Hiszpania
-
małe, hiszpańskie spotkanie z rodakami
Od jakiegoś czasu Witek, znajomy z CT i FB, może też ktoś kojarzy z „kamper w mieście” czy „300 dni wakacji”, wspominał o tym, że będzie w Malaga w Hiszpanii po odbiór kampera. Taki 2 tygodniowy trip do Polski. Czyli będzie czas się spotkać i obgadać pewne wakacyjne tematy. Spotkanie planowaliśmy już od kilku tygodni. No my cały czas w powoli w stronę Malaga. 🙂
Przez chwilę nawet myślałem, że Witek się rozmyślił, bo od kilku dni nie dawał znaku, aż nagle wieczorem 11-go pisze, że jadą i mają tylko 300 km do nas. Znów 300. 🙂
Przed północą raczej nie dojadą, więc poleciłem jedną z poleconych mi miejscówek po drodze i spotkamy się następnego dnia.Czyli rano
- gotowanie w kamperze, Hiszpania, kamperowanie wiosną, kuchnia, o kamperowaniu, podróże, pory roku, poza kategoriami, przydatne w kamperowaniu
zakupy na hiszpańskim bazarze, taniej, ale nie zawsze
Ostatnio pisałem o miesięcznym koszcie wakacji w Hiszpanii. Dziś postanowiłem napisać coś o cenach w hiszpańskich sklepach oraz na tutejszych targach.
Niejednokrotnie wiele produktów taniej kupimy na targu. Gdybym miał oszacować, to ceny przeciętnie 2/3 tego co w sklepach. Ale bywa, że i drożej. Dobrze jest znać ceny. No i nie wszystko kupimy na targu.
Trzeba się też pilnować, bo oszukują jeszcze bardziej niż w sklepach. Dziś nas też oczywiście oszukali. Czasem przymykam na to oko, a czasem
- Hiszpania, kamperowanie zimą, o kamperowaniu, podróże, pory roku, poza kategoriami, przydatne w kamperowaniu
koszt miesiąca wakacji w kamperze w Hiszpanii
Wiele razy już pisałem o kosztach podsumowując, czy to koszt rocznego kamperowania w kilku krajach, czy koszt zimowania w Szkocji, gdzie słońca niemal nie ma i jest no, zimno. No bo jak ma być? Przyszedł czas na napisanie czegoś o kosztach zimowania w słonecznej Hiszpanii.
Opisałem również jak łatwo policzyć ogólnie koszty w oparciu o 3 ważne składowe:
1. koszt paliwa
2. koszt jedzenia
3. koszt serwisówTo wszystko było. Ostatni wpis w tym temacie jest z zeszłego roku i można go przeczytać tu: koszty podróżowania kamperem i kamperowania
Pozostałe można łatwo znaleźć wpisując wyszukiwaną frazę w okienku „szukaj”.Tym razem, jak już wspomniałem, postanowiłem podać Wam dokładny koszt miesiąca wakacji w Hiszpanii. Będzie to zeszły miesiąc czyli marzec. To bardzo dobry miesiąc
- Anglia, Bretania, Francja, Hiszpania, kamperowanie jesienią, kamperowanie latem, kamperowanie wiosną, kamperowanie zimą, o kamperowaniu, podróże, Portugalia, pory roku, przydatne w kamperowaniu, Szkocja, zloty, imprezy, spotkania
Kamperowanie w ciepełku – to ma sens
Trasa Alicante – Roscoff, marzec – czerwiec 2018:

Wiem, że żyć w w ciepełku jest milo i to żadne odkrycie. Poza pojedynczymi wyjątkami, niemal każdy lubi ciepło. Nie każdy może lubi upały, ale jednak gdy jest ciepło, słońce, to aż chce się żyć. To dotyczy ludzi, a co z kamperem i kamperowaniem?

