sprawy techniczne bloga
-
złośliwości rzeczy martwych
Teraz króciutko o awariach i złośliwościach rzeczy martwych. Bo akurat to też kilka razy spotkało. Trzeba zawsze brać pod uwagę, że zepsuć się może nie tylko samochód. Tym razem swą złośliwość ukazał inny sprzęt. Nie pierwszy zresztą raz. Nawigacja.
Niestety na trasie Lion – Poitiers mniej więcej przy Bellac miałem awarię nawigacji i szlak trafił wszystkie moje zapisane w urządzeniu miejscówki.
Te do Lion zgrałem na szczęście do komputera. Zawsze tak robiłem co parę dni. No ale dziwnym trafem szlak je trafił. Coś się pofajdało z pamięcią w tym durnym urządzeniu i plik się uszkodził. Jako, że do Lion miałem zgrane, to straciłem tylko te od Lion aż po właśnie Bellac. Może jeszcze uda mi się je odzyskać. Po prostu mozolnie prześledzę zapiski i fotki wraz ze stanami licznika. W większości po prostu je odnajdę. Już tam przecież byłem. Ale zrobię to, gdy już będę przenosił Francję na moją mapę.Fotki też zgrywam zawsze na bieżąco na 2 różne dyski. Gdyby coś, to po prostu stracę tylko dosłownie ostatnie sztuki. No i pomimo tego przez ten rok zdarzyło się stracić i fotki. Dokładnie około 90 sztuk, bo …albo opiszę to będąc w Szkocji, bo to tutaj się wydarzyło. 90 fotek przy tysiącach, to nie taka znów strata, ale znak, że trzeba tam wrócić.
-
grudzień w Szkocji
Trochę ładnej pogody, to trzeba było wykorzystać.
Wierzyć się nie chce, ale dziś było cieplutko, no może w samym podkoszulku chłodno, ale w swetrze znów za ciepło. No dobra, już wracam do pracy nad relacją.
Wybiorę tylko trochę fotek z Francji.
A tak toscaner pracuje nad relacją 😛

Edit:
W odpowiedzi na powyższą fotkę Arek wysłał mi taką: 😛

-
dziwna podróż…
Ktoś pomyśli, no właśnie, dziwna ta trasa. Nie ma na ich trasie Wenecji, Rzymu, Neapolu, Paryża, itd… Same turystyczne perełki, a tu dupa.
No cóż. To nasza trasa. Nigdy nie planowaliśmy objechać kamperem głównych miast Europy, bo nie taki był cel. W tych miejscach już po prostu byliśmy.
Jeśli chodzi o Włochy, to przez tyle lat zjeździliśmy niemal wszystkie miejsca, które nas interesowały i w jakimś stopniu widniały w przewodnikach. Poza tym mieszkaliśmy wcześniej też w Rzymie i trochę w Neapolu, a M. jeszcze w Mediolanie i Turynie. Do Sorrento jeździliśmy na pyszną pizze. Północ również już była. W Alpy jeździliśmy na Snowboard i mamy tam trochę fajnych miejscówek, ale to jeszcze z przed czasów kampera, więc teraz nieużyteczne. Nie uśmiecha nam się płacić teraz np. 500-1000 euro za tydzień, jak można za darmo. 😛Poza tym przed kamperem jeździliśmy trochę po Europie Alhambrą, która miała kuchenkę, zrobione spanie na podłodze i kilka innych prostych udogodnień. Nie było tam kibelka, więc nie był to kamper. Ale się dało.
No ale naszą Alhambrą zjeździliśmy z pół Europy: Wielka Brytania, Francja, Włochy, Austria, Słowenia, Węgry, Słowacja, Czechy. No może „mniejsze” pół. 😀 - awarie i naprawy w kamperze, budowa, jak zbudować samemu kampera, modyfikacje i ulepszenia, sprawy techniczne bloga, tematy techniczne
modyfikacje i naprawy w kamperze przeniesione do nowych kategorii
Ponieważ od pół roku śmigamy sobie kamperkiem po Europie czyli jest już zbudowany, to w tym miejscu (budowa kampera) postanowiłem dodawać tylko wpisy o nowych rzeczach, które powstaną w kamperze, a nie do końca będą to modyfikacje czy naprawy. Co np.? Np. oklejenie zewnętrze, montaż bagażnika na rowery i jeszcze kilka innych rzeczy, których nie zdążyłem zrobić podczas budowy.
Gdy relacja będzie dotyczyła jakiś napraw w kamperze czy problemów technicznych z pojazdem, to będę je umieszczał w dziale awarie i naprawy w kamperze
Jeśli natomiast będę robił jakieś zmiany czy modyfikacje już istniejących rzeczy, to postanowiłem dla porządku pisać o nich w dziale specjalnie do tego stworzonym czyli modyfikacje i ulepszenia
-
Pora na wyjaśnienia
Ten blog w zamyśle nigdy nie miał być tylko o podróżowaniu. Takich jest setki, albo tysiące. Wszystko jest piękne, kolorowe, same ochy i achy. Tak może jest, ale raczej w czyjejś wyobraźni, albo jak zwykle jadąc na krótki szybki wyjazd, ludzie starają się wymazać z pamięci nieprzyjemne momenty, często o nich celowo nie wspominają. To są awarie, to są jakieś problemy z ludźmi czy nawet kradzieże albo inne przygody.
Postanowiłem od początku pisać życiowego bloga, czyli nie tylko fotki z pięknych miejsc, ale jeśli jest brudno albo inne rzeczy, to też je zobaczycie. Jeśli coś się zepsuło, to napiszę jak sobie z tym poradziłem. A co.
Problemy techniczne














