż oryginalna wełna. Możliwe, że dam np ze 3 warstwy maty al-pe-al w całej kabinie lub dokupię matę bitumiczną + 1 warstwa al-pe-al. Zobaczę co z tego wyjdzie.
W późniejszym etapie oczywiście wezmę się za nazwijmy to przednią część kabiny.
Chcę domyślnie mieć ją całą wygłuszoną matami bitumicznymi + izolacja w postaci tej maty alu…
Dodatkowo w późniejszym etapie mata wygłuszająca od strony silnika z folią alu i lepsze maty pod maską i na dolnej osłonie. Będzie cicho jak w S klasie
Drzwi oczywiście jak najbardziej. Głośniki muszą dobrze grać. Subwooferek już czeka na swoje miejsce w kampiórkuJutro pstryknę fotkę, o którą cześć mi chodzi.
Przednią cześć raczej zostawię, jako, że jest to dość solidny materiał z tworzywa, a w czasie jazdy jednak buciorami się tam zdrowo depta. Może kiedyś wyłożę wykładziną dywanową, coś jak w samochodach osobowych.
-
izolowania dachu ciąg dalszy
No i sufit zaizolowany. Słońce zaszło. Koniec prac.
Niby tylko sufit zrobiony, ale już wytłumienie jest znaczne i nie ma typowego echa blaszanki.
Jutro jak nie będzie padać to mata termoizolacyjna i sklejka. I biorę się za ściany.
No i muszę przygotować zaczepy pod instalację elektryczną.
Oj kabli trochę będzie, więc musi z niby być porządek od razu.
Kable będą puszczane wiązkami w ilości potrzebnej plus wolne jako zapas. Dodatkowo planuję puścić z nimi cienki peszel z linką wewnątrz to ewentualnych dodatkowych, gdyby zabrakło wolnych. Znając prawo Murpiego pewnie minimum jednego braknie.
Zdjęcia jutro 😀
-
izolowanie dachu w kamperze – postęp prac
Siesta niby zaczęła się 1,5 h temu, ale izolowanie mi się tak spodobało, że tylko szybka kawka i wracam. Jak doprze pójdzie to dziś trochę zaizoluje.
A to pierwsze foty z obecnego toku prac: -
izolowanie kampera, jaka izolacja do kampera
Mata termoizoacyjna – wg producenta zastępuje 10 cm styropianu. Nauczony doświadczeniem, nie wierzę w reklamy i postanowiłem dołożyć warstwę wełny mineralnej owiniętej w strech lub szczelnie zamknięte woreczki.
Czyli blacha – wełna w folii – mata termoizolacyjna (słynny muzimer czy tam alufox) – sklejka – dekoracja (tu są nadal 3 opcje w zależności czy sufit, ściany, bo podłoga wiadomo wykładzina PCV)
Dodatkowo podłoga może dostanie jeszcze już całkiem pod spodem styrodur 2-3 cm. Nie lubię upałów, ale zimnej podłogi też nie.Kibelek już jest na pierwszych fotkach go widać Thetford C200.
Kable też już niebawem….
-
co z oknami? jakie okno dachowe?
Planuję zakupić Fiamma 40×40 z moskitierą, ale doczytałem, że ma mikrowentylację. Czy to nie będzie „świstać” podczas jazdy?
Jak się sprawdza dokładnie takie okno jak na zdjęciu w kamperach blaszakach?
I czy koniecznie musi mieć spojler czy bez też nadal każdy je nadal ma28×28 na 100% za małe. To 40×40 ma z tego co doczytałem od ramki do ramki prześwitu 32,5×32,5, więc też nie za wiele. Poprawcie mnie jak toś ma takie okno i metr pod ręką.
Sprawa do przemyślenia. Spojler zrobiłbym sam, ten oryginalny wg mnie jest brzydki i nie pasuje do blaszanki, która ma dach „pofałdowany”. Ale o gustach się nie rozmawia podobno.
-
izolowanie kabiny i pomysł na okna
Na moim etapie prac mam idealny dostęp do gołej blachy i zastanawiam się, aby wywalić część oryginalnych plastików z tymi gąbkami i dać maty wygłuszające + maty termoizolacyjne.
Minus – zapewne podłoga w kabinie podniesie się o powiedzmy 1-2 cm. Oczywiście w tylnej części. Przy pedałach musi zostać oryginalnie.
Druga opcja ta przednia plastikowa połowa podłogi na teraz zostaje jak jest. Zawsze jest możliwość późniejszego kiedyś tam zdemontowania deski rozdzielczej i tej części podłogi aby dokończyć wygłuszanie i izolowanie.Na tą chwilę zamierzam pozostać przy tym, aby już odsłoniętą część kabiny dobrze zaizolować i finalnie może dam tam część tej samej wykładziny, która będzie w części mieszkalnej. Byłoby optycznie więcej m2.
Na okna powycinam idealnie do kształtu maty termoizolacyjne i na zimne albo gorące pory będą po prostu jakoś mocowane. Wydaje mi się to niezłym rozwiązaniem. Zobaczymy. Nic innego zresztą już nie wymyślę. Ewentualnie wewnątrz będzie dodatkowo, ale taka mini kotara, już za obrotowymi fotelami i na bocznych szybach. Odcinałaby deskę rozdzielczą od części mieszkalnej, ale raczej chodzi mi tu a aspekt estetyczny, a przy okazji byłby dodatkową izolacją, w razie potrzeby.
-
zabezpieczanie przed korozją – ciąg dalszy
Teoretycznie postęp prac niewielki, ale wielki krok dla złomka. Co było „niebiałe” na blachach wróciło do koloru białości. Podkład epoksydowy i lakierek.
Lakier oryginalny to nie jest, ale i tak wszystko będzie pod izolacją, więc odcień teoretycznie nie przeszkadza. Ma tylko dobrze zabezpieczyć.
Farba to jakiś antykorozyjny wynalazek, którym wg producenta można malować nawet zardzewiałe skrzynki pocztowe, bez usuwania korozji. Ja jednak wolałem wyczyścić wszystko do gołej blachy.Z nadkolami trochę musiałem popracować z młotkami, bo też miały wgniotki. Teraz świecą białością.
Sikaflex sobie schnie…. do jutra powinien wyschnąć to zamaluje jużcałość.Od niedzieli znowu ma lać. Oby nie 😕
Mam nadzieję, że pomylą się z prognozami jak ze śniegiem w tamtym roku. 😀 -
szlifierka i druciak w ruch, czyszczenie z korozji
Jaki rocznik trzeba kupić, żeby nie było grama korozji?
Pewnie prosto z fabryki, bo jak dojedzie do salonu to już pierwsze oznaki są?
ehhh…A teraz wracam do walki z tym, dużo tego nie ma, ale trzeba porządnie wyczyścić i pociągnąć antykorozyjnym, bo później dostęp już nie będzie taki łatwy.
fotki z postępu prac:

