Wiele osób nie posiadających kampera nie wie o tym, że kamperowanie w takich warunkach jest najtańsze. I najprzyjemniejsze 🙂

Różne modele kamperów są przystosowane do różnych temperatur. Są tylko letnie, ale są i wersje zimowe, czyli całoroczne.
Już wyjaśniam jak to jest -
kuchenne szaleństwa, grillujemy, a na deser tiramisu – przepis
Dziś kolejny sympatyczny dzień. Pogoda taka jaka powinna być w Hiszpanii wczesną wiosną, czyli ponad +20C, dzień słoneczny, niebo bezchmurne. Pogoda, pogodą, ale tak być nie może. Trzeba coś dobrego zjeść. A przy okazji chciałem pokazać, że to, że stoi się przy plaży, nie wyklucza zrobienia pewnych pyszności, które można również wykonać i w takiej scenerii. 🙂
Niestety nie mam już grilla na węgiel, a jedynie płytę grillową do kuchenki na kartusze, ale pasuje i do Amica. 🙂Wczoraj przygotowałem marynatę do mięsa, które dziś grilowałem wraz z warzywami. Ale tu chyba nie trzeba podawać żadnego przepisu. No może na moją wersję sosu tzatziki, ale w sumie też nic rewolucyjnego. Różnica taka, że nie używam gotowych przypraw, a sam je komponuję. Oczywiście sporo prawdziwego hiszpańskiego czosnku w składzie. Był idealny. 🙂
Na deser zachciało nam się tiramisu. To dość prosty deser i nie wymaga piekarnika, a więc nie muszę odpalać agregatu żeby go zasilić. Wystarczy prąd z przetwornicy i słońce 🙂
-
paraíso de las naranjas – czyli pomarańczowy raj
Od niemal tygodnia włóczymy się w okolicach Walencji. Co mi się podoba w tym regionie? To, że wszędzie są pomarańcze. Moje ulubione pomarańcze.
We Włoszech kupowałem skrzynkami i wyciskałem każdego dnia. Pyszne, słodziutkie. W innych krajach już nie smakują tak samo. Na wyspach to w ogóle nieporozumienie. Teraz znów możemy obżerać się tymi pysznymi owocami, wyciskać świeży sok. Normalnie pomarańczowy raj. I nie, nie kupujemy pomarańczy w sklepach 🙂
-
Monistrol de Montserrat – panorama 57 mpix
O opactwie wspomniałem wcześniej. W tym wpisie wrzucam testowo dość sporych rozmiarów panoramę zrobioną z punktu widokowego oddalonego ok. kilometr od samego opactwa.
Fotka ma ponad 20 MB i rozmiar 15387 x 3728 pix – to ok. 57 mpix!!!
Aby zobaczyć w pełnym rozmiarze, najlepiej kliknąć w zdjęcie, a po jego otwarciu w opcję „pokaż obraz” i dopiero wtedy oglądać powiększone fragmenty. 🙂Poniżej zdjęcie w dużym formacie:
-
opactwo Monistrol de Montserrat
Po naprawieniu złomka postanowiliśmy odwiedzić opactwo Monistrol de Montserrat. Znajduje się zaledwie ok. 50 km od Barcelony i zostało zbudowane na ściętej górze wieki temu. Ściętej górze. Przynajmniej tak wychodzi z tłumaczenia. Właściwie to będąc w okolicy trzeba wrzucić na listę „must see”. Naprawdę warto wjechać, lub się tam wdrapać.
Rozpisywał się o historii tego miejsca nie będę, bo można znaleźć tony informacji na ten temat. Niejednokrotnie sprzecznych ze sobą. Ale skracając, podobno w ok. 50 r.n.e. w jednej z jaskiń niejaki św. Piotr ukrył figurkę Maryi wyrzeźbionej przez św. Łukasza. Inne źródła mówią, że nie Piotr tylko Łukasz. Podobno do 880 r.n.e tak sobie cudownie przeleżała aż w końcu się odnalazła. Cudownie. W dość szybkim czasie postawiono tam aż cztery kaplice! Później wybudowano klasztor itd. Z każdym rokiem miejsce stawało się coraz popularniejsze i zaczynało przynosić coraz większe dochody. To taka Jasna góra dla Katalończyków. Aktualnie do miasteczka



















